"Haniebne" słowa Dudy o "Zielonej granicy". "To podłość". Kaczyński też dołożył swoje
Używane w czasie II wojny hasło "Tylko świnie siedzą w kinie" wróciło za sprawą krytyków "Zielonej granicy" Agnieszki Holland. Znalazło się w oświadczeniu związkowców Straży Granicznej i zostało podchwycone przez liderów obozu władzy.
Andrzej Duda na antenie TVP ocenił, że "nie dziwi się, że funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy zapoznali się z tym filmem, użyli tego hasła". Prezydent nie widzi nic niestosownego w posługiwaniu się hasłem, które w okupowanej przez nazistów Polsce miało zniechęcać do oglądania w kinach filmów, którym towarzyszyły propagandowe kroniki rządowe o sukcesach III Rzeszy. Podobnie jak inni politycy Zjednoczonej Prawicy, którzy powielają hasło np. we wpisach w mediach społecznościowych. Do oliwy do ognia dolał też Jarosław Kaczyński, który w piątek wygłosił specjalnie oświadczenie na temat filmu. - Ci, którzy robią takie filmy i którzy je wspierają, ci którzy przyjmują je dobrze są w gruncie rzeczy armią Putina - powiedział szef PiS.
Zdaniem filmoznawcy Tomasza Kolankiewicza "Pan prezydent wystawia sobie nie najlepszą wizytówkę". - Mówienie takich rzeczy o swoich obywatelach, o obywatelach państwa, którego jest prezydentem, to po prostu podłość. Są to słowa haniebne. Nikt nie ma wątpliwości, że prezydent Andrzej Duda nie jest osobą kompetentną, by wypowiadać się na temat kultury, więc trudno traktować go poważnie - mówił w TOK FM były dyrektor artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Rozmówca Cezarego Łasiczki dodał, że Andrzej Duda "udowodnił wielokrotnie, że się kompletnie nie zna" na kulturze. - Mówiąc takie rzeczy się ośmiesza - ocenił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Mimo że w programie, trwającego właśnie 48. FPFF "Zielonej granicy" nie ma, to film Agnieszki Holland jest jednym z ważniejszych tematów imprezy. Jak mówił gość "OFF Czarka", na czwartkowej premierze na filmu "Kos", reżyser Paweł Maślona nie wprost zaapelował o solidarność w branży. - Takich sygnałów było więcej: Andrzej Seweryn miał koszulkę dedykowaną Holland, okazującą solidarność. Pragnienie wyrażenia tej solidarności jest bardzo silne. Takie symboliczne gesty są istotne - mówił Tomasz Kolankiewicz.
Cimoszewicz o spocie MSWiA przed filmem 'Zielona granica'. 'Wiadomo, jak to się skończy'