Kredyty mieszkaniowe i stałe oprocentowanie. Kredytobiorca: chcę spać spokojnie. Ekspert: to duże ryzyko
Kredyt hipoteczny 2022. Raty rosną lawinowo i końca nie widać
Wystarczy posłuchać o czym rozmawiają kredytobiorcy lub wejść na dowolne forum, żeby przekonać się, że doniesienia o rosnących ratach to prawdziwe tragedie.
- Cała pensja idzie na raty, a jutro kolejne podwyżka stóp procentowych - pisze zdesperowany kredytobiorca i otrzymuje prawie 500 komentarzy od innych, których rata także zaczyna przerastać.
- U nas z 1040 na 1944 (po najnowszym przeliczeniu od sierpnia 2400 zł). Zdecydowaliśmy się przejść na stałe i będziemy płacić 2350 zł. - wyjaśnia jeden z tych, którzy uciekając przed rosnącymi stopami procentowymi i ratami kredytów ze zmiennym oprocentowaniem, zdecydowali się zacząć płacić stałe raty.
- Też mam stałe bo wolę płacić więcej, ale spać spokojnie - dodaje inny kredytobiorca.
Pytania o to czy warto zdecydować się na zmianę stopy procentowej, ze zmiennej na stałą, stawia sobie coraz więcej właścicieli kredytów hipotecznych. Za taką zmianą przemawia porównanie rat ze stałą i zmienną stopą, dostępne na stronach: "kredyt hipoteczny - kalkulator".
Eksperci twierdzą, że to działanie krótkowzroczne. Kredyt ze stałą stopą procentową trzeba będzie spłacać w równych ratach jeszcze wiele lat po tym, gdy stopy procentowe zaczną spadać.
Jednak dla wielu rodzin, poziom obecnej raty oznacza wydrenowanie budżetu domowego i brak środków do życia. Do tego, nikt nie potrafi im powiedzieć na jakim poziomie raty zatrzymają się. W tej sytuacji zmiana oprocentowania na stałe jest przynajmniej jakąś "wiadomą", do której można się przygotować.
Stałe oprocentowanie w Polsce i w Europie. Różnice są ogromne
Wyliczenia wysokości rat w kredycie ze stałą stopą pokazują, że można płacić ratę nawet o kilkaset złotych niższą od prognozowanej na dalsze etapy inflacji. Jednak trzeba pamiętać, że oprocentowanie stałe jest wysokie, wynosi dziś niemal 9 proc. I pozostanie takie przez kolejne 20 czy 30 lat.
- 8,64? na 30 lub 20 lat? To ile wyjdzie do spłaty wraz z odsetkami? - zadaje pytanie kolejna kredytobiorczyni, komentująca rozważania na temat zmiany oprocentowania ze zmiennego na stałe.
Odkąd zaczęły gwałtownie rosnąć ceny, a wraz z nimi stopy procentowe, coraz częściej porównywano sytuację kredytową Polaków i Europejczyków. W Europie kredyty hipoteczne ze stałą stopą procentową są normą. Z kolei w Polsce większość udzielanych kredytów podlega wahaniom stóp procentowych i przestaje być przewidywalna w ciężkich czasach.
Do tego obecne inflacyjne wysokości stóp procentowych np. w Niemczech dochodzą do 3 proc. U nas stała stopa procentowa, wynosi już prawie 9 proc.
To wszystko oznacza, że sytuacja polskich kredytobiorców jest dużo gorsza niż europejskich.
Kredyt hipoteczny 2022. Ekspert: Obawiam się kolejnej afery związanej z kredytami mieszkaniowymi
Rozważania zmiany kredytu hipotecznego i sięganie po stałe stopy procentowe krytykują eksperci. Obawiają się, że konsekwencje takich masowych zmian mogą być poważne. Porównują je do sytuacji, która dotknęła frankowiczów.
- Obawiam się kolejnej afery związanej z kredytami mieszkaniowymi. Pierwsza przed laty dotyczyła franków. Drugą mamy teraz: bardzo dużo kredytów – ponad 300 tys. umów kredytowych na 1 miliard złotych – wzięto przy najniższym oprocentowaniu, kiedy WIBOR wynosił 0,2 proc. Trzecia afera w przyszłości może dotyczyć tych, którzy na szczycie tego kryzysu przetransferowali swoje oprocentowanie na stałe na pięć czy dziesięć lat. - wyjaśnił w rozmowie z Wyborcza.pl Tomasz Narkun, analityk i inwestor mieszkaniowy
- Niewykluczone, że za rok czy dwa stopy będą spadać, a ci ludzie zostaną z tym oprocentowaniem. Nie będą mogli z tego wyjść. (...) Więc, moim zdaniem, paniczne przechodzenie na nie w tym momencie, przy wysokiej inflacji i najwyższych stopach procentowych, jest bardzo ryzykowne. Ci ludzie za dwa, trzy lata mogą poczuć się oszukani, kiedy stopy procentowe będą spadać. - dodał ekspert.