To miała być flagowa inwestycja poprzedniej ekipy w Gdyni. Jest prokuratorskie śledztwo
- Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przy przebudowie węzła Karwiny w Gdyni złożyła obecna prezydent Aleksandra Kosiorek.
- Prokuratura wszczęła śledztwo, Kosiorek została już przesłuchana w charakterze świadka.
- Kontrowersyjnej inwestycji wcześniej przyjrzało się CBA. - Wartość prac utraconych, czyli tych, które w przyszłości będziemy musieli rozebrać, przebudować i zrobić na nowo, jest oceniana na ponad 18 milionów złotych - mówiła Kosiorek.
Sprawa dotyczy przebudowy węzła Karwiny - przedsięwzięcia, które miało być chlubą poprzednich władz Gdyni. Szereg problemów i złych decyzji podczas budowy sprawił jednak, że inwestycja z flagowej zmieniła się w kłopotliwą. Przeciągający się remont paraliżował sporą część miasta i - w opinii ekspertów - miał duży wpływ na społeczne nastroje oraz - ostatecznie - wyborczą porażkę ekipy prezydenta Wojciecha Szczurka. Teraz do problemów wizerunkowych mogą dołączyć znacznie bardziej kosztowne, tj. pociągniecie do odpowiedzialności karnej.
"Na szkodę interesu publicznego"
Prokuratorskie śledztwo zostało wszczęte w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych - w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - przez ustalony podmiot podczas realizacji węzła Karwiny. Postępowanie dotyczy działalności urzędników i władz Gdyni od marca 2020 r. do 6 listopada 2023 r.
Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła obecna prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek. Jej zdaniem poprzednie władze miasta mogły działać na szkodę interesu publicznego. Podejrzenia te potwierdzał obszerny raport Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które przeprowadziło w Urzędzie Miasta związaną z inwestycją kontrolę.
'Kolesiostwo i zaniedbania'. Ferment w królestwie handlu w Gdyni
- Nie chciałabym używać sformułowań typu "układ zamknięty", natomiast uważam, że poprzednicy mogli realizować inwestycję nie wedle najlepszego rozwiązania dla miasta - mówiła Aleksandra Kosiorek tuż po otrzymaniu raportu CBA. - Nie wiem, jakimi kryteriami się kierowali, bo obecnie węzeł Karwiny niczym nie przypomina tego, co pierwotnie miało powstać. Czemu tak bardzo parliśmy do tego, żeby przeprowadzić tę inwestycję w wariancie, który był dla miasta niekorzystny i szkodliwy? - pytała retorycznie.
Milionowe straty
Protokół po kontroli CBA pokazuje, jakie decyzje zapadały, kiedy urzędnicy odchodzili od pierwotnych założeń i jakie mogą się z tym wiązać straty. - Wartość prac utraconych, czyli tych, które w przyszłości będziemy musieli rozebrać, przebudować i zrobić na nowo, jest oceniana na ponad 18 milionów złotych - wyliczała prezydentka Gdyni. - A jeśli zsumować wszystkie nieprawidłowości podawane przez CBA, to kwota sięga powyżej 20 milionów złotych - precyzowała. Koszt całej inwestycji wyniósł niemal 100 milionów złotych.
Równia pochyła
Miasto - odchodząc od pierwotnych założeń w realizacji węzła - skonfliktowało się zarówno z marszałkiem województwa jak i PKP. - Generalny wykonawca ostrzegał miasto, że to wchodzi w kolizję z planami inwestycji po stronie PKP i że te warianty są dotknięte wadami - rozkładała ręce Kosiorek, która została już przesłuchana w charakterze świadka i osoby składającej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Planów na kolejne przesłuchania ani na możliwość postawienia komukolwiek zarzutów prokuratura nie ujawnia, zasłaniając się wczesnym etapem śledztwa i dobrem całego postępowania.