,
Obserwuj
Lubelskie

Awantura przyniosła efekt. Grzegorz Braun jednak nie wystąpi w budynku dawnej synagogi

3 min. czytania
22.03.2024 11:39
Debata z udziałem posła Grzegorza Brauna nie odbędzie się w budynku tzw. małej synagogi w Chełmie. Jak dowiaduje się TOK FM, wydarzenie zostało tu odwołane. Spotkanie z politykiem o kontrowersyjnych poglądach budziło oburzenie części mieszkańców miasta.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Dyskusja z udziałem m.in. kontrowersyjnego posła Grzegorza Brauna miała się odbyć w najbliższą niedzielę w Chełmie. Organizowała ją grupa o nazwie Wolni Obywatele Chełma. Na miejsce spotkania wybrano budynek, w którym dziś jest restauracja, ale dawniej była tzw. mała chełmska synagoga. To miejsce, w którym odbywały się spotkania modlitewne społeczności żydowskiej z Chełma. Przed wojną była ona bardzo liczna - Żydzi stanowili tu połowę mieszkańców.

Z naszych informacji wynika, że organizatorzy wycofali się z przygotowania spotkania w tym miejscu po nagłośnieniu sprawy m.in. przez Radio TOK FM i protestach, które płynęły z różnych stron.

"Takie rzeczy tylko w Chełmie. W budynku synagogi grupa (...) nacjonalistów, rozmawiać będzie o 'wolności'. To jest policzek dla chełmskich Żydów"; "Skandal i brak słów"; "W najczarniejszych snach mi się to nie śniło" - to tylko kilka wpisów z mediów społecznościowych. To, że do spotkania nie dojdzie, potwierdził nam właściciel lokalu, w którym było ono zaplanowane. - Zostało odwołanie - usłyszeliśmy.

Mała synagoga w Chełmie

Mała synagoga w Chełmie, w której miało dojść do debaty z udziałem Grzegorza Brauna, została wybudowana na początku XX wieku ze składek ludności żydowskiej. Jak czytamy na stronie sztetl.org.pl, w okresie międzywojennym - w jednym z pomieszczeń - siedziby miało tutaj towarzystwo opieki nad ubogimi oraz szkoła talmudyczna. Podczas II wojny światowej Niemcy spalili tzw. dużą chełmską synagogę, ale mała przetrwała.

Z czasem budynek przeszedł w prywatne ręce. Dziś jest tam po prostu knajpa. - Teraz, przy organizacji dyskusji z udziałem posła Brauna, właściciele tego lokalu wskazali, że nie odpowiadają za treść spotkania. Jednak moim zdaniem powinni wiedzieć, z kim mają do czynienia i co to za środowiska - mówił nam zbulwersowany prof. Adam Puławski, historyk zajmujący się tematyką żydowską, a jednocześnie mieszkaniec Chełma. - Dla mnie to skandal, że w takim miejscu odbywają się spotkania z udziałem posła, który zasłynął z antysemickich wystąpień - dodał w rozmowie z nami.

Strach przed wojną zrobił swoje. Polacy ruszyli do Hiszpanii

Braun i jego działania

Grzegorz Braun to poseł znany ze swoich antysemickich poglądów. Jedno z ostatnich, którym zajmuje się prokuratura, to zgaszenia świecy chanukowej w Sejmie. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku. Poseł, używając gaśnicy proszkowej, zgasił zapalone w trakcie uroczystości świece. Został za to ukarany naganą przez sejmową komisję etyki. Jak przekazał marszałek Sejmu Szymon Hołownia, prezydium odebrało mu też połowę uposażenia na okres trzech miesięcy i całość diety za pół roku.

Spotkanie z Grzegorzem Braunem miało się odbyć w niedzielę (24 marca) także w Biłgoraju na Lubelszczyźnie, w jednej z restauracji. Jak piszą jednak dziennikarze lokalnego portalu bilgorajska.pl, restauracja postanowiła wypowiedzieć umowę najmu lokalu. - Z przykrością muszę poinformować, że właściciel hotelu wypowiedział nam umowę najmu sali. Spotkanie zostanie zorganizowane w innym miejscu, o czym niezwłocznie poinformujemy - mówił, cytowany przez biłgorajski portal, lider lokalnych struktur Konfederacji Stanisław Bąk. Już wiadomo, że do spotkania w Biłgoraju dojdzie pod hasłem "Łączy nas wolność", ale w innym miejscu.