,
Obserwuj
Świat

Andras Baka nowy prezydentem Węgier. Kim jest "największa ofiara" rządów Orbana?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
11.08.2026 15:30

We wtorek węgierski parlament wybrał prezydenta. Kandydat był tylko jeden - to Andras Baka, były prezes węgierskiego Sądu Najwyższego, który swojego czasu słono zapłacił za krytykowanie rządów Viktora Orbana. Co jeszcze o nim wiadomo? 

Andras Baka
Andras Baka
fot. PETER KOHALMI / AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kto jest kandydatem Tiszy na prezydenta Węgier;
  • kim jest Andras Baka;
  • ile lat ma Andras Baka;
  • jakie wykształcenie i doświadczenie zawodowe ma Andras Baka;
  • jak doszło do konfliktu Andrása Baki z Viktorem Orbanem;
  • kto jeszcze był rozważany jako kandydat na prezydenta Węgier;
  • dlaczego Tamas Sulyok nie dokończył kadencji.

Zgromadzenie Narodowe Węgier wybrało we wtorek nową głowę państwa. Jedynym kandydatem był Andras Baka, nominowany przez Tiszę. W głosowaniu wzięło udział 146 ze 199 deputowanych. Oddano 140 głosów za i sześć przeciw.
Deputowani mieli 40 minut na wrzucenie głosu do urny. Następnych 20 minut przeznaczono na ich podliczenie.

Został prezydentem Węgier. Kim jest Andras Baka?

Andras Baka urodził się 11 grudnia 1952 r. w Budapeszcie (obecnie ma 74 lata). W latach 1973-1978 studiował prawo na Uniwersytecie Loranda Eotvosa w Budapeszcie, po czym rozpoczął pracę w Instytucie Nauk Prawnych i Politycznych Węgierskiej Akademii Nauk. W 1988 roku uzyskał tam stopień kandydata nauk (w Rosji i krajach byłego ZSRR to o stopień niżej niż stopień doktora nauk). Od lat 80. wykładał na uczelniach w Stanach Zjednoczonych, Francji i Niemczech. W latach 1990-1998 kierował Allamigazgatasi Foiskola, szkołą kształcącą przyszłych pracowników administracji publicznej. Pod koniec lat 80. stanął na czele zrzeszającego pracowników naukowych związku zawodowego TUDOSZ. W 1996 roku zdobył uprawnienia adwokackie.

W 1990 roku uzyskał Andras Baka został deputowanym i jako bezpartyjny zasiadał we frakcji Węgierskiego Forum Demokratycznego. Członkiem Zgromadzenia Narodowego był tylko przez rok - w 1991 roku zrezygnował z mandatu, by objąć stanowisko sędziego w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, gdzie orzekał przez następnych 17 lat. W 2008 roku został prezesem sądu apelacyjnego w Budapeszcie.

Redakcja poleca

Konflikt z Viktorem Orbanem

W czerwcu 2009 roku rząd Gordona Bajnaiego wybrał Bakę na urząd prezesa Sądu Najwyższego. Równolegle prawnik pełnił funkcję przewodniczącego rady sądownictwa Országos Igazsagszolgaltatasi Tanacs, do której zadań należało m.in. opiniowanie projektów ustaw dotyczących sądownictwa. Krótko później premierem został lider partii Fidesz Viktor Orban. Część proponowanych przez Fidesz projekty zmian w sądownictwie (ustawa anulująca wyroki, obniżenie wieku emerytalnego sędziów z 70 do 62 lat, utworzenie Krajowego Urzędu Sądownictwa) spotkały się ze sprzeciwem Andrasa Baki, który nie bał się krytykować ich publicznie.

Wtedy rząd Orbana - na podstawie poprawek do konstytucji - skrócił mającą trwać sześć lat kadencję Baki na stanowisku prezesa SN. Prawnik w 2012 roku został odsunięty z funkcji, a Sąd Najwyższy formalnie zastąpiła nowo utworzona Kuria, na której czele stanął Peter Darak. Baka został pozbawiony możliwości ubiegania się o stanowisko prezesa Kurii. Fidesz wprowadził bowiem dodatkowy warunek kwalifikacyjny: kandydat musiał posiadać co najmniej pięć lat doświadczenia jako sędzia na Węgrzech, a służba w sądach międzynarodowych (w tym blisko 17 lat Baki w ETPCz) nie była już liczona.

W reakcji Baka złożył skargę przeciwko Węgrom do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W 2014 roku ETPCz stwierdził naruszenie art. 6 i 10 europejskiej konwencji praw człowieka. Rząd Orbana zaskarżył to orzeczenie do Wielkiej Izby ETPC, ta jednak potwierdziła poprzednie rozstrzygnięcie. Finalnie prawnikowi przyznano odszkodowanie w wysokości 100 tysięcy euro i zwrot kosztów.

Redakcja poleca

W międzyczasie Baka cały czas pozostawał sędzią Kurii, pełniąc funkcję przewodniczącego izby w sekcji cywilnej. W 2019 roku przeszedł na emeryturę.

Od 2018 do 2024 r. pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Trybunału Administracyjnego Rady Europy w Strasburgu. Równolegle występował z wykładami, m.in. na Uniwersytecie Sorbona w Paryżu. W 2012 r. został honorowym prezesem Sieci Prezesów Sądów Najwyższych państw Unii Europejskiej.

W lutym 2025 r. wystąpił na demonstracji sędziów i pracowników sądów w Budapeszcie, zorganizowanej przez Węgierskie Stowarzyszenie Sędziów (MABIE). Krytykował m.in. zniesienie jednolitej tabeli wynagrodzeń sędziowskich i przyznanie sędziom Kurii wyższych uposażeń w odrębnym trybie, co określił jako próbę podziału korpusu sędziowskiego i zapewnienia lojalności Kurii. "Kto ma się odzywać przeciwko demontażowi praworządności, jeśli nie sędziowie?" - pytał wówczas zgromadzonych.

Dlaczego Tamas Sulyok ustąpił?

Ostatnim prezydentem wybranym przez poprzednie władze Węgier był Tamas Sulyok - prawnik i były prezes Trybunału Konstytucyjnego, który objął urząd w marcu 2024 r., ale nie dotrwał do końca kadencji.

Po zdecydowanej wygranej Tiszy w wyborach z 12 kwietnia 2026 r. nowy premier Peter Magyar, który nieraz nazywał Sulyoka "marionetką Orbana", zaczął wzywać prezydenta do dobrowolnej rezygnacji. Ostatecznie, pod odmowach Sulyoka, parlament przyjął w lipcu poprawkę do konstytucji, która skutkowała wygaśnięciem mandatu byłego już prezydenta. Sulyok podpisał nowelizację, jego prezydentura dobiegła końca 20 lipca, a obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo Agnes Forsthoffer - marszałkini parlamentu.

Obóz byłego premiera Viktora Orbana zapowiedział wcześniej, że nie weźmie udziału w wyborach nowego prezydenta, ponieważ uważają odwołanie Tamasa Sulyoka za bezprawne. "Nie będziemy uczestniczyć w tej farsie związanej z nominacją i wyborem, która przeradza się w telenowelę. Klub Fideszu nie weźmie udziału w procesie zgłaszania kandydatów ani w samym głosowaniu. Ostatnim prawowitym prezydentem Węgier jest Tamas Sulyok" - oświadczył obecny szef Fideszu Janos Boka.

Zgodnie z konstytucją parlament musi wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni od wygaśnięcia mandatu Sulyoka. W drugiej połowie lipca premier Peter Magyar ogłosił, że prezydentką zostanie arcymistrzyni szachowa Judit Polgar. Ta jednak odmówiła szefowi rządu. Powstanie tej niezręcznej sytuacji Magyar tłumaczył później "błędami komunikacyjnymi spowodowanymi jego radością i bezwarunkowym zaufaniem".

Więcej o Judith Polgar dowiesz się z naszego artykułu:

Redakcja poleca

Przed paroma dniami w mediach społecznościowych było głośno o wynikach anonimowej ankiety, która miała wyłonić nowego prezydenta Węgier. W głosowaniu wygrał Andras Arato, emerytowany inżynier-elektryk, w Polsce znany z memów "Hide the Pain Harold" i "Dziwny pan ze Stocka".

Posłuchaj:

Węgry przechodzą spektakularną transformację po szesnastu latach rządów Fideszu. Dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich wyjaśnia dlaczego radykalne, nierzadko budzące kontrowersje kroki są przez nową władzę tłumaczone jako absolutnie niezbędne, by dawni lojaliści nie blokowali nadchodzących reform. Jednym z głównych filarów zmian ma być powołanie Narodowego Urzędu do spraw odzyskiwania i ochrony majątku (NWWH), który weźmie pod lupę fortuny zbijane w czasach poprzedniej ekipy.

Jak Budapeszt zarządza brakiem wody w Dunaju? Konsekwencje sięgają daleko, bo susza realnie zagraża stabilności energetycznej Węgier. Władze apelują o oszczędzanie energii, a kolejne kilka dni ma być kluczowych dla rozwoju sytuacji. Gościem programu był dr Andrzej Sadecki z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Źródło: PAP, TOK FM, Wikipedia, MTI