,
Obserwuj
Lubelskie

Lech Kaczyński w Lublinie już stoi. PiS szykuje się na wielką imprezę

3 min. czytania
26.01.2024 14:30
W sobotę Prawo i Sprawiedliwość szykuje wielkie odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego. Monument stanął na placu Teatralnym mimo sprzeciwu części mieszkańców. Na uroczystość przyjedzie sam prezes PiS. Lokalni działacze mają też rozmawiać o wyborach.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Pomnik Lecha Kaczyńskiego znajduje się niemal w samym centrum miasta, na placu Teatralnym. To kamienna ściana o szerokości 11 metrów i wysokości około czterech metrów. Przed nią stoi postać Lecha Kaczyńskiego. Jak napisano w projekcie, monument 'nawiązuje do architektury budynku Centrum Spotkania Kultur', przed którym się znajduje. 'Ma za zadanie oddzielić całe założenie rzeźbiarskie od zalesionego skwerku' i 'wizualnie staje się przedłużeniem placu, na którym będzie można organizować zgromadzenia' - podkreślali autorzy inicjatywy.

Za budową pomnika stoją lokalni działacze Prawa i Sprawiedliwości oraz powołany przez nich społeczny komitet. Na jego czele stoi marszałek Lubelszczyzny Jarosław Stawiarski. Nieoficjalnie mówi się, że to właśnie on ma być kandydatem PiS na prezydenta Lublina w nadchodzących wyborach samorządowych.

Żeby monument realnie mógł w Lublinie stanąć, potrzebna była zgoda miejskich radnych. Udzielili ją w październiku 2022 roku - mimo tego, że większość w radzie stanowi klub prezydenta Krzysztofa Żuka (Platforma Obywatelska). Za monumentem opowiedział się oczywiście cały PiS, ale też troje radnych z klubu prezydenta: Zbigniew Jurkowski, Zbigniew Targoński i Jadwiga Mach. W połowie ubiegłego roku miasto wydało decyzję o warunkach zabudowy.

'Idą jak taran. Tempo błyskawiczne'. W Lublinie rusza budowa wielkiej kamiennej ściany Lecha Kaczyńskiego

Wielkie odsłonięcie

Nie wiadomo było, kiedy monument zostanie odsłonięty. Nieoficjalnie w mieście mówiono, że PiS będzie chciał to zrobić przed wyborami 15 października. Przypuszczenia okazały się nietrafione, choć cokół stał na placu już od dawna, podobnie jak granitowa ściana. Sama rzeźba Lecha Kaczyńskiego pojawiła się dopiero w czwartek (25 stycznia).

Ostateczne odsłonięcie monumentu odbędzie się w sobotę po południu. W uroczystości weźmie udział sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po niej politycy partii mają się spotkać w pobliskim Centrum Spotkania Kultur. Wiele wskazuje na to, że będą rozmawiać o przygotowaniach do wyborów samorządowych. Na Lubelszczyźnie ma za nie odpowiadać poseł Przemysław Czarnek.

Kontrowersje wokół budowy

Budowie pomnika na placu Teatralnym od początku sprzeciwiali się mieszkańcy pobliskiego apartamentowca i właściciele kilku firm. Sprawa trafiła nawet do sądu i jeszcze nie znalazła finału.

- Uważam, że to zbrodnia na tej przestrzeni -

mówił w TOK FM adwokat Krzysztof Sokołowski, który pomagał przeciwnikom monumentu

. - Upamiętnienie czyjejś wielkości to nie są metry w górę czy wszerz, tylko pokora i pamięć wśród osób, które chcą pamiętać. A pamięta się wtedy, gdy coś nie jest opresyjne - podkreślała z kolei pani Ewa, mieszkanka Lublina. Głosy sprzeciwu i sprawa w sądzie nie wstrzymały budowy.
Projekt pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który ma stanąć w Lublinie
Projekt pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który ma stanąć w Lublinie
Projekt: Rada Miasta Lublin

Mieszkańcy mówili, że PiS chce stworzyć w Lublinie "miejsce dla siebie", stąd cała inicjatywa. - Prawdopodobnie chodzi o to, co zapisano w projekcie, by różne uroczystości patriotyczne były organizowane właśnie tutaj. Bo plac Litewski [na którym odbywają się obecnie - red.] kojarzy się z miastem, a w nim rządzi Platforma. Tymczasem placem Teatralnym zarządza marszałek, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Mnie to przeraża. Obawiam się, że będzie jak w Warszawie, że przy pomniku, czyli też przy naszym bloku, będzie non stop policja - mówili nam mieszkańcy pobliskiego apartamentowca.

Sprawę komentowała Nowa Lewica. - Od razu oddajcie ten pomnik do Kozłówki, gdzie znajdzie on miejsce wśród innych monumentów z byłej epoki, które tam są. Żeby nie powtórzył losu pomnika Bolesława Bieruta na Kalinowszczyźnie i po paru latach od odsłonięcia nie został zdemontowany - mówił w Lublinie Wiktor Sawicki, sekretarz Nowej Lewicy.

Do sprawy, przed wyborami parlamentarnymi, odniósł się też Donald Tusk. Powiedział, że nie sprzeciwia się tego typu formom upamiętniania, ale w tym przypadku PiS wykorzystuje postać Lecha Kaczyńskiego jako "maczugę, którą się wali po głowie oponentów". Tusk skrytykował też postawę radnych PO, którzy zagłosowali za budową pomnika w centrum Lublina.

Nowacka zaczyna rewolucję? Nauczycielka załamuje ręce. 'Zrobiła wrzutkę i wyciągnęła popcorn'