advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Podkarpackie

Wybory w Rzeszowie. Fijołek o jednym z konkurentów: Jego start to wyraz lansu

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
27.03.2024 10:25
Odkorkować miasto - zdaniem Konrada Fijołka to jedno z głównych wyzwań dla Rzeszowa na nową kadencję. Obecny prezydent ubiega się o reelekcję. W rozmowie z Maciejem Głogowskim przyznał, że nie zdążył nacieszyć się prezydenturą, bo funkcję pełni zaledwie pół kadencji. Co ciekawe, tym razem nie popiera go już cała demokratyczna większość.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Konrad Fijołek w TOK FM powiedział, że startuje na prezydenta Rzeszowa, bo funkcję tę pełnił tylko przez pół kadencji. - Dlatego zwracam się do mieszkańców z prośbą o możliwość reelekcji i dokończenia wielu projektów, które albo realizuję, albo rozpoczynam - powiedział.

Przypomnijmy, Fijołek został prezydentem Rzeszowa w czerwcu 2021 roku. Wygrał w przedterminowych wyborach przeprowadzanych w związku z dymisją Tadeusza Ferenca. Wówczas poparcia udzieliła mu cała dawna opozycja (KO, Lewica, PSL, Polska 2050 Szymona Hołowni). Tym razem już takiej jedności nie ma, bo do walki o fotel prezydenta Rzeszowa stanął też Adam Dziedzic z komitetu PSL-Trzecia Droga.

- Traktuję ten start jako wyraz pewnego lansu przed wyborami europejskimi. (?) To jest kandydat, który był wójtem jednej z podrzeszowskich gmin, ostatnio został posłem, a teraz pewnie podbija nazwisko przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - komentował w TOK FM Fijołek.

Wybory w Rzeszowie. Odkorkować miasto

Gość Macieja Głogowskiego przyznał, że liczy na zwycięstwo w pierwszej turze. - Byłoby dobrze od razu móc działać, zwłaszcza że projektów jest dużo. Relacje z obecnym rządem też są już bardzo dobre i możemy dużo zrobić dla miasta - powiedział.

Pytany o największe wyzwania dla samorządów, wymienił konieczność stabilności finansowej. Podkreślił, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zrujnował ten aspekt. Lokalni włodarze "byli sponiewierani - głównie jeśli chodzi o planowanie czegokolwiek", "nie wiedzieli, na czym stoją i co ich czeka". Potwierdza to, jak zauważył gość TOK FM, ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli, pt.: 'Samorządy na skraju bankructwa'. W raporcie czytamy m.in., że zmiany podatkowe przeprowadzane w latach 2019-2022 doprowadziły do uszczuplenia dochodów własnych samorządów.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jeśli chodzi natomiast o wyzwania dla samego Rzeszowa - Fijołek powiedział, że "najważniejsze jest rozładowanie natężenia samochodowego i korków". - Jesteśmy miastem, które cały czas przyciąga nowych, młodych ludzi, ale też jesteśmy miastem, gdzie przybyło dużo osób, które chronią się przed wojną. To miasto nam się w krótkim czasie mocno zatłoczyło i to jest odczuwalne. Dlatego budujemy nowe drogi (?) część się już buduje, część chciałbym budować - opowiadał gość TOK FM.

Rzeszów. Co się zmieniło po wybuchu wojny?

Fijołek podkreślał, że po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie Rzeszów i jego pozycja bardzo się zmieniły. - Z miasta gdzieś na granicy Unii Europejskiej (?) staliśmy się miastem strategicznym, będącym w centrum wydarzeń, bardzo międzynarodowym - mówił. Wspomniał o tym, że w Rzeszowie mieszkają teraz nie tylko Ukraińcy chroniący się przed wojną. Są też żołnierze NATO i mnóstwo osób obsługujących całą infrastrukturę natowską.

Już nikogo nie dziwi zatem, że na rynku, w restauracjach czy na imprezach kulturalnych słychać język angielski. Dzięki temu, jak mówił Fijołek, Rzeszów bardzo zyskał. Mieszkańcy otworzyli się na nowe relacje, rozwija się też gospodarka, bo jest większe zapotrzebowanie na lokalne usługi. - Przyczyna tego zjawiska jest straszna, my o tym nie zapominamy. Ale z punktu widzenia rozwoju miasta to jest dla nas bardzo duża szansa - podsumował prezydent miasta.

Wybory samorządowe 2024. Kto zostanie prezydentem Rzeszowa? [KANDYDACI]