advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Gospodarka

Przed nami sezon zakupów prezentów pod choinkę. Wiadomo, za co zapłacimy mniej

Anna Augustyn, Wojciech Kowalik
4 min. czytania
22.10.2023 13:53
Lista produktów, które w sezonie świątecznym mogą być tańsze, jest długa: od zabawek przez odzież, wyposażenie wnętrz, sprzęt elektroniczny, aż po gry komputerowe. Sprzedawcy zamierzają sięgnąć po najcięższą broń: obniżyć ceny. Eksperci zapowiadają rekordowe okazje.
|
|
fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Mamy same dobre wiadomości: pod choinką może być bogato, a w portfelu wcale nie dużo biedniej. Bo eksperci zapowiadają na najbliższe miesiące prawdziwy handlowy szturm. Kto przygotowuje się do ataku, a kto trwa w okopach? I dlaczego cena czyni świąteczne cuda?

W handlowych okopach trwają konsumenci. Przygnieceni trudami życia codziennego nie garną się do zakupów. Sprzedaż detaliczna systematycznie od miesięcy spada. Nie dość, że kupujący trzymają się za kieszenie, to sprzedającym nie sprzyja pogoda. W sklepach piętrzą się stosy swetrów i ciepłych czapek, brakuje chętnych na jesienno-zimowe kolekcje . Ostatnie półtora miesiąca, w którym zwykle z półek znikała ciepła odzież, można spisać na straty prawie nie do odrobienia. Ale to dobrze dla klientów.

Zanim będzie o swetrach, na początek większy gabaryt. Meble mają niewiele wspólnego z pogodą, ale za to mają wiele wspólnego z zasobnością portfeli. Meble oraz sprzęt radiowo telewizyjny i gospodarstwa domowego przechodzą w kryzysie kosztów życia prawdziwe załamanie. Zła passa trwa co najmniej od wiosny. Powodów jest kilka. Pierwszy: nowe meble nie są potrzebne, gdy nie ma czego meblować. Na rynku mieszkaniowym wciąż zapaść. Pomimo szturmu Polaków na banki po tani rządowy kredyt, nowych lokali oddaje się do użytku rekordowo mało. A kto ma co meblować, mocno trzyma się za kieszeń, bo zwykle na ratę kredytu wydaje prawie dwa razy więcej niż półtora roku temu. Więcej kosztuje żywność i utrzymanie mieszkania, na nową szafę mało kogo stać. Zatem mebli we wrześniu znów sprzedało się mniej niż rok wcześniej. Zresztą w tej kwestii nic nie zmienia się od miesięcy. Dlatego największa na świecie sieć wyposażenia wnętrz postanowiła ułatwić klientom podejmowanie zakupowych decyzji.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>

Ceny obniża IKEA i to masowo, a w przypadku niektórych znacząco, bo aż o jedną piątą. Spadnie między innymi cena jednego z najbardziej popularnych systemów szafek i półek. Zastanawiacie się jak to możliwe, że może być taniej? Otóż jak twierdzi IKEA, w końcu tanieją materiały do produkcji, przestał też drożeć transport i energia. Jednocześnie trwa regularna walka o klienta. A skoro w czasach powszechnej drożyzny za decyzjami o zakupach stoi tylko jeden istotny argument - cena, Szwedzi ruszyli na tym froncie do boju, swoją strategię nazywając "inwestycją w niskie ceny". Żeby ułatwić ludziom wydawanie pieniędzy, IKEA przenosi się też bliżej centrów miast, sklepy mają być mniejsze, oferować więcej usług projektowych i być punktami odbioru zamówień. Na przykład świątecznych prezentów. I teraz wracamy właśnie do tych bożonarodzeniowych zakupów.

Eksperci zapowiadają prawdziwe rekordy. I nie chodzi tym razem o rekordy sprzedaży, ale o rekordowe okazje. By przekonać klientów do zakupów, najwięksi sprzedawcy, będą sięgać po najpewniejszy oręż - jak IKEA - czyli po cięcie cen. W tym sezonie nie tylko wyjątkowo głębokie, ale też wyjątkowo wczesne. Nie jak zwykle po Bożym Narodzeniu, ale już przed świętami handlowcy będą oferować obniżki nawet o jedną trzecią. Najmocniej przecenione mają być zabawki, sprzęt elektroniczny oraz odzież. Tak przynajmniej uważa Adobe Analytics, przygotowujący jedną z najważniejszych prognoz handlowych na świąteczny sezon zakupowy.

Na początek odzież. Do świąt daleko, a tu już promocje. Aktualne kolekcje przecenione są o jedną piątą. Plus możliwe kolejne 20 procent zniżki za większe zakupy, bo w największych sieciówkach zapaść. Na półkach sterty ciepłych swetrów i wciąż niewielu zainteresowanych. To dlatego, że połowa października za pasem, a jesieni do tej pory nie było. Sieci odzieżowe stoją więc przed hamletowskim dylematem: wyprzedać się za grosze czy wysłać towar z powrotem na rok do magazynu i czekać na kolejną jesień z nadzieją, że kiedyś jednak przyjdzie. Stąd okazje cenowe już teraz. A ma być jeszcze lepiej. Pojawiają się bowiem głosy, że w wyprzedażowym szczycie padną promocyjne rekordy, a obniżki cen odzieży sięgną nawet... 80 procent. Ale to dopiero po świętach.

Przed świętami czeka nas lista możliwych handlowych przebojów. Bo tańsze mają być i zabawki, sprzęt radiowo telewizyjny i artykuły gospodarstwa domowego. W tym spodziewane prezentowe przeboje: Lego minifigurki, Kanoodle 3D (czyli trójwymiarowe układanki logiczne), wszystko, co związane z Barbie, Shape Shifting Box (chodzi o wariację na temat kostki Rubika), Sony Playstation, Xbox, Nintendo Switch, a z gier Mortal Kombat oraz Super Mario Bros. Poza tym smartfony, przede wszystkim najnowszy iPhone 15, słuchawki bezprzewodowe, czytniki e-booków, aparaty fotograficzne Instax. A także Birckenstoki model Boston.

Porażające fakty o Temu i Shein. Ekspansja chińskich gigantów e-handlu

Na koniec o tym, czym się to wszystko skończy. Bo jeśli prognozy o super okazjach okażą się trafne, to może być taniej niż rok temu, a przynajmniej nie będzie drożej. A to znaczy, że spowolni inflacja. Niższa inflacja to więcej równowagi w gospodarce . Więcej równowagi w gospodarce to dla banków centralnych jedna z przesłanek za obniżkami stóp procentowych. A obniżki stóp procentowych to tańszy kredyt, niższe raty, więcej w kieszeni i mniej finansowego bólu na zakupach. I choć niska inflacja promocjami świątecznymi nie stoi, to jednak nadzieja pozostaje. Na nieco lepszy finansowy los.