,
Obserwuj
Polityka

Kolejni politycy PiS uciekną na Węgry? "Kierunek azylowy dla tych, co będą się bali wymiaru sprawiedliwości"

Jacek Stawiany, PAP
3 min. czytania
29.12.2024 11:22
- Mając na uwadze prezydencję Polski w Unii Europejskiej, Marcin Romanowski może się stać po prostu kartą przetargową. To taki cyniczny pragmatyzm Viktora Orbana - mówiła w TOK FM Agnieszka Kasińska-Metryka.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania tego polityka. Prokuratura planuje postawienie mu nowych zarzutów.

Romanowski zadeklarował, że wróci w ciągu sześciu godzin do Polski, jeśli zostaną spełnione jego warunki, m.in. opublikowanie wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego czy przywrócenie odwołanych prezesów sądów.

- Odczytuję to w analizie politologicznej jako działanie symboliczne. Nie chodzi o efekt, ale o to, żeby zaistnieć - oceniła w "Poranku Radia TOK FM" prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolożka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. - Wiadomo, że te postawione quasiwarunki są niemożliwe do spełnienia. Marketingowo to próba obrony resztek dobrego imienia, godności siebie jako polityka - dodała.

Orban spłaca długi

- Co Orban może na tym ugrać? - pytał prowadzący audycję Filip Kekusz.

- To trochę spłacanie długów. Polityka, która była realizowana w Unii Europejskiej ramię w ramię z Mateuszem Morawieckim, jest takim spłacaniem długu wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości - stwierdziła Joanna Miziołek w "Wprost". - Oraz wiarą w to, że w przyszłości rząd Prawa i Sprawiedliwości dojdzie do władzy i znowu Viktor Orban będzie w tej Unii Europejskiej miał sprzymierzeńca w postaci Polaków. To jest taka strategia, która jest za granicą na prawicy cały czas silna - podkreśliła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Mając na uwadze prezydencję Polski w Unii Europejskiej, Marcin Romanowski może się stać po prostu kartą przetargową - mówiła natomiast Kasińska-Metryka. - To taki cyniczny pragmatyzm Viktora Orbana. Myślę, że spłacanie długu to zbyt dużo z jego perspektywy. Dla niego sytuacja nie jest czymś szczególnym. Po prostu sytuacja, która przytrafiła się niejako, natomiast bardziej niepokojące jest to, co również zostało w tych rozmowach zasygnalizowane - zaznaczyła.

- Ciąg dalszy może nastąpi. Czyli ten kierunek węgierski paradoksalnie - słuchając wypowiedzi polityków, którzy mówią, że to tam jest prawdziwa demokracja - może stać się kierunkiem azylowym dla kolejnych polityków, którzy będą się w kraju bali wymiaru sprawiedliwości - wyjaśniła gościni TOK FM.

Romanowski z 11 zarzutami

Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. To postępowanie obejmujące kilkanaście wątków, m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z funduszu. W przypadku Romanowskiego, który w latach 2019-2023 był wiceszefem MS nadzorującym Fundusz Sprawiedliwości, prokuratura zarzuca mu popełnienie 11 przestępstw, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu.

Przestępstwa Romanowskiego miały polegać m.in. 'na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości'. Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczał do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych. Zarzuty dotyczą również przywłaszczenia łącznie ponad 107 mln zł i usiłowania przywłaszczenia ponad 58 mln zł.