Uczelnia o. Rydzyka wymagała zaświadczeń od proboszcza. Teraz musi zwrócić pieniądze
Sprawa dotyczy ponad 400 tys. zł dofinansowania z UE dla uczelni o. Tadeusza Rydzyka na uruchomienie nowego kierunku o nazwie 'informatyka medialna'.
Na początku stycznia ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała na portalu X, że Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu należąca do Fundacji Lux Veritatis będzie musiała zwrócić dotację. Chodzi o 25 proc. dofinansowania.
"Naruszenie naprawdę kuriozalne - warunkiem koniecznym przyjęcia na studia było zaświadczenie od proboszcza" - zaznaczyła.
Szokujące sekrety zakonnic. W tle zakupy broni i służby 'Łukaszenki'
Zaświadczenie od proboszcza w rekrutacji na studia u Rydzyka. Sąd: To dyskryminacja
Jak podaje "Nasz Dziennik", sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który nie uwzględnił skargi uczelni. Zdaniem sądu doszło do naruszenia przepisów w zakresie dyskryminacji. Sędziego nie przekonały argumenty uczelni o. Rydzyka, że jedna osoba została przyjęta na ten kierunek bez złożenia zaświadczenia od ks. proboszcza a w regulaminie studiów istniał zapis o tym, że przyjęcie na studia może nastąpić w drodze indywidualnej decyzji.
Kulisy urodzin Radia Maryja. Rydzyk z Jędraszewskim wszystko zepsuli
Akademii Kultury Społecznej i Medialnej przysługuje jeszcze odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.