PO szuka kogoś, kto zastąpi Trzaskowskiego w ratuszu. Zaskakujące nazwiska
Rafał Trzaskowski nie odpowiada jednoznacznie na pytanie, czy prezydentem Warszawy będzie na pięć lat, czy tylko na rok (bo w przyszłym roku odbędą się wybory na Prezydenta RP). W wywiadach dla mediów konsekwentnie mówi, że na razie "koncentruje się na Warszawie" i "kto wie, co będzie za półtora roku".
W ten sam sposób uniknął też jednoznacznej odpowiedzi na pytanie Magdaleny Biejat podczas ostatniej debaty kandydatów na prezydenta Warszawy. - Nie jest tajemnicą, że jest pan typowany na kandydata na prezydenta Polski. Czy jeśli zostanie pan ponownie prezydentem Warszawy, jest pan gotów obiecać warszawiakom, że zostanie pan na całą kadencję i nie ruszy w kolejną trasę wyborczą? - chciała wiedzieć senatorka.
- Wszyscy robią sobie sondaże, opowiadają sobie, co będzie za półtora roku. Nikt nie wie, jacy będą wybrani kandydaci. Koncentrowałem się przez ostatnie pięć lat na Warszawie i dalej będę koncentrował się na Warszawie - odparł Trzaskowski.
PO szuka następcy Trzaskowskiego
Trzaskowski rzeczywiście we wszystkich sondażach prezydenckich jest typowany jako kandydat PO na prezydenta i część polityków tej partii potwierdza, że taki jest plan. - Trzaskowski jest najpoważniejszym kandydatem do tego, żeby za półtora roku być prezydentem Polski - mówił nawet na naszej antenie Marcin Kierwiński, szef MSWiA.
Jak wynika z informacji dziennika, większym problemem Platformy Obywatelskiej jest teraz to, kto mógłby zastąpić Trzaskowskiego w warszawskim ratuszu. "Raczej mało prawdopodobne, że PO postawi na kogoś z zastępców Trzaskowskiego, choć Michał Olszewski ma silną pozycję w stolicy, ale jest bezpartyjną szarą eminencją" - czytamy w dzienniku.
Warto nadmienić, że stołeczna "Gazeta Wyborcza" podawała niedawno, że w ratuszu mówi się, iż jest to ostania kadencja Olszewskiego. - To nadal nieoficjalna informacja, ale dostajemy sygnały, że Michał nie jest zainteresowany dalszą pracą dla ratusza - mówiła informatorka "Wyborczej".
Kierwiński czy Paprocka-Ślusarska?
Wracając jednak do giełdy nazwisk, "Rzeczpospolita" wspomina też o Marcinie Kierwińskim, szefie MSWiA. Jak pisze, "przez lata uchodził za osobę, która rządzi stolicą z tylnego siedzenia". "Kompetencje i wiedzę ma. Zna mechanizmy funkcjonowania miasta. I co ważne, bardzo chciałby zostać prezydentem Warszawy. Pytanie, czy puściłby go Donald Tusk" - czytamy.
Bardziej prawdopodobna - zdaniem dziennika - jest jednak kandydatura Wioletty Paprockiej-Ślusarskiej. To szefowa gabinetu Trzaskowskiego w ratuszu. Koordynowała ostatnią kampanię parlamentarną Koalicji Obywatelskiej, odpowiada również teraz za kampanię samorządową.
"Zna warszawski ratusz doskonale, współpracowała z Trzaskowskim. A jeszcze lepiej zna PO, mając zaufanie nawet Donalda Tuska, a przez lata będąc również zaufaną osobą Grzegorza Schetyny" - pisze o niej "Rz". Aktualnie Paprocka-Ślusarska kandyduje do sejmiku Mazowsza.