,
Obserwuj
Mazowieckie

Adriana Porowska kandydatką na prezydenta Warszawy? "Jestem w blokach startowych"

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
09.02.2024 13:23
- Na razie jestem kandydatką na kandydatkę, ale tak - wyraziłam zainteresowaniem - powiedziała w TOK FM Adriana Porowska, komentując doniesienia o jej kandydowaniu na prezydenta Warszawy.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Kilka dni temu stołeczna 'Gazeta Wyborcza' napisała nieoficjalnie, że Adriana Porowska jest rozważana jako kandydatka Polski 2050 Szymona Hołowni na prezydenta Warszawy. W piątek w Radiu TOK FM Porowska potwierdziła tę informację: "Tak, wyraziłam takie zainteresowanie. Uważam, że i moja wiedza, i doświadczenie, ale i temat, którym się zajmuje, bardzo może zyskać na tym".

Prowadząca rozmowę Anna Piekutowska przypomniała słowa Macieja Żywno z Trzeciej Drogi, który w TOK FM informował, że ugrupowanie Szymona Hołowni rozważa jeszcze poparcie Rafała Trzaskowskiego. Porowska - pytana, czy w takim wypadku zgodziłaby się być wiceprezydentką w warszawskim ratuszu - odparła: "Znamy się od wielu lat z panem Rafałem Trzaskowskim. On wie doskonale, czym ja się zajmuję i wie, że znam się na tym temacie".

Przypomnijmy - Porowska jest prezeską Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej i pomaga osobom dotkniętym kryzysem bezdomności. W Ursusie prowadzi schronisko dla takich ludzi. Przez kilka lat pełniła funkcję przewodniczącej Komisji Dialogu Społecznego do spaw Bezdomności w Warszawie. Jest również członkiem rady społecznej Rzecznika Praw Obywatelskich.

Hołownia znalazł kandydatkę na prezydenta Warszawy. Przekreślone rozmowy z Trzaskowskim?

Pytana, dlaczego zdecydowała się na start w stolicy, przyznała, że przekonali ją do tego warszawscy działacze Polski 2050. - [W Warszawie] Jest potrzeba przewietrzenia salonów. (...) Potrzebujemy osoby, która byłaby w stanie zaprezentować punkty programowe Trzeciej Drogi, ale też wzmocnić tych wszystkich kandydatów - powiedziała rozmówczyni Anny Piekutowskiej.

Porowska w Warszawie rozpoznawalna?

Pytana, czy nie obawia się tego, że nie jest tak rozpoznawalna jak inni kandydaci, odparła: "Jeśli warszawiacy chcieliby mieć kogoś, kto jest po prostu ekspertem i od lat działa na ich rzecz, to znajdą o mnie informacje". - Jeśli ja wejdę do kampanii, to ona będzie inna. Nie będzie o dużej polityce. Będzie musiała być o sprawach zwykłych mieszkańców Warszawy - dodała.

Na liście najważniejszych spraw, którymi chciałaby się zająć, Adriana Porowska wymieniła m.in.: mieszkalnictwo, wsparcie organizacji pozarządowych czy ścisłą współpracę z burmistrzami. Mówiła także o równym dostępie - bez względu na dzielnicę - do komunikacji miejskiej, szkół czy przedszkoli.

Red. Piekutowska dopytywała też o kilka konkretnych punktów, jak chociażby strefa czystego transportu ograniczająca wjazd starych aut do centrum. Jeszcze niedawno był to w stolicy bardzo głośny temat. Porowska przyznała, że "nie jest fachowcem" i "nie ma ambicji, by o wszystkim wypowiadać się jako fachowiec". Podkreśliła, że temu tematowi na pewno "należy się przyjrzeć" i że warto to zrobić np. w formule panelu obywatelskiego.

Takiej awantury dawno tu nie było. Radni Warszawy o strefie bez starych aut. Krzyki i pełna sala

Zdecydowanie opowiedziała się natomiast za wprowadzeniem zakazu sprzedaży alkoholu w nocy. - Absolutnie. Mam kontakt z osobami uzależnionymi. Widzę dramaty tych ludzi i ich rodzin - powiedziała. Zadeklarowała też, że - jako prezydent miasta - objęłaby patronatem paradę równości i wzięła w niej udział.

Pytana na koniec, kiedy należy spodziewać się ostatecznej decyzji o jej starcie w wyborach, powiedziała, że prawdopodobnie to kwestia dni. - Ja jestem w blokach startowych, przygotowana do kampanii - podsumowała.

Kto wystartuje?

Jeśli chodzi o pozostałych kandydatów na prezydenta Warszawy - poza Trzaskowskim oficjalnie zgłoszony został kandydat PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego zdecydowała się postawić na Tobiasza Bocheńskiego, byłego wojewodę mazowieckiego i łódzkiego.

Nie wiadomo jeszcze natomiast, kogo wystawi Lewica, choć najczęściej powtarzanym nazwiskiem jest Magdalena Biejat, wicemarszałkini Senatu.