"Nie jest panu wstyd robić takie rzeczy?" Wyborcza walka na plakaty na Kujawach
Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz kandyduje do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwości. - Niestety moje banery zostały zerwane w Janikowie, Złotnikach Kujawskich. Pocięte banery są w Mogilnie, a zasłonięte czy zniszczone w Inowrocławiu - wylicza Bogdanowicz w filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. - Tu, w Janikowie, sprawcy zostali złapani na gorącym uczynku. Mam nadzieję, że podobnie będzie w Mogilnie czy Złotnikach Kujawskich - liczy wojewoda.
W Janikowie policjanci rzeczywiście zatrzymali na gorącym uczynku jedną osobę odpowiedzialną za zniszczenie baneru wojewody. - Funkcjonariusze ustalili jeszcze trzy kolejne osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą - potwierdza nam asp. szt. Izabella Drobniecka, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Inowrocławiu. - Wszyscy to nieletni w wieku od 14 do 16 lat - dodaje policjantka. Sprawa trafiła do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Inowrocławiu i to on zdecyduje o dalszym losie młodocianych wandali.
- Spierajmy się na programy polityczne, na pomysły dla Polaków - prosi Bogdanowicz. - Apeluję do lokalnych liderów partii politycznych o ostudzenie emocji w swoich sztabach, wśród swoich wyborców. Warto, abyśmy w sposób demokratyczny walczyli, rywalizowali o to, kto będzie rządził w naszym kraju - dodaje wojewoda.
Plakaty Lewicy zaklejane
Problemy z niszczeniem czy zasłanianiem plakatów wyborczych mają też inne partie w regionie. W Grudziądzu nieznany sprawca zerwał i pociął baner kandydata Nowej Lewicy. 'Wiedziałem od początku, że ta kampania nie będzie grą fair play i niestety się o tym przekonuję' - opisuje w mediach społecznościowych Mateusz Orzechowski.
'Nie mam za sobą wsparcia z budżetu państwa czy państwowych spółek. Jestem studentem, który swoją kampanię opiera głównie na własnych oszczędnościach i Waszych wpłatach na fundusz wyborczy' - dodaje młody kandydat na posła.
Kandydaci i ich sztaby wyborcze zaklejają też siebie nawzajem. Na przykład w Toruniu plakaty z wizerunkiem jedynki do Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości - Krzysztofem Szczuckim - zasłoniły wizerunek kandydującej do niższej izby parlamentu Joanny Scheuring-Wielgus.
'Naprawdę się Pan tak mnie boi, że zakleja Pan wszystkie moje plakaty w Toruniu?' - pyta w mediach społecznościowych posłanka. 'Tak po ludzku, to nie jest Panu wstyd robić takie rzeczy? Słup jest dla wszystkich kandydatów, a nie na wyłączność PiS' - podkreśla kandydatka Nowej Lewicy.
Plakaty wyborcze nielegalne w bydgoskim Parku Kulturowym?
W Bydgoszczy z kolei radni PiS pytają ratusz i prezydenta Rafała Bruskiego z Koalicji Obywatelskiej, dlaczego pozwala na wieszanie ogromnych banerów wyborczych swoich kolegów z partii politycznej w ścisłym centrum miasta, czyli w tzw. Parku Kulturowym. Zgodnie z uchwałą Rady Miasta z września 2021 roku o Parku Kulturowym, właściciele budynków nie mogą wieszać dowolnych reklam oraz szyldów i muszą stosować się do określonych przepisów.
- Pokazaliśmy szereg lokalizacji reklam kandydatów KO - od Starego Rynku po Wyspę Młyńską czy plac Wolności - które mają się nijak do obostrzeń Parku Kulturowego - podkreśla radny PiS Szymon Róg. - Złożyliśmy też w tej sprawie stosowną interpelację. Czekamy na reakcję prezydenta i jego służb. Ciekawe, czy zdążą [zareagować] do wyborów - zastanawia się polityk partii rządzącej.
Zapytaliśmy urząd miasta o komentarz w tej sprawie. - Kodeks wyborczy stoi ponad zapisami aktów prawa miejscowego, a takim jest uchwała o Parku Kulturowym. Zatem zasady dotyczące umieszczania materiałów wyborczych uregulowane są w Kodeksie wyborczym - poinformowała nas rzeczniczka Marta Stachowiak. Organem kontroli i nadzoru jest tutaj Inspektor Nadzoru Budowlanego.