Sukces programu in vitro w Łodzi. "W każdym miesiącu rodzi się kilkoro dzieci"
Pierwszym dzieckiem urodzonym z programu in vitro w Łodzi jest Hania. Obecnie dziewczynka ma już pięć lat. Przez siedem lat działalności programu w mieście urodziło się 427 maluchów. - Można powiedzieć, że praktycznie w każdym miesiącu rodzi się kilkoro dzieci. To dla nas ogromna radość. To pokazuje też, że program działa - mówi wiceprezydent Małgorzata Moskwa-Wodnicka.
Od stycznia do końca marca w Łodzi na świat przyszło 19 noworodków z in vitro. Dla każdego z rodziców to wielkie wydarzenie. Gdyby nie decyzja o sztucznym zapłodnieniu, być może nigdy nie mieliby okazji cieszyć się z narodzin własnego dziecka.
- Próbowaliśmy z mężem dwa razy i się nie udało. Coś się jednak dzięki tej decyzji w nas odblokowało i po kilku miesiącach od ostatniej próby zaszłam w ciążę. Teraz mamy małego synka - opowiada pani Ewa, która skorzystała z programu in vitro, gdy tylko ruszał.
Milion co rok
Miasto Łódź co roku przekazuje na ten cel milion złotych. Dzięki temu jest w stanie sfinansować 200 procedur rocznie. Nie każda próba kończy się sukcesem. Z programu można skorzystać trzy razy. W tym roku w klinikach, które realizują łódzki program, zostało jeszcze ponad 50 wolnych miejsc. W naszym mieście pary dotknięte problemem niepłodności mogą zgłaszać się na kwalifikację do dwóch klinik - informuje Jolanta Baranowska z Urzędu Miasta Łodzi. Chodzi o placówki: Gameta - Szpital oraz Salve Medica.
Kto może próbować?
Do miejskiego programu mogą zgłaszać się pary będące w związku małżeńskim lub partnerskim. - Program jest skierowany konkretnie do łodzian, mieszkańców naszego miasta, którzy płacą tutaj podatki. Więc rozliczanie się w naszym mieście jest jednym z wymogów - wyjaśnia Jolanta Baranowska. - Ponadto określony jest maksymalny wiek kobiety na 40 lat. W wyjątkowych sytuacjach mogą to być 42 lata.
Od 2016 roku z dofinansowania skorzystało prawie 1200 par. Urodziło się 427 maluchów, w tym 18 par bliźniąt. Łódź bezpłatnie przekazuje licencję na realizację programu innym polskim miejscowościom. Do dziś skorzystało z niej kilkanaście gmin. Program z powodzeniem realizowany jest m.in. w powiecie pabianickim (województwo łódzkie). Tutaj co roku przeznaczanych jest na ten cel 150 tys. zł. Urodziło się do tej pory 36 maluchów. Program realizowany jest od 2019 roku.
Chcą, żeby in vitro było finansowane przez państwo
Do Sejmu trafiła inicjatywa obywatelska w sprawie finansowania in vitro z budżetu państwa. W Łodzi i regionie zebrano pod projektem 40 tys. podpisów. Łącznie w kraju podpisało się pół miliona osób. Podpisy zbierali działacze Platformy Obywatelskiej oraz społecznicy, którzy włączyli się w akcję. Tylko w Pabianicach podpisało się 2400 osób. - Spotykaliśmy się z mieszkańcami na rynkach i w różnych publicznych miejscach. Nie było głosów sprzeciwu. Wszyscy mają nadzieję, że uda się stworzyć program na miarę potrzeb, program wspierający metodę in vitro - mówi Krzysztof Rąkowski, przewodniczący koła PO z Pabianic.
- Podpisało się pięć razy więcej osób niż zakładano. To oznacza, że chcemy, aby ten projekt został w Sejmie przegłosowany - informuje Krzysztof Habura, starosta pabianicki. Przy okazji zapewnia, że obecnie funkcjonujący program in vitro będzie kontynuowany.