,
Obserwuj
Mazowieckie

Aktorzy Nowego Teatru piszą do Trzaskowskiego. "Proszę nie traktować tych słów jako szantaż"

zsz
3 min. czytania
31.01.2025 11:23
"Nie wyobrażamy sobie, aby naszym zespołem zarządzała osoba, która nie zna naszej specyfiki, która przyjdzie całkowicie z zewnątrz i która nie będzie cieszyła się zaufaniem całego Zespołu Artystycznego" - piszą aktorzy z Nowego Teatru w Warszawie, namawiając prezydenta Rafała Trzaskowskiego do rezygnacji z konkursu na nowego dyrektora. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza" treść listu do prezydenta budzi u częśći środowiska artystycznego spore wątpliwości.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

 

  • Karolina Ochab, jedna z dyrektorek Nowego Teatru w Warszawie, w sierpniu tego roku odejdzie ze stanowiska. Aktorzy teatru skierowali do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego list, w którym domagają, by następcą Ochab został Michał Merczyński;
  • Jak pisze 'Gazeta Wyborcza', apel aktorów budzi wątpliwości części środowiska artystycznego stolicy, a także członków społecznej rady kultury. Jak wskazała Rada w liście do Trzaskowskiego, nowy dyrektor Nowego Teatru powinien zostać wyłoniony w konkursie.

 

Działający od 2008 roku Nowy Teatr w Warszawie od samego początku prowadzi dwóch dyrektorów - reżyser teatralny i operowy Krzysztof Warlikowski oraz producentka teatralna i filmowa Karolina Ochab. Kadencja tej drugiej kończy się pod koniec sierpnia tego roku - i jak zapowiedziała sama Ochab - nie zamierza ona ubiegać się o kolejną.

Aktorzy Nowego Teatru chcą "swojego" dyrektora. "Zespołowi może grozić rozpad"

Teraz przed prezydentem Warszawy oraz kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafałem Trzaskowskim stoi zadanie powołania nowego dyrektora. Choć osoby na takie stanowiska są zazwyczaj wyłaniane drogą konkursu, aktorzy Nowego Teatru domagają się od włodarza miasta podpisania nominacji dla dyrektora, którego sami wybrali - Michała Merczyńskiego.

Gwiazdy warszawskiego teatru, w tym m.in. Magdalena Cielecka, Andrzej Chyra, Maja Komorowska, Maja Ostaszewska, Magdalena Popławska, Bartosz Bielenia, Bartosz Gelner, Piotr Polak czy Jacek Poniedziałek, wystosowali do Trzaskowskiego oraz ministry kultury Hanny Wróblewskiej list w tej sprawie.

'Nawrocki wykonał robotę sztabu Platformy'. Co poszło nie tak w Ciechanowie?

" (...) Wątpimy, by postulowany przez ministerstwo sposób wyboru nowej osoby na to stanowisko drogą konkursu najlepiej odpowiadał zarówno nam, jak i naszej niezwykle wiernej i wypełniającej szczelnie nasze sale widowni". (...) "Nie wyobrażamy sobie, aby naszym zespołem zarządzała osoba, która nie zna naszej specyfiki, która przyjdzie całkowicie z zewnątrz i która nie będzie cieszyła się zaufaniem całego Zespołu Artystycznego". (...) "W takiej bowiem sytuacji naszemu zespołowi może grozić rozpad i odejście jego najważniejszych twórców. Proszę nie traktować tych słów jako szantaż, takie są po prostu fakty" - brzmi treść listu.

Lidl zerwie współpracę z TV Republika. 'Duża w tym zasługa pani Barbary, kasjerki dyskontu'

Apel artystów Nowego Teatru nie spodobał się wszystkim. Ludzie kultury, którzy chcą pozostać anonimowi, "bo środowisko jest małe", wyrazili swoje wątpliwości w rozmowie z "Gazetą Wyborczą. Jak zwrócili uwagę, list do prezydenta stolicy i ministry kultury wyraża stanowisko wyłącznie aktorów; brak pod nim podpisów pracowników administracyjnych, technicznych, obsługi widzów, działów edukacji czy promocji.

Społeczna Rada Kultury ostrzega Trzaskowskiego. "Niebezpieczny precedens"

Druga wątpliwość wynika z chęci złamania przez aktorów Nowego Teatru zwyczaju przeprowadzenia konkursu na dyrektora. Głośno wyrazili ją członkowie Społecznej Rady Kultury, która działa przy prezydencie Warszawy, w której zasiadają m.in. Piotr Rypson z Ministerstwa Kultury, dr Zofia Dworakowska z Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, reżyserka Joanna Kos-Krauze, pisarz Zygmunt Miłoszewski czy twórca Opener'a Mikołaj Ziółkowski.

Rada również wystosowała do Rafała Trzaskowskiego list, w którym podkreśliła, że "przez wiele lat środowisko kultury zabiegało o otwarte konkursy na dyrektorów i dyrektorki instytucji kultury, w tym teatrów publicznych. Są one konsekwentnie organizowane przez Biuro Kultury m.st. Warszawy jako pierwszy i podstawowy sposób powoływania nowych osób na stanowiska dyrektorów podlegających im instytucji kultury. W naszym przekonaniu otwarty konkurs stanowi najbardziej merytoryczną i transparentną procedurę powoływania osób dyrektorskich - jest okazją do odnowienia i pogłębienia refleksji na temat programu danej instytucji, umożliwia pojawienie się nowych wizji artystycznych i organizacyjnych oraz zapobiega monopolizowaniu stanowisk zarządczych przez jedną osobę".

Ziobro jak 'niesforny bobas'. A co jeśli nic nie powie? 'Jest bezpiecznik'

Jak zaznaczyli autorzy listu, "rozumieją troskę pracowniczek i pracowników tej instytucji, dotyczącą obsady stanowiska dyrektora", jednak - ich zdaniem - powołanie dyrektora poza konkursem "stworzyłoby niebezpieczny precedens w instytucjonalnym krajobrazie stolicy oraz wprowadziło nieuzasadnione nierówności w traktowaniu różnych stołecznych instytucji i ich zespołów".

Jak podała "Gazeta Wyborcza", ani ministra Hanna Wróblewska, ani Aldona Machnowska-Góra - wiceprezydentka miasta odpowiedzialna za kulturę, nie odniosły się jeszcze do pytań redakcji w sprawie nowej dyrekcji Nowego Teatru.

Posłuchaj: