advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Łódzkie

Pierwszy szpital ukarany przez NFZ za odmowę wykonania aborcji. Ma słono zapłacić

2 min. czytania
18.06.2024 08:48
Pabianickie Centrum Medyczne (Łódzkie) ma zapłacić karę w wysokości 550 tysięcy złotych za odmowę legalnej aborcji - poinformowała w poniedziałek ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Decyzję podjął NFZ na podstawie nowych przepisów o ogólnych warunkach wykonywania umów na leczenie. Szpital zapowiada odwołanie.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Pod koniec maja zaczęła obowiązywać nowelizacja rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Dotyczy wykonywania przez szpitale świadczeń przerwania ciąży i nakazuje, by świadczeniodawca tak zorganizował udzielanie świadczenia w swojej placówce, by przynajmniej jeden z lekarzy mógł wykonać zabieg, który ratuje życie lub zdrowie kobiety. Resort uzasadniał, że na skutek nadużywania przez część lekarzy tzw. klauzuli sumienia kobiety niejednokrotnie nie mogą skorzystać z przysługującego im prawa do tego zabiegu.

Nowe przepisy dotyczące aborcji. Poleciała pierwsza kara

Już niecałe trzy tygodnie po wejściu w życie nowych przepisów ministra zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała o pierwszym szpitalu, który odmówił pacjentce legalnej aborcji. - 13 czerwca zakończono postępowanie kontrolne w Pabianickim Centrum Medycznym, w wyniku którego na tego świadczeniodawcę nałożono karę w wysokości 550 tysięcy złotych - przekazała Leszczyna podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. 

Pomysł Leszczyny ws. aborcji to 'prowizorka'? Rząd oczekuje cudów

Jak dodała, szpital w Pabianicach nie jest jedynym, który nie zastosował się do nowych przepisów. - Wiem, że są jeszcze dwa kolejne podmioty, gdzie kontrola jest w końcowej fazie. Obawiam się, że tam też nałożenie kary będzie zasadne - ujawniła ministra.

Pabianickie Centrum Medyczne nie zgadza się z decyzją Narodowego Funduszu Zdrowia. - Będziemy się od niej odwoływać. W naszym szpitalu wykonujemy aborcje. Skarga dotyczy jednej pacjentki. Lekarz odmówił jej aborcji, ponieważ nie przedstawiła kompletu dokumentów potwierdzających przesłanki do legalnego zabiegu - tłumaczył Adam Marczak, dyrektor placówki, cytowany przez Wyborcza.pl.

Lekarka wykonująca aborcje boi się liberalizacji prawa. 'I co my z tymi kobietami zrobimy?'

Prawo aborcyjne w Polsce

Obowiązujące w Polsce od 1993 r. przepisy antyaborcyjne zostały zmienione po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. Wcześniej ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji także w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Tę przesłankę do przerwania ciąży TK uznał za niekonstytucyjną, co wywołało falę protestów w całym kraju.

W Sejmie są obecnie cztery projekty ustaw dotyczące zmian w prawie aborcyjnym. Dwa z nich złożyła Lewica, a po jednym Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga (PSL i Polska 2050).

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>