,
Obserwuj
Łódzkie

Szef MSWiA: Poszukiwany Sebastian Majtczak został zatrzymany

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
04.10.2023 11:05
"Specjalna Grupa Poszukiwawcza (...) dokonała dziś zatrzymania poszukiwanego Sebastiana Majtczaka. Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową" - poinformował w mediach społecznościowych szef MSWiA Mariusz Kamiński.
|
|
fot. KMP w Piotrkowie Trybunalskim

"Specjalna Grupa Poszukiwawcza powołana przez Komendanta Głównego Policji na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wspierała lokalną Policję, która dokonała dziś zatrzymania poszukiwanego Sebastiana Majtczaka. Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową" - poinformował w serwisie X Mariusz Kamiński, szef MSWiA.

Sebastian Majtczak był poszukiwany listem gończym w związku z tragicznym wypadkiem na autostradzie A1, do którego doszło 16 września. W samochód, którym podróżowało małżeństwo z 5-letnim dzieckiem, uderzyło rozpędzone bmw. Według śledczych samochód pędził z prędkością ponad 250 km/h.

W momencie, gdy policja oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformowali o postawieniu Majtczakowi zarzutu (spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym), mężczyzna zdołał uciec z kraju.

Apel o zmianę kwalifikacji czynu

Rodzina ofiar wypadku na A1 domaga się zmiany kwalifikacji czynu poszukiwanego Sławomira Majtczaka. - Jako pełnomocnik rodziny ofiar wypadku złożyłem do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zabójstwo - powiedział we wtorek PAP adwokat bliskich rodziny z Myszkowa, która zginęła w wypadku na A1.

- Po analizie akt i podzieleniu się swoimi wątpliwościami z rodziną, zasugerowałem, że być może mamy do czynienia z zabójstwem w zamiarze ewentualnym. I pismo o zmianę kwalifikacji czynu sprawcy wypadku na zabójstwo z zamiarem ewentualnym zostało wysłane do piotrkowskiej prokuratury - zaznaczył.

Tragedia na A1. Jest wniosek o list 'żelazny dla Sebastiana Majtczaka'

W środę głos zabrał obrońca Majtczaka - Bartosz Tiutiunik. W przesłanym mediom oświadczeniu poinformował, że Majtczak opuścił kraj po tym, jak w charakterze świadka brał udział w innych czynnościach procesowych. Prawnik podał, że wyjazd 32-latka "nie miał żadnego związku z toczącym się postępowaniem karnym". "Sebastian Majtczak nie miał zakazu opuszczania kraju ani obowiązku informowania o zmianie miejsca zamieszkania" - przekazał adwokat w oświadczeniu cytowanym przez WP.

Wątpliwości wokół działania służb

Sprawa Majtczaka budzi duże poruszenie wśród opinii publicznej. Bezpośrednio po wypadku strażacy przekazali, że "doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. W jednym z pojazdów wybuchł pożar - zginęły w nim trzy osoby". 18 września piotrkowska policja wydała komunikat, że "ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem kia na chwilę obecną z niewyjaśnionych przyczyn uderzył w bariery energochłonne, następnie auto zapaliło się" - napisano w notatce policyjnej przesłanej wówczas mediom.

Dopiero 24 września, w stanowisku piotrkowskiej policji w związku z wypadkiem napisano, że w wypadku "brały udział kia i bmw".

Na twitterowym (obecnie X) profilu "bandyci drogowi" umieszczono zapis z kamery auta jadącego A1 w przeciwnym kierunku, gdzie widać moment wypadku i rozbłysk pożaru. Do filmu dołączony jest opis: "Rodzina Patryka, Martyny oraz 5-letniego Oliwiera poszukuje prawdy. Może ktoś jechał 16 września autostradą A1, około godziny 19 i zwrócił uwagę na zachowanie kierowcy bmw" - napisano na profilu.

To nie był pierwszy wypadek Sebastiana Majtczaka? Są nowe informacje

Źródła: PAP, WP