Znane nazwiska w Radzie Muzeum POLIN. Sienkiewicz podjął decyzję
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz - zarządzeniem z 1 marca - dokonał zmian w składzie Rady Muzeum POLIN. Zgodnie z ustaleniami, które ukazały się w Dzienniku Urzędowym, miejsce Jarosława Sellina zajął prof. Michał Bilewicz, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego, od lat badający kwestie relacji polsko-żydowskich czy antysemityzmu.
Historyka Alberta Stankowskiego zastąpiła natomiast prof. Barbara Engelking, a dra Mateusza Szpytmę - zastępcę prezesa IPN - Małgorzata Niezabitowska (dziennikarka, rzeczniczka prasowa rządu Tadeusza Mazowieckiego). W Radzie Muzeum POLIN doszło do jeszcze jednej zmiany - miejsce Bronisława Wildsteina, publicystę i członka Kolegium IPN zajął prof. Dariusz Stola, który w latach 2014-2019 był dyrektorem Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Chcą odwołać dyrektorkę od Glińskiego. 'Alarmujące informacje'
Ostatnie lata rządów Zjednoczonej Prawicy były trudne dla relacji polsko-żydowskich, a także historyków, którzy zajmują się tym tematem. Szerokim echem odbiła się sprawa prof. Barbary Engelking, gdy w programie "Kropka nad i" w TVN24 powiedziała m.in. o tym, że: "Żydzi nieprawdopodobnie rozczarowali się co do Polaków w czasie wojny". Ówczesny minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w kilku wywiadach dyskredytował dorobek pani profesor. Wskazywał, że Engelking "w skandaliczny i bezczelny sposób szkaluje naród polski" albo że "wylewa antypolskie pomyje na temat narodu polskiego". Podawał, że "opowiada nieprawdopodobne bzdury" i że "jest osobą uprawiającą w Polsce pedagogikę wstydu". Pani profesor pozwała Czarnka do sądu za naruszenie jej dóbr osobistych, o czym pisaliśmy na naszym portalu.
Zmiany w Radzie Muzeum POLIN. "Dobra decyzja"
- Zmiany w radzie Muzeum POLIN są bardzo dobrą decyzją. Na miejsce osób wprost związanych z tzw. polityką historyczną PiS czy wręcz funkcjonariuszy partyjnych, wchodzą osoby o wielkim dorobku naukowym. To profesorowie Barbara Engelking, Michał Bilewicz i Dariusz Stola. Są też osoby zajmujące się pamięcią o polskich Żydach już w okresie PRL, to jest Małgorzata Niezabitowska. Czekamy jeszcze na zmiany w radach Żydowskiego Instytutu Historycznego, Muzeum Getta Warszawskiego czy Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej - komentuje dla TOK FM prof. Adam Puławski, który od lat zajmuje się tematyką Zagłady i relacji polsko-żydowskich. Przekonuje, że jest to zmiana symboliczna.
Prof. Bilewicz w rozmowie z nami podkreśla, że Rada Muzeum POLIN (do której dołączył) ma m.in. wyznaczać kierunki rozwoju placówki i odpowiadać za treści, które pojawiają się na wystawie stałej. - Traktuję tę nominację jako duże wyzwanie, bo od czasu, kiedy tworzono zarys wystawy głównej, minęło prawie 15 lat. Wszystkie muzea próbują po takim okresie odświeżyć swój przekaz na wystawie stałej, oczywiście zmienia się też samo muzealnictwo. To ważne, by zastanowić się, jak obecnie jeszcze lepiej komunikować historię Żydów polskich - mówi nam prof. Bilewicz.
Jak tłumaczy, POLIN - w zasadniczym stopniu - oparło się wpływom polityków głównie dlatego, że wpływ na jego funkcjonowanie ma - oprócz ministra kultury - także miasto stołeczne Warszawa i Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny.
- Szczęśliwie wystawa główna w muzeum ani treści tu przedstawiane nie były w żaden sposób znacząco zmieniane w ciągu ostatnich lat, choć mój poprzednik w radzie - minister Jarosław Sellin - wielokrotnie wyrażał odmienną od mojej wizję historii relacji polsko-żydowskich. Dochodziło do ich idealizacji (...). Dobrze wiemy, że w przypadku każdego współżycia dwóch grup etnicznych na jakimś terenie zawsze są i te lepsze, i gorsze momenty. Tymczasem w przedstawianej przez ministra wersji przeszłości nie było na to miejsca. Ale wiem, że takie stanowisko miało przynajmniej kilku członków poprzedniej rady muzeum, nie tylko Jarosław Sellin - mówi Bilewicz.
Za rządów PiS były też problemy z powołaniem dyrektora tej instytucji. Na początku marca 2019 roku minister kultury Piotr Gliński zablokował objęcie tej funkcji przez wybranego w konkursie na drugą kadencję prof. Dariusza Stolę. Stanowisko objął wtedy Zygmunt Stępiński, który jest dyrektorem do dziś.
Muzeum POLIN szkoli policjantów
Aktualnie Muzeum POLIN podejmuje też szereg inicjatyw społecznych czy edukacyjnych, np. szkoli policjantów z tego, jak rozpoznać mowę nienawiści i antysemityzm, i jak na nie reagować. W ostatnich latach bardzo tego brakowało. "Szkolenia realizowane przez Muzeum POLIN mają na celu podniesienie kwalifikacji funkcjonariuszy, którzy na co dzień spotykają się z symboliką nienawiści. Uczestnicy warsztatów poprzez dyskusję i wymianę doświadczeń pogłębili swoją wiedzę na temat specyfiki tego rodzaju przestępczości" - wskazała policja w komunikacie po szkoleniu.
Na zmiany czekają też inne instytucje związane z tematyką żydowską. To m.in. Żydowski Instytut Historyczny - o sytuacji w nim pisaliśmy ostatnio na naszym portalu. Pracownicy ŻIH napisali list do ministra kultury, w który apelują o odwołanie dyrektorki Moniki Krawczyk (powołanej przez Piotra Glińskiego) - pisaliśmy o nim szerzej TUTAJ.
Były rzecznik MSZ straci posadę? Jest reakcja na spór w Żydowskim Instytucie Historycznym