"Pianka za kilka złotych, perlator". Ekspertka radzi, jak zmniejszyć rachunki za prąd. "Kilka sekund i ulga dla kieszeni"

Tej zimy za ciepło i energię zapłacimy dużo więcej niż dotychczas. Dr Sonia Buchholtz podpowiadała w TOK FM, jak w prosty sposób zaoszczędzić na rachunkach. - Są rozwiązania dużo tańsze od termomodernizacji albo wręcz darmowe i możliwe do wykonania już dziś. Czasami zajmują dosłownie kilkanaście sekund - przekonywała ekspertka z Forum Energii.
Zobacz wideo

Wysokie koszty ciepła i energii elektrycznej, a także trudny dostęp do surowców, zmuszą nas tej zimy do oszczędzania. W swoim najnowszym raporcie Forum Energii pokazuje liczne sposoby na obniżenie rachunków za prąd. Okazuje się, że to nie musi być trudne. - Są tam rozwiązania, które łączy to, że są dużo tańsze od termomodernizacji albo wręcz darmowe i możliwe do wykonania już dziś. Czasami zajmują dosłownie kilkanaście sekund i powinny przynieść realną ulgę dla kieszeni - mówiła w Programie Specjalnym w TOK FM jedna z autorek raportu, dr Sonia Buchholtz. 

Rozmówczyni Tomasza Setty wskazała, że jeden z darmowych sposobów dotyczy utrzymywania odpowiedniej temperatury w pomieszczeniach. - Należy wietrzyć odpowiednio. Zazwyczaj w polskich domach wietrzy się tak, że jest włączony kaloryfer, a jednocześnie otwarte okno. To dość kosztowny sposób. Więc zachęcamy do tego, żeby za każdym razem skręcać kaloryfer, intensywnie wietrzyć pomieszczenie, zamknąć okna i dopiero wtedy włączać termostaty po to, żeby one nie dostawały błędnych sygnałów - radziła Buchholtz.

Ekspertka Forum Energii rekomendowała także ekran zagrzejnikowy. - To pianka pokryta folią aluminiową, którą przylepiamy za naszym grzejnikiem. Odbija ona ciepło, które grzejnik kierowałby w stronę ściany i w ten sposób zużywamy mniej energii - wyjaśniła. I dodała, że taka pianka kosztuje około 5 złotych za metr bieżący. 

Jak wskazała Buchholtz innym tanim rozwiązaniem jest np. perlator, którego cena to z kolei ok. 15 złotych. Tłumaczyła, że to urządzenie, które napowietrza strumień wody. - Czyli końcówka do kranu, dzięki której będziemy mieli wrażenie, że mamy duże ciśnienie wody. Dzięki temu zużywamy i ogrzewamy jej znacznie mniej - mówiła.

Gościni TOK FM podkreśliła, że takie działania inwestycyjne, które wymagają tylko zakupu i zainstalowania czegoś sprawiają, że w przeciętnym domu można zużyć aż od 37 do 63 proc. energii mniej. A to - jak mówiła - jest ważne nie tylko z punktu widzenia domowych finansów, ale także z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego całego kraju.

Premier zachęca do oszczędzania

Premier Mateusz Morawiecki przedstawiając w czwartek założenia "Tarczy Solidarnościowej" poinformował, że wszystkie gospodarstwa domowe, bez wyjątku, będą miały gwarantowaną cenę prądu do 2 tys. kWh rocznie. Dodał, że w przypadku gospodarstw domowych, w których jest przynajmniej jedna osoba niepełnosprawna oraz takich, gdzie jest co najmniej trójka dzieci, ten limit będzie wyższy. Przekazał, że także w przypadku gospodarstw rolniczych limit ten ma wynieść do 2600 kWh.

- Chcemy ruszyć z odpowiednimi regulacjami w przyszłym tygodniu - zapowiedział premier. Poinformował, że rząd jest w codziennym kontakcie z prezesem URE, by we współpracy ze spółkami energetycznymi, nie tylko spółkami Skarbu Państwa, wypracować odpowiednie rozwiązania legislacyjne. 

DOSTĘP PREMIUM