W ilu aptekach można zrobić test na COVID-19? Niedzielski podał liczby. "WOW, duma rozpiera"

Adam Niedzielski, minister zdrowia podał, w ilu aptekach można wykonać test na COVID-19. Liczby nie robią wrażenia. Komentatorzy nie mają litości.
Zobacz wideo

Od dziś test na COVID-19 można robić w aptekach. Farmaceuci wykonywać będą szybkie testy antygenowe; wynik będzie znany po 10-15 minutach i od razu znajdzie się w systemie. Rządzący zapowiadali, że testy będą dostępne we wszystkich aptekach, ale rzeczywistość jest zgoła inna. - Na starcie programu mamy 64 apteki, w których można wykonać test antygenowy. Kolejne 19 przesłało dokumenty zgłoszeniowe - ogłosił Adam Niedzielski, szef resortu zdrowia. 

Minister zaprosił też na stronę z "aktualizowaną mapą testujących aptek". 

Burza w internecie

Na wpis ministra reagują politycy opozycji i dziennikarze. Większość komentarzy to ironizowanie z szumnych zapowiedzi władzy. "WOW", "64 i za moment jeszcze 19. Duma rozpiera wszystkich. Testuj się kto może" - napisali Adam Ozga i Maciej Jarząb z TOK FM. 

- Jedna na 600 tysięcy mieszkańców. Czuję się zaopiekowana - ironizowała Sylwia Czubkowska, dziennikarka Spider's Web+ i prowadząca podcast "Techstorie" w tokfm.pl. 

- 21 stycznia: Od 27 stycznia będą darmowe testy antygenowe w KAŻDEJ aptece - zapowiedział premier. Morawiecki. Dziś 27 stycznia: testy są w 64 aptekach na 13353. Ktoś jeszcze poważnie traktuje tę ekipę hejterów i "harcerzy"? - napisał Tomasz Siemoniak z PO. 

Aptekarze wiedzieli od razu

Branża od początku twierdziła, że organizacja punktów testów w aptekach nie będzie tak prosta. Jak mówiła w TOK FM Karolina Wotlińska-Pełka, kierowniczka jednej z aptek, ona dopiero dzień przed inauguracją programu, czyli w środę 26 stycznia, poznała szczegóły i wymogi dotyczące tego rozwiązania. - Dopiero dowiedzieliśmy się, jakie w stu procentach są wymagania stawiane punktom wymazowym. Myślę, że kością niezgody może być umywalka mobilna, którą prawdopodobnie nie wszyscy zdążyli zakupić. Ja na pewno nie zdążę , bo muszę zainstalować system dezynfekujący. Realnie ruszę więc z wymazami od przyszłego tygodnia - poinformowała członkini Rady Częstochowskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Apteka, którą kieruje Karolina Wotlińska-Pełka, nie jest jedyną, w której program testowania wystartuje z poślizgiem. Rozmówczyni Adama Ozgi zwracała uwagę, że problemy dotyczą m.in. tego, jak oddzielić osoby, które chcą się przetestować, a więc potencjalnie mogące być zakażone koronawirusem, od pozostałych klientów apteki. A do tego trzeba pamiętać, że w części placówek prowadzona jest też akcja szczepień przeciwko COVID-19.

- Wiem, że dosyć duża grupa aptek sieciowych jest zainteresowana przystąpieniem do tego programu. Czekają na jakąś elastyczność ze strony ministerstwa, co do wyznaczania do testów innych pomieszczeń w aptece - nie tylko części ekspedycji tak jak teraz - mówiła gościni TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM