Arcybiskup skierował do wiernych list. Słowa mogą zaskoczyć. "Ginący gatunek"
Metropolita łódzki arcybiskup kardynał Grzegorz Ryś skierował do wiernych specjalny list. Jest on odczytywany we wszystkich kościołach należących do archidiecezji, której Ryś przewodniczy. List duchownego nie jest bezpośrednią odpowiedzią na przetaczające się przez całą Polskę sobotnie marsze skierowane przeciw imigrantom, ale w dużej mierze poświęcony jest właśnie temu problemowi.
Przesłanie arcybiskupa jest jednoznaczne i wyraźne. Padają tam następujące słowa: hejt, strach przed obcym, stereotypy, nienawiść stają się argumentem ważniejszym niż racje ludzkie i ewangeliczne. Tymczasem katolicka nauka społeczna wyraźnie stwierdza, że każdy człowiek ma prawo wybrać sobie miejsce do życia i ma prawo i ma prawo w tym miejscu być uszanowanym w swoich przekonaniach, kulturze, języku i wierze.
Policja podsumowała antyemigranckie manifestacje. Podano liczbę zatrzymanych
O to, czy list kardynała Grzegorza Rysia znajdzie szerszy oddźwięk społeczny pytany był w TOK FM prof. Andrzej Rychard z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, Fundacja Batorego. Jak zaznaczył gość 'Poranka TOK FM - Weeked', obawia się, że jest to niestety głos wołającego na puszczy kardynał Rysia.
- Biskup Ryś nie określa dominującego tonu polskiego Kościoła, w tym także kościoła lokalnego, ale także niektórych hierarchów. Bo pamiętamy, że w większości są niestety hierarchowie, którzy mają kompletnie nieakceptowalne zachowania, przesłania i teksty związane właśnie z imigrantami - podkreślił prof. Rychard.
Rozmówca Piotra Jaśkowiaka zwrócił uwagę, że przesłanie metropolity łódzkiego nie odbije się szerokich echem i nie będzie miało ogromnego wpływu na postrzeganie imigrantów w Polsce. Jednocześnie ekspert podkreślił, że póki co, w Polsce ten praktycznie nie istnieje, bo nie zalewa nas, ani w najbliższej przyszłości nie zaleje, fala migrantów. Podkreślił jednocześnie, że w dalszej przyszłości kwestia migracji będzie też dotyczyła Polski, więc potrzebna jest sensowna polityka w tym temacie.
Bąkiewicz 'bronił kościoła'. Poseł Konfederacji wskazuje, kogo ukarąć. 'Jest arogancka'
Gość 'Poranka' dodał, że duchowni pokroju arcybiskupa Rysia, są w Polsce bardzo potrzebni.
- Nie chce powiedzieć, że kardynał Ryś jest gatunkiem ginącym, ale jednak rzadkim. Natomiast mam nadzieję, że list może ośmielić innych hierarchów i duchownych, którzy nie podzielają poglądów najbardziej zatwardziałego i konserwatywnego skrzydła Kościoła. Tej frakcji, która odwołuje się wręcz się wręcz do haseł niemal rasistowskich. A niestety ich głos jest głośniejszy niż kardynała Rysia. Choć uważam, że to, że Ryś tak wyraźnie powiedział, co myśli, za rzecz niezmiernie znaczącą - wyjaśnił prof. Rychard.
W liście do wiernych kardynał Grzegorz Ryś zapowiedział także utworzenie niezależnej komisji, która zajmie się wyjaśnieniem przestępstw na tle seksualnych z udziałem duchownych, do jakich doszło na terenie archidiecezji łódzkiej.
Posłuchaj: