Wypadek na A1. Zaskakujące informacje o sprzecznych notatkach policji i dwóch śledztach
Według ustaleń dziennikarzy 'Rzeczpospolitej', po tym, jak powstała policyjna notatka, wskazująca na Sebastiana M. jako sprawcę wypadku na A1 i śmierci trzyosobowej rodziny, sporządzono drugą, która miała przedstawić udział kierowcy bmw w zdarzeniu w łagodniejszym świetle. Tę drugą notatkę miał sporządzić 'wysoki oficer policji'.
Pierwsza notatka 'opisuje prawidłowo przebieg zdarzenia, wskazuje na bezpośredni udział i związek bmw z wypadkiem', a druga - 'stoi w sprzeczności z ustaleniami policjantów, którzy byli na miejscu zdarzenia' - poinformowała 'Rzeczpospolita'
Śledztwem w sprawie wydarzeń na A1 zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim. Odrębne śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
'W dniu 17 października 2023 roku do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły materiały wyłączone z postępowania Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim w zakresie niedopełnienia obowiązków służbowych w związku z czynnościami podejmowanymi na miejscu wypadku drogowego oraz w okresie bezpośrednio po jego zaistnieniu, czyli o czyn z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego' - przekazał tvn24.pl Szymon Banna z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
19 października prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. 'Jest na początkowym etapie i w związku z koniecznością przeprowadzenia dalszych czynności procesowych nie jest możliwe wskazanie, co było podstawą do wszczęcia tego postępowania ani jakie są dalsze planowane czynności' - zaznaczył Banna.
Sebastian M. pędził ponad 300 km/h? Jest rekonstrukcja wypadku na A1
'Nie zaistniały przesłanki do zawieszenia żadnego funkcjonariusza'
O wyjaśnienie zagadki z dwiema, przeczącymi sobie nawzajem, notatkami tvn24.pl poprosił komisarz Annę Sobieraj, rzeczniczkę Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Ta odesłała dziennikarzy do prokuratury i dodała, że 'na polecenie komendanta wojewódzkiego trwa kontrola działań policjantów, którzy obsługiwali wypadek'. 'Przeanalizowano wewnętrzny obieg informacji o zdarzeniu' - poinformowała Sobieraj. Analizie miały być poddane m.in. 'protokoły oględzin, przesłuchania świadków, protokół badania stanu trzeźwości oraz użycia testera narkotykowego'.
Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi przekonywała również, że Sebastian M. nie ma żadnych powiązań rodzinnych z osobami pracującymi w łódzkiej policji. 'Nie zaistniały przesłanki do zawieszenia żadnego funkcjonariusza w związku z przedmiotową sprawą' - dodała.
Sebastian M. zatrzymany. PiS 'odtrąbił sukces', a poseł wskazuje, kto mataczył
Sebastian M. - 32-letni biznesmen z Łodzi - został zatrzymany 4 października na terenie Dubaju. Postępowanie ekstradycyjne cały czas jest w toku.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>