To ona stoi za sensacją w Gdyni. Kim jest Aleksandra Kosiorek?
Za prawdziwą sensację zostały uznane wyniki wyborów na prezydenta Gdyni, w których Wojciech Szczurek nie dostał się nawet do drugiej tury. Zwyciężyła Aleksandra Kosiorek z Gdyńskiego Dialogu, która zdobyła 34,43 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazł się Tadeusz Szemiot z Koalicji Obywatelskiej z wynikiem 25,85 proc. Szczurek zajął trzecią pozycję, uzyskał 23,53 proc. głosów.
Wojciech Szczurek prezydentem Gdyni był od 1998 roku. Gdyby wygrał te wybory, byłaby to jego siódma kadencja.
Aleksandra Kosiorek w środowym "Poranku Radia TOK FM" przekonywała, że jeśli wygra, Gdynia - pod jej rządami - będzie "przede wszystkim skupiona na mieszkańcach". - Moim głównym postulatem było oddanie Gdyni mieszkańcom. W ostatnim czasie czuliśmy się jak obywatele drugiej kategorii i z tym postulatem, jak widać, skutecznie przeszłam przez pierwszą turę - mówiła. - Za mało dialogu obserwowaliśmy przez ostatnie kilkanaście lat i to jest pierwszy punkt, który trzeba poprawić - dodała.
Kosiorek zapewniała, że jako prezydent chciałaby "konsultować z mieszkańcami najważniejsze decyzje - o zagospodarowaniu miasta, sprzedaży miejskich działek czy takich kwestii jak sposób działania urzędu miasta". - Powinniśmy te decyzje podejmować wspólnie z mieszkańcami, a nie wbrew ich woli, bo gdynianie niejednokrotnie wyrażali swoją opinię na różny temat - w formie protestów czy zajmowania stanowiska, a jedyne, co nam się udało przez ostatnie lata rzeczywiście wyegzekwować, to zablokowanie sprzedaży Polanki Redłowskiej - terenu nadmorskiego, który pełni funkcje rekreacyjną, a miał zostać sprzedany pod hotelowiec - przypomniała rozmówczyni Macieja Głogowskiego.
Kosiorek zaznaczała, że mieszkańcy i władze miasta muszą wspólnie zastanowić się nad tym, jak Gdynia miałaby wyglądać za kilka lat. - Czy idziemy w wizję powrotu do Gdyni kupieckiej, czy stawiamy na Gdynię biznesową, czy bardziej turystyczną - wyliczała. Przyznała, że jej najbliższa jest wizja Gdyni kupieckiej. - Taką pamiętam z lat '90. Ale też nie upieram się, że moja wizja jest tą, którą mieszkańcy mają popierać. To jeden z tych tematów, o których chcemy porozmawiać - powiedziała.
Druga tura wyborów samorządowych odbędzie się 21 kwietnia.
Polityczne zaręczyny w Gdyni. Kandydaci na prezydenta będą współpracować?
Kim jest Aleksandra Kosiorek?
Aleksandra Kosiorek jest prawniczką. Od 2013 roku współprowadzi kancelarię. Specjalizuje się w prawie medycznym. "Jeżeli chodzi o aktywność społeczną, to zajmuję się nią od 2016 roku. Organizowałam strajki kobiet, uczestniczyłam w nich, a także chodziłam protestować pod sądy. Od tego czasu działam na rzecz nie tylko Gdyni, ale również na rzecz praw kobiet, praw osób wykluczonych oraz praw obywatelskich" - czytamy na jej stronie.
Kosiorek przekonuje, że nigdy nie była związana z żadną partią polityczną, choć przyznaje, że "na prośbę niektórych posłanek" świadczyła im pomoc prawną.
W kwestionariuszu PAP Kosiorek podała, że jej pierwszą decyzją - jako prezydenta - byłby audyt finansów miasta i jednostek miejskich, a także przegląd umów wieloletnich (długoterminowych) i wszystkich umów związanych z promocją miasta.
Chciałaby, aby Gdynia skupiła się na inwestycjach dzielnicowych, bardziej współpracowała z gminami sąsiednimi - w szczególności w zakresie wspólnych projektów.
Parkowanie w Gdyni do poprawki? Opozycja grzmi po wyroku sądu
Gdynia. Kto do rady miasta?
Wojciech Szczurek nie tylko w wyborach na prezydenta poniósł porażkę. Jego Samorządność straciła także władzę w radzie miasta, bo uzyskała jedynie pięć mandatów. Do nowej rady trafi trzynaścioro radnych Koalicji Obywatelskiej, siedmioro Gdyńskiego Dialogu, pięcioro Samorządności oraz troje z PiS.
Wśród radnych zabraknie m.in. dotychczasowego wiceprezydenta odpowiedzialnego za inwestycje Marka Łucyka, który przegrał w wyborach startując z pierwszego miejsca na liście Samorządności.
'Podnosi ciśnienie'. Po pracy w Biedronce idą na kozetki do 'zetek'. Wiemy, co słyszę
Źródła: własne, PAP