Sutrykowi zaszkodził dyplom Collegium Humanum? "Nie mam sobie nic do zarzucenia"
Bodnar poparł poprzedni prezydent Wrocławia - Rafał Dutkiewicz, który podczas kampanii wyborczej, przeprosił wrocławian za to, że pięć lat temu poparł. - Liczba afer z Jackiem Sutrykiem przekroczyła wszelkie dobre obyczaje i standardy. Uważam, że Jacek Sutryk nie powinien startować w tych wyborach samorządowych - mówił w rozmowie z money.pl Dutkiewicz. - Mam taką zasadę i nie zamierzam jej łamać, że staram się nie komentować słów byłych prezydentów. Natomiast na miejscu prezydenta Rafała Dutkiewicza zrobiłbym głęboki rachunek sumienia, zanim wypowie takie słowa - odpowiedział w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Sutryk.
Prezydent Wrocławia zapewnił przy tym, że najważniejsi są dla niego mieszkańcy miasta. - Mam głębokie przekonanie, że udało nam się bardzo wiele zrobić przez ostatnie pięć lat. Mamy konkrety, a nie ogólniki, jeśli chodzi o kolejne lata. Wiemy, jak rozwijać Wrocław i o tym będę chciał mówić przez najbliższe dwa tygodnie. Jeśli dostanę tę szansę, to na pewno nie zawiodę - powiedział rozmówca Dominiki Wielowieyskiej.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Wybory we Wrocławiu. "Słyszałem, że jestem PiS-bisem. Dziś słyszałem, że jestem bolszewikiem"
Sutrykowi z pewnością nie pomogło także to, że w trakcie kampanii wybuchła afera z Collegium Humanum. Nielegalny handel dyplomami przez tę uczelnię jest już przedmiotem postępowania służb. Dziennikarze m.in. "Newsweeka" ustalili, że prywatna uczelnia miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA. A Jacek Sutryk, a także inni wrocławscy urzędnicy mają dyplom tej uczelni. - Nie mam sobie w tym zakresie nic do zarzucenia. Co najwyżej mogę czuć się zawiedziony, że państwo polskie tę sytuację tolerowało. My nie zdawaliśmy sobie sprawy, co tam się dzieje - wskazał gość TOK FM.
Prezydent Wrocławia odpowiedział na zarzuty Izabeli Bodnar, że Wrocław jest zadłużony na 3,8 miliarda złotych. - Trudno mi komentować te słowa. Słyszałem już, że jestem PiS-bisem. Dziś słyszałem, że jestem bolszewikiem z ust pani kontrkandydatki. Finanse Wrocławia są bardzo bezpieczne - podsumował Sutryk.