,
Obserwuj
Lubelskie

Lublin. Jakie remonty planują drogowcy? Rosnące ceny i skromniejszy budżet sprawią, że inwestycji będzie mniej

Mateusz Stanicki
4 min. czytania
31.03.2022 10:01
Mieszkańcy Lublina przyzwyczaili się, że w ostatnich latach powstawały wielkie drogowe inwestycje, które ułatwiały poruszanie się po mieście. W tym roku będzie nieco skromniej. Zamiast wielkich remontów miasto stawia na drobniejsze przedsięwzięcia. Gdzie należy spodziewać się utrudnień?
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Od początku roku prezydent Lublina powtarza, że tegoroczny miejski budżet jest najtrudniejszy od 10 lat. Krzysztof Żuk nawiązuje przy tym do nowych przepisów podatkowych, które sprawiają, że wpływy samorządów kurczą się. W przypadku Lublina straty sięgają 170 milionów złotych. Za te pieniądze można byłoby wybudować m.in. cztery nowe szkoły.

Mimo niższych wpływów miasto nie zamierza zupełnie rezygnować z inwestycji. Tą najbardziej wyczekiwaną jest dworzec metropolitalny. Powstający obok dworca kolejowego obiekt ma zmienić całkowicie transport dalekobieżny w mieście. To właśnie tu trafiać mają wszyscy przyjeżdżający do Lublina - zarówno koleją, jak i autobusami.

To jednak wymaga zmiany układu drogowego w tym miejscu, bo dotychczas do stacji Lublin Główny prowadziły tylko wąskie uliczki. Prace na dobre zaczęły się tu na jesieni i obecnie rozkopane są ulice: Gazowa, Dworcowa, 1 maja, Młyńska, Pocztowa, Stadionowa i Krochmalna. Do tego trwa budowa "ślimaka", którym będzie można dostać się na dworzec z Lubelskiego Lipca, a także nowej trasy dojazdowej od strony al. Piłsudskiego koło Targów Lublin. To zdecydowanie największa inwestycja drogowa na ten rok, ale drogowcy mają też inne plany - o nieco mniejszej skali.

Drogi osiedlowe

- Dzięki środkom z Programu Inwestycji Strategicznych ratuszowi udało się pozyskać dodatkowe pieniądze na remont szeregu dróg osiedlowych - mówi nam Justyna Góźdź z lubelskiego ratusza. To między innymi ulica Wapowskiego na Wrotkowie. Obecnie droga będąca skrótem między Diamentową a Romera z pewnością mogłaby zasłużyć na miano najbardziej dziurawej przeprawy w mieście. - Dzięki temu samemu programowi asfalt pojawi się też tam, gdzie go wcale nie było, czyli na Kuncewiczowej, Oczki czy Brata Alberta na Dziesiątej (dzielnica mieszkaniowa). Będzie też nowa nawierzchnia na Milenijnej na Czechowie. - Ze środków krajowych powstaną też Bliska i Skowronkowa na Sławinku - wylicza dalej urzędniczka.

Miasto bierze się również za te ulice, o których remonty od dawna walczą mieszkańcy, często dokładając się do powstania odpowiedniej dokumentacji. Tak było między innymi na Leszka czy Ziemowita. Asfaltowy dywanik pojawi się w tym roku także na Siewierzan na Szerokim.

Dobre wieści dla pieszych

Miasto w planach na ten rok ma również rozbudowę oświetlenia tam, gdzie obecnie nocami jest ciemno. Tak będzie między innymi na Dożynkowej - między Ponikwodą a Rudnikiem, na której staną latarnie aż do samych granic miasta. - Oświetlone zostanie także przejście dla pieszych na Głębokiej, na wysokości UMCS oraz ulica Zadębie w rejonie skrzyżowania z Kasprowicza - podaje Góźdź.

Trwają też remonty chodników, m.in. na Lubartowskiej w centrum miasta, a nowa nawierzchnia pojawi się również na Janowskiej czy Wileńskiej na Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na tym ostatnim osiedlu - dzięki zaangażowaniu mieszkańców - do remontu pójdzie także szereg chodników. Z budżetu obywatelskiego odnowione zostaną szlaki na Rymwida, Chrobrego czy Glinianej. W pozostałych częściach miasta chodniki będą odnowione wzdłuż ulic: Magnoliowej, Junoszy, Hiacyntowej czy Furmańskiej, Zadębie, Dojazdowej czy Jaworskiego.

Zamrożone inwestycje

Wśród dużych inwestycji, które zmieniłyby transport w mieście, jest trasa łącząca Głuską z Drogą Męczenników Majdanka. Przedłużenie ulicy Dekutowskiego rozwiązałoby problemy komunikacyjne mieszkańców Dziesiątej, Głuska, Felina czy Kośminka i Bronowic, bo znacząco odciążyłoby obecnie zakorkowane w godzinach szczytu Kunickiego, Wyścigową czy Krańcową. Niestety na tę drogę na razie pieniędzy nie ma, choć dokumentacja jest gotowa, a trasa robi się coraz bardziej potrzebna. W jej okolicy miasto ma bowiem działki, na których powstają nowe bloki w ramach budownictwa społecznego.

Potrzebne jest też kolejne wejście na cmentarz na Majdanku - obecnie na największą nekropolię po tej stronie Wisły wchodzi się w jednym miejscu, a to oznacza, że dotarcie do najbardziej oddalonych nagrobków trwa dobre kilkanaście minut. Dla starszych jest specjalna cmentarna komunikacja, oparta na kursujących alejkami meleksach.

Pod znakiem zapytania stoi też remont mostu na Żeglarskiej nad Zalewem Zemborzyckim. Przeprawa jest w fatalnym stanie technicznym. Miasto ogłosiło przetarg na jej przebudowę, ale okazało się, że nie ma chętnych na podjęcie się prac w założonym przez ratusz budżecie. - Nie sądziliśmy, że wszystko tak bardzo podrożeje - tłumaczy Góźdź. - Mamy wycenę z końca roku, gdzie prace powinny kosztować 16 milionów złotych. Złożone oferty przewyższają tę prognozę o 20 milionów - dodaje.

W magistracie tłumaczą, że wpływ na ceny ma między innymi sytuacja w Ukrainie. Nie bez znaczenia są też rosnące koszty stali. Teraz są dwa scenariusze: albo prezydent dołoży środki na przebudowę mostu, albo będzie trzeba rozpisać nowy przetarg.

Na razie nie ma też co liczyć na remont mostu nad Bystrzycą na Unii Lubelskiej. Doraźne rozwiązanie zastosowane przez miasto to zwężenie tej drogi i ograniczenie masy przejeżdżających tam pojazdów do 10 ton.