Wojna na Ukrainie a inflacja w Polsce. Jak inwazja za wschodnią granicą wpływa na nasze finanse?

Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę obserwujemy gwałtowny wzrost cen podstawowych surowców. To z kolei przekłada się na wysoką inflację. Jakie będą długofalowe skutki wojny na Ukrainie?

Jak wojna na Ukrainie wpływa na koszt życia w Polsce? "Średnioroczny wzrost cen w 2022 sięgnie 10,8 proc"

Tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji światowe rynki doznały szoku. Odbiło się to m.in. na polskiej walucie, która zaliczyła gwałtowny spadek - na początku marca euro przebiło psychologiczną barierę 5 zł. Historyczny wzrost zanotowały także ceny ropy. Od tego czasu sytuacja nieco się uspokoiła, jednak po krótkoterminowych wahaniach przyjdzie czas na długoterminowe skutki wojny na Ukrainie.

Polski Instytut Ekonomiczny przygotował raport „Warnomics. Gospodarcze koszty inwazji Rosji i Białorusi na Ukrainę", w którym podsumowano długofalowe konsekwencje gospodarcze wojny na wschodzie. Wynika z niego m.in., że średnioroczny wzrost cen w 2022 roku w Polsce sięgnie 10,8 proc. Najmocniej podrożeją żywność i energia, a to przełoży się na pozostałe sektory gospodarki. Ucierpi też eksport i import.

- W reakcji na rosyjsko-białoruską inwazję na Ukrainę rozpoczętą w lutym 2022 r. cena baryłki ropy Brent na światowych rynkach wzrosła nawet o 44 proc., a ceny żywności wzrosły w porównaniu do wyników z lat 2014-2016 o 40,7 proc. - napisano w raporcie. Stwierdzono w nim także, że Ukraina w latach 2014-2020 w wyniku rosyjskiej aneksji Krymu i konfliktu w Donbasie straciła już 20 proc. PKB. Ze względu na liczne powiązania gospodarcze z tym krajem, przez wojnę ucierpi cała Europa, a także wiele państw w Afryce i Azji, dla których Ukraina była jednym z głównych dostawców zbóż.

Wojna na Ukrainie wywołała rekordową inflację w Polsce. Co to jest inflacja?

Ostatnio słowo "inflacja" odmieniane jest przez wszystkie przypadki. A co to jest inflacja? Tym pojęciem w ekonomii określa się wzrost przeciętnego poziomu cen. Mierzy się go za pomocą indeksu cen konsumpcyjnych, hurtowych lub fabrycznych. Wzrost inflacji wiąże się ze spadkiem siły nabywczej pieniądza, co oznacza, że za taką samą ilość pieniędzy można kupić mniej towarów lub usług.

Kilka dni temu główny Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w marcu 2022 rok do roku wyniosła 10,9 proc. W porównaniu z lutym jest to wzrost o 3,2 proc. Eksperci już wcześniej ostrzegali, że tempo wzrostu cen w Polsce osiągnie poziom dwucyfrowy. Na gwałtowny wzrost inflacji mają wpływ przede wszystkim dwa czynniki: podwyżki cen paliw, i wzrost cen żywności.

- To nie jest jeszcze najgorsza wiadomość o wysokości inflacji, jaka nas czeka w tym roku. Ona będzie jeszcze wyższa, dlatego że będą się materializowały, z pewnym opóźnieniem, inne negatywne wstrząsy o charakterze podażowym, które są związane ściśle z wojną w Ukrainie - powiedział w TOK FM Janusz Jankowiak, ekonomista z Polskiej Rady Biznesu. Jak wyjaśnił, możemy się spodziewać, że dwucyfrowa inflacja utrzyma się do końca roku.

Inflacja w Polsce (wykres NBP). Potrzebne będą kolejne podwyżki stóp procentowych

Utrzymywanie się tak wysokiej inflacji oznacza kolejne podwyżki stóp procentowych, co zdecydowanie nie cieszy kredytobiorców. Wynika to z większej presji płacowej i oczekiwań pracowników, które - jak tłumaczył Jankowiak - będzie trzeba utrzymać w ryzach właśnie za pomocą podwyżek stóp procentowych. Ile tym razem wyniesie? Tego dowiemy się już jutro (6.04.2022) podczas kolejnego posiedzenia RPP. Zdaniem analityków z PKO BP możemy spodziewać się w średnim okresie podniesienia stopy referencyjnej nawet o 1,25 pkt proc.

Inflacja CPI i bazowaInflacja CPI i bazowa NBP / Rada Polityki Pieniężnej, Marzec 2022 r., Raport o inflacji

DOSTĘP PREMIUM