Sopot chwali się, że jest wolny od smogu. "To jest miejsce, gdzie leczy się duszę i ciało"
W tym roku Sopot świętuje 200-lecie kurortu. - 'Kurort' to takie trochę magiczne słowo, może nieco zapomniane, bo częściej w ostatnich latach używało się określenia 'uzdrowisko'. Celowo chcemy wrócić do słowa 'kurort' i do jego idei. Bo kurort to jest miejsce, gdzie leczy się duszę i ciało - mówiła wiceprezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, zapowiadając obchody jubileuszu.
Status uzdrowiska, czy też kurortu, zobowiązuje. - Żeby stać się uzdrowiskiem, trzeba oczywiście mieć jakiś zasób naturalny, którym w przypadku Sopotu jest solanka. Oprócz tego trzeba też spełnić szereg warunków związanych między innymi z czystością powietrza - wyjaśniała Katarzyna Kucz z Sopockiej Organizacji Turystycznej.
Sopot bez smogu
Jakość powietrza w Sopocie jest monitorowana od 1998 roku. Automatyczna stacja monitoringu powietrza znajduje się przy ul. Bitwy pod Płowcami, a przy ul. Kraszewskiego 26 i ul. Mickiewicza 49 znajdują się mierniki jakości powietrza.
- W obecnym i całym ubiegłym roku w Sopocie ani razu nie zostały przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10 - poinformował wiceprezydent Marcin Skwierawski. Jego zdaniem przyczyniła się do tego między innymi wymiana pieców węglowych na ekologiczne. - Głównym źródłem zanieczyszczeń atmosfery w Sopocie jest niska emisja pochodząca z budynków, w których wykorzystywane jest ogrzewanie węglowe. Obecnie w mieście pozostało tylko około 100 pieców opalanych węglem. To niewiele, biorąc pod uwagę, że w 1995 roku było ich ponad 8 tysięcy - dodał wiceprezydent.
Zgodnie z przepisami, do końca tego roku z Sopotu powinny zniknąć wszystkie 'kopciuchy'. 1 stycznia 2024 roku w życie wejdzie bowiem uchwała antysmogowa, która zakłada takie obostrzenia. - Po tym terminie mieszkańcy używający 'kopciuchów' będą się musieli liczyć z karą w wysokości do 5 tysięcy złotych - przypomniał wiceprezydent Skwierawski.
Sopocianie, którzy jeszcze posiadają takie piece, mogą skorzystać z dopłat. Obecnie wysokość dofinansowania wynosi 60 procent poniesionych kosztów (trzy i dwa lata temu było to 100 procent, rok temu - 80 procent). - Dalsza poprawa wskaźników powietrza to dla nas sprawa priorytetowa - mówił Skwierawski.