,
Obserwuj
Ludzie

Powstaną "aborcjomaty"? Mocne stanowisko psychiatrki ws. prawa aborcyjnego

4 min. czytania
08.09.2024 12:56
Czy będą wytyczne aborcyjne dla psychiatrów? Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała wypracowanie odpowiednich standardów dotyczących wypisywania zaświadczeń umożliwiających przerwanie ciąży. - Mam nadzieję, że nie będą wiązały lekarzom rąk - mówiła dr Aleksandra Krasowska, psychiatrka i współprowadząca pasma ''Seks Audycja'' w TOK FM.
|
|
fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl

Ministerstwo Zdrowia opublikowało 30 sierpnia wytyczne w sprawie obowiązujących przepisów prawnych, dotyczących dostępu do procedury przerwania ciąży. Dokument przekazano do dyrektorów szpitali, ordynatorów i kierowników oddziałów.

Wiele kontrowersji, także wśród samych lekarzy, wzbudziło to, że do procedury przerwania ciąży wystarcza jedno orzeczenie lekarza stwierdzające istnienie przesłanki zagrożenia zdrowia kobiety, w tym np. zaświadczenie lekarza psychiatry. Według niektórych otwiera to furtkę do 'aborcji na życzenie'.

Ministra zdrowia zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu spotka się z konsultantem w dziedzinie psychiatrii prof. Piotrem Gałeckim. - Będę chciała, żeby rozmawiał z psychiatrami, z konsultantami wojewódzkimi, żeby wypracowali sobie pewien standard - powiedziała Izabela Leszczyna w Polsat News. Może to oznaczać, że pojawią się kolejne wytyczne - dla lekarzy psychiatrii.

Czy wytyczne Tuska ws. aborcji to 'otwarcie furtki'? Lekarka nie zostawia złudzeń

Będą wytyczne dla psychiatrów ws. aborcji? "Mam nadzieję, że nie będą wiązały lekarzom rąk"

- Nie chcę podsycać niepokoju, zarówno wśród lekarzy jak i kobiet w Polsce, bo to nie jest dobre. Mam nadzieję, że te wytyczne nie będą wiązały lekarzom rąk, nie będą narzucały ani zakazywały wykonywania swojej pracy w sposób rzetelny i odpowiedzialny. Bo ja jednak jestem lekarką, jestem specjalistką w dziedzinie psychiatrii. W związku z powyższym z dużym niepokojem przyjęłabym sytuację, kiedy ktoś próbuje w jakiś sposób zabraniać bądź narzucać mi, kiedy mogę podjąć decyzję o tym, że zdrowie lub życie mojej pacjentki jest zagrożone, a kiedy nie, jeśli kobieta choruje - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" dr Aleksandra Krasowska, psychiatrka, seksuolożka i współprowadząca pasma ''Seks Audycja''.

Jak przyznała, bez wątpienia istnieją uzasadnione przypadki, gdy pomimo zdrowego płodu, ciąża zagraża zdrowiu i życiu matki np. gdy kobieta leczy się psychiatrycznie i musiałaby odstawić leki.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Powstaną "aborcjomaty"? Mocne stanowisko lekarki ws. prawa aborcyjnego

Anna Piekutowska przytoczyła w tym kontekście obawy niektórych lekarzy, którzy twierdzą, że powstaną "aborcjomaty". Obawy takie wyraził w serwisie X m.in. rzecznik naczelny Naczelnej Rady Lekarskiej Jakub Kosikowski.

- Mam dużo uwag do wpisów i do informacji podawanych publicznie przez rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej. Uważam, że jest to stanowisko, które powinno zobowiązywać do pewnej rozwagi w wypowiadanych słowach. Bulwersują mnie te sformułowania pt. aborcjomat. Nic takiego nie istnieje. Jest to podważanie zaufania do lekarzy, którzy pracują w Polsce. Cała ta sytuacja bardzo mocno uderza w psychiatrów, którzy wykonują swoją pracę i starają się działać w zgodzie z obowiązującym prawem i zasadami zawodu. A tak naprawdę podważa się ich rzetelność zupełnie bezpodstawnie - zaznaczyła dr Krasowska. Jak dodała, w Polsce wciąż jest dużo do zrobienia jeśli chodzi o szacunek do psychiatrii.

Lekarze pytają także, kto weźmie odpowiedzialność za ewentualny błąd medyczny w sytuacji niepodważalności zaświadczenia. - Wytyczne ministerstwa, co zresztą Leszczyzna tłumaczyła w programach radiowych i telewizyjnych, nie odwołują prawa lekarza do tego, żeby w razie wątpliwości diagnostycznych, konsultować się z innymi specjalistami. Ale to nie może stanowić działania, które rutynowo i celowo utrudnia kobiecie dostęp do terminacji ciąży. Bo nie możemy jej traktować jako zabiegu innego niż reszta - wskazała lekarka.

Szef BBN zapytany o aborcję. Chwila wahania. 'Uczestniczyłem jako anestezjolog'. Na prawicy oburzenie

"Aborcja na zaświadczenie"?

Mimo to zamiast aborcji na życzenie zaczęto używać teraz hasła "aborcja na zaświadczenie" - zauważyła Anna Piekutowska. - I jest to bulwersujące. Oczekiwałabym ze strony Izby Lekarskiej jednak jakiegoś stanowiska, które ma na celu ochronę lekarzy pracujących w Polsce - powiedziała dr Krasowska.

Współprowadząca "Sex Audycję" w Radiu TOK FM podkreśliła przy tym, że tego typu dyskusja stawia w złym świetle także pacjentki. - Bo przedstawia się je jako manipulujące, udające, które będą masowo symulować objawy, będą w jakiś sposób chciały wyłudzać zaświadczenia. Moim zdaniem to jest nie do przyjęcia - oburzała się lekarka.

- Ja się spotkałam z takim cierpieniem przez ostatnie lata. To są kobiety, które naprawdę pojawiają się w gabinecie bardzo trudnych sytuacjach życiowych, mają różne objawy psychopatologiczne, którym rozpoznaje się zaburzenia psychiczne. I ktoś uważa, że to jest symulacja, że to jest manipulacja? Moim zdaniem to jest też brak szacunku do tych kobiet - kobiet, które przychodzą w cierpieniu i oczekują pomocy. Obowiązkiem lekarza w takiej sytuacji jest zbadać je i przedstawić możliwości, które mają zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. A później szanować ich decyzję - podsumowała psychiatrka i seksuolożka.