,
Obserwuj
Ludzie

Dlaczego lekarze stosujący niesprawdzone terapie są bezkarni? "Pokutuje stwierdzenie: nie będę donosił na kolegę"

3 min. czytania
19.07.2023 14:34
Serial Michała Janczury "Podziemie" wskazuje lekarzy, którzy zarabiają na leczeniu boreliozy metodami niepotwierdzonymi naukowo. Co samorząd lekarski zrobi w tej sprawie? - Trzeba po prostu wszystko dokładnie zbadać. Nie ma ogólnych zasad - mówił w TOK FM wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr n. med. Klaudiusz Komor.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Najnowszy serial dokumentalny dziennikarza TOK FM Michała Janczury 'Podziemie' opisuje toczący się przy świetle dziennym proceder stosowania niepotwierdzonych naukowo procedur do leczenia boreliozy - rzeczywistej i urojonej. To portret świata, w którym medycyna jest pretekstem do zarabiania. Michał Janczura pokazuje rzeczywistość, gdzie pacjentów faszeruje się lekami i suplementami diety, zarabiając na ich pragnieniu dojścia do zdrowia. W ten proceder zaangażowani są lekarze, w materiale pojawiają się ich imiona i nazwiska.

Borelioza i 'leczenie', które szkodzi. 'Podziemie' - nowy serial dokumentalny TOK FM

Sprawę komentował w 'Poranku Radia TOK FM' dr n. med. Klaudiusz Komor, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. - Przepis jest jasny, mówi, że lekarzom nie wolno stosować metod, które są niezgodne z najnowszą wiedzą medyczną. Każdy lekarz ma obowiązek prawny, jak i etyczny, żeby leczyć pacjenta zgodnie według zasad, które są sprawdzone, przebadane i bezpieczne. I każdy lekarz, który nie postępuje zgodnie z tymi zasadami podlega pod odpowiedzialność zawodową - powiedział. Tłumaczył, że karą wymierzoną w takiej sytuacji przez sąd lekarski, może być nawet odebranie prawa wykonywania zawodu.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Maciej Głogowski pytał swojego gościa dlaczego do tej pory nie zareagowano na to, że niektórzy lekarze posługują się w leczeniu boreliozy metodą ILADS, która nie ma naukowego potwierdzenia.

- Niestety to jest tak, jak ogólnie w wymiarze sprawiedliwości, że musi być zawiadomienie. Ktoś musi zgłosić taki fakt konkretnie i imiennie. Powinna to zrobić przede wszystkim osoba poszkodowana, czyli pacjent, ale powinna to zrobić także każda inna osoba, jeśli posiada taką wiedzę - tłumaczył wiceszef NIL. Przyznał jednak, że wielu lekarzy tego nie robi. - W środowisku w naszym kraju trochę pokutuje stwierdzenie, że nie będę donosił na kolegę. Często znamy te osoby, które tak leczą i po prostu niezbyt odpowiednio do tego podchodzimy. Apelujemy do kolegów, że każdy lekarz ma obowiązek zgłosić taką sytuację odpowiednich organów izby lekarskiej - stwierdził gość TOK FM.

Co zrobi samorząd lekarski?

Czy można więc oczekiwać, że po publikacji TOK FM samorząd lekarski zajmie się tą sprawą praktyk związanych z 'leczeniem' boreliozy? - My już wiedząc o takim cyklu, się tym zajęliśmy. Poprosiliśmy radę ekspertów przy Naczelnej Izbie Lekarskiej o jednoznaczną opinię dotyczącą tej metody. Ale takie sprawy, z tego, co wiem, do tej pory już się odbywały, nawet jeden wyrok zapadł wobec lekarza, który taką metodą się posługiwał. Także to nie jest tak, że my dotychczas nic nie robiliśmy. Natomiast nie ma czegoś takiego jak działanie na zasadzie jakiegoś sygnału niezbyt konkretnego - wyjaśniał niezbyt konkretnie lekarz.

Dopytywany przez dziennikarza TOK FM, co Naczelna Izba Lekarska zrobi z informacjami zawartymi w serialu 'Podziemie', dr Komor powiedział: 'Już poprosiliśmy rzecznika odpowiedzialności zawodowej, żeby się tą sprawą zainteresował'. - Co się kryje pod słowem 'zainteresował'? - próbował się dowiedzieć Maciej Głogowski. - Trzeba po prostu dokładnie zbadać wszystko. Nie ma ogólnych zasad - stwierdził wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Lekarz podkreślił, że 'bardzo ważne jest to, żebyśmy nie słuchali doniesień z internetu o jakichś cudownych metodach czy lekach, które nie są potwierdzone'. - Kluczowa jest edukacja. Bo gdyby ludzie nie chcieli i nie poddawali się tym metodom, w pewnym sensie szarlatańskim, to po prostu one nie miałyby miejsca. Tu jest ważna rola także nas, dziennikarzy i medyków, żeby wszystkich uczyć - wskazał. - My jak najbardziej planujemy zajęcie stanowiska na podstawie opinii naszej rady ekspertów, na pewno je bardzo ostro zajmiemy, ale to musi dotrzeć do ludzi i ludzie muszą w to uwierzyć. Także droga daleka - mówił rozmówca Macieja Głogowskiego.

'Przewlekła borelioza jest polem dla nieuczciwych lekarzy i diagnostów'. Doktor Grzesiowski tłumaczy dlaczego