,
Obserwuj
Mazowieckie

Eksplozja na lotnisku Chopina w Warszawie. Są nowe ustalenia

2 min. czytania
02.12.2024 09:30
Na początku października media obiegła informacja o wybuchu na Lotnisku Chopina w Warszawie (woj. mazowieckie). Eksplozji uległa wówczas zawartość walizki jednego z pasażerów lecących do Wiednia. W poniedziałek Radio Zet przekazało szczegóły niebezpiecznego incydentu.
|
|
fot. Lotnisko Chopina

Do groźnego incydentu doszło we środę wieczorem 2 października na terenie sortowni na lotnisku Chopina w Warszawie. Wybuchł bagaż, w którym znajdował się pojemnik z nieokreślonym materiałem. Ratownicy po przybyciu na miejsce stwierdzili, że pojemnik zawierał próbki badawcze z materiałem biologicznym, który znajdował się bagażu pasażera lecącego do Wiednia. Bezpośrednią przyczyną eksplozji był suchy lód. Nikt nie został poszkodowany

Dzięki ustaleniom dziennikarza Radia Zet Mariusza Gierszewskiego, poznaliśmy szczegóły tamtego zdarzenia. Pasażerem, do którego należała walizka, okazał się urodzony w Kairze egipski naukowiec Omar S. - właściciel znajdującej się w Polsce spółki zajmującej się badaniami w dziedzinie nauk przyrodniczych. Mężczyzna posługiwał się wizą Schengen wystawioną w Szwajcarii.

Tutaj policji 'w zasadzie już nie ma'. 'To jest nie do uniknięcia'

Wybuch zawartości bagażu należącego do Egipcjanina miał zniszczyć nie tylko samą walizkę, ale i fragment regału, na którym leżała. Przechowywanym w niej materiałem biologicznym okazały się komórki płuc chomika. 

Z ustaleń Radia Zet wynika, że doszło do nieprawidłowości podczas nadania bagażu, ponieważ ilość znajdującego się w nim suchego lodu przekraczała dopuszczalne normy. Według tych norm "suchy lód w bagażu rejestrowanym wymaga zgody linii lotniczych i każda rzecz bagażu odprawionego musi być oznaczona DRY ICE lub CARBON DIOXIDE, SOLID z ilością netto suchego lodu lub oznaczeniem, że wewnątrz jest 2,5 kg lub mniej suchego lodu".

Były szef ABW został zatrzymany przez służby. 'Każdy jest równy wobec prawa'

Wybuch na warszawskim lotnisku. Omar S. usłyszał zarzut

Omar S. został zatrzymany i usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym, za co grozi do 3 lat więzienia. W tym kierunku toczy się też śledztwo. S. nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Po zakończonych czynnościach został zwolniony i według nieoficjalnych informacji - poproszony przez ABW o opuszczenie Polski.

Biskupi mają ginekologów 'na smyczce'? 'W każdym gabinecie jest już Kościół'

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pozostaje w kontakcie z Kierownictwem Polskich Portów Lotniczych S.A w celu realizacji zadań wynikających z art. 3 ustawy z dnia 10 czerwca 2016 r. o działaniach antyterrorystycznych, w tym w szczególności zapewnienia bezpieczeństwa infrastrukturze portu oraz pasażerom korzystającym z Lotniska" - czytamy w odpowiedzi nadesłanej Radiu ZET przez ABW.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>