Zwrot w sprawie "zamachu stanu". Święczkowski będzie miał kłopoty?
- Do sekretariatu Prokuratora Generalnego wpłynęły dokumenty związane ze śledztwem w sprawie 'zamachu stanu', stało się to w poniedziałek;
- Senator Krzysztof Kwiatkowski ocenił, że opóźnienie w przekazaniu dokumentów mogło wynikać z refleksji na temat odpowiedzialności grożącej za składanie fałszywych doniesień;
- Polityk KO zastanawiał się, czy w złożonych dokumentach są dowody potwierdzające tezę o ciężkich oskarżeniach na temat 'zamachu stanu'.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski poinformował w ubiegłą środę, że zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski, po jego zawiadomieniu, wszczął śledztwo w sprawie podejrzenia dokonania zamachu stanu m.in. przez premiera Donalda Tuska, marszałków: Sejmu i Senatu, szefa Rządowego Centrum Legislacji oraz niektórych sędziów i prokuratorów.
Prokurator krajowy Dariusz Korneluk powiedział w poniedziałek, że prokurator generalny Adam Bodnar dwukrotnie zwrócił się do prok. Ostrowskiego o wydanie dokumentów związanych ze śledztwem ws. 'zamachu stanu'. Podkreślił, że PG wyznaczył Ostrowskiemu termin wydania dokumentów do tego poniedziałku - czyli do wczoraj.
Prokurator Adamiak poinformowała, że w poniedziałek dokumenty zostały złożone do sekretariatu Prokuratury Generalnej przy ul. Postępu 3 w Warszawie. Jednocześnie we wtorek Adam Bodnar zawiesił prok. Ostrowskiego w czynnościach na pół roku.
Senator Kwiatkowski pyta o dowody
- To dowód na to, że wreszcie pan prokurator Ostrowski nie mija się z prawdą, bo nie przyjął żadnego zawiadomienia, a pan Święczkowski wcześniej go nie złożył - komentował w 'Poranku TOK FM' senator Krzysztof Kwiatkowski. Powołał się przy tym na przepisy przyjęte w 2022 roku za czasów Zbigniewa Ziobry, zgodnie z którymi "każde zawiadomienie do prokuratury musi być zgłoszone przez biuro podawcze albo wysłane pocztą, a nie przekazywane w tajemniczej kopercie czy z ręki".
Dodał, że w jego opinii nie było żadnego zawiadomienia, ponieważ "panowie bali się, a w szczególności pan Święczkowski, żeby pokazać to, co tam jest zawarte". - Że premier, ministrowie, marszałek Sejmu, Senatu, posłowie, senatorowie, niektórzy sędziowie i prokuratorzy biorą udział w zorganizowanej grupie przestępczej. No tutaj to jest mafia, bo to mafia ma wpływ na najwyższe osoby w państwie. No jestem ciekaw, jakie mają dowody, że zorganizowana grupa przestępstwa rządzi w kraju - zastanawiał się gość Macieja Głogowskiego.
Senator Kwiatkowski przyznał, że nie wie, co jest w piśmie przekazanym do Prokuratora Generalnego, natomiast wie, że "w Polsce grozi odpowiedzialność karna tym, którzy fałszywie informują o możliwości popełnienia przestępstwa, jeżeli takowych (przesłanek, dowodów - red.) nie ma". - A co to jest zamach stanu? Mam art. 122 przed sobą otwarty: Kto ma na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru kraju lub zmienia przemocą konstytucyjny ustrój. No kto zmienił ustrój w Polsce? Ja wiem, że dla polityków PiS oddanie władzy było dramatyczne, ale to Polacy zdecydowali - podsumował polityk, w przeszłości minister sprawiedliwości.
I zastanawiał się, czy "zamachowcami byli ci, którzy 15 października 2023 roku nie głosowali na Prawo i Sprawiedliwość". - Bo w wyniku wyborów doszło do zmiany władzy. Moim zdaniem stąd było to opóźnienie, bo do panów dotarło, że mogą sami się narazić na odpowiedzialność karną za składanie fałszywego zawiadomienia - stwierdził gość TOK FM.
Na czym ma polegać "zamach stanu"?
Według prezesa TK przestępstwo polega na tym, że od 13 grudnia 2023 r. osoby te działają "w zorganizowanej grupie przestępczej", mając na celu "zmianę konstytucyjnego ustroju RP oraz działając w celu osiągnięcia lub zaprzestania działalności TK oraz innych organów konstytucyjnych, w tym KRS i SN".
W czwartek prok. Adamiak informowała, że z ustaleń prokuratury wynika, iż 3 lutego pracownik TK osobiście przyjechał do siedziby Prokuratury Krajowej, a następnie złożył zamkniętą kopertę w sekretariacie zastępcy PG Michała Ostrowskiego. Natomiast w czwartek do sekretariatu PG wpłynęło pismo od prok. Ostrowskiego informujące o wszczęciu postępowania z wnioskiem o zarejestrowanie tego pisma. Prok. Ostrowski piastuje funkcję zastępcy PG od listopada 2023 r.; powołał go na to stanowisko ówczesny premier Mateusz Morawiecki.
Trybunał Konstytucyjny w obecnym kształcie był i jest krytykowany przez obecne władze i część prawników, wskazujących m.in., że zasiadają w nim tzw. sędziowie dublerzy (wybrani na miejsca w TK wcześniej już obsadzone). Jeszcze w początkach marca ub. roku Sejm podjął uchwałę, w której stwierdził, że "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy".