Cena diesla może pobić rekord wszech czasów. Rząd będzie interweniował? "Zmiany byłyby niezbędne"
Ceny diesla w Polsce mogą przebić historyczny rekord. W 2022 roku - przypomnijmy - dotarły do poziomu 8,08 zł. Rząd zareaguje? Jeżeli sytuacja będzie eskalowała i wymuszała dalszy wzrost cen w kierunku dziewięciu złotych, to pewnie będzie ten moment, kiedy jakieś zmiany byłyby niezbędne - mówiła w rozmowie z TOK FM Urszula Cieślak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy rząd może podjąć interwencję w związku z rosnącymi cenami diesla?
- Dlaczego na stacjach nie widać obniżki cen?
Zdaniem ekspertów cena diesla w Polsce może w tym tygodniu pobić rekord z 2022 roku. Wtedy średnia cena litra oleju napędowego dotarła do 8,08 zł. Dlatego analityczka rynku paliw z BM Reflex Urszula Cieślak spodziewa się możliwej interwencji rządu.- Jeżeli sytuacja będzie eskalowała i wymuszała dalszy wzrost cen w kierunku dziewięciu złotych, to pewnie będzie ten moment, kiedy jakieś zmiany byłyby niezbędne - stwierdziła w rozmowie z TOK FM.
Interwencja rządu w sprawie obniżenia cen paliw we wtorek ma być jednym z tematów posiedzenia rady ministrów.
Zduszone marże
- Kiedy ropa drożała, wytłumaczenie było dosyć proste, chociaż może dla tych, które tankują, niezbyt jasne - mówił w "EKG" Piotr Kuczyński, analityk rynku finansowych z Domu Inwestycyjnego Xelion. Ale trudniej jest wytłumaczyć klientom, dlaczego - kiedy na rynkach ropa tanieje - nie widać tego na stacjach benzynowych.
- Orlen podobno działa według zasady "last in, first out" (LIFO). Czyli to, co ostatnie weszło do magazynów, pierwsze wychodzi dalej w hurcie i to jest znakomita zasada, kiedy ropa tanieje. Szybciej powinien nam się pokazywać teoretycznie na stacjach spadek cen - wyjaśniał ekspert w rozmowie z Maciejem Głogowskim.
Ten kij ma jednak dwa końce. - Kiedy ropa drożeje i ta ostatnia, która weszła, jest droższa od tej poprzedniej, to natychmiast mamy przełożenie na stacjach na to, co tankujemy - dodał Kuczyński. - Dlaczego nie ma tego, kiedy ropa staniała o ładnych kilka procent przez wypowiedzi pana Trumpa? Mocno podejrzewam, że w tym momencie marże Orlenu (i innych koncernów - red.), które były bardzo zduszone (wzrosły) - ocenił gość audycji "EKG".
Głogowski zauważył, że mimo informacji Trumpa o rozmowach z Iranem ceny na stacjach mogły się zmienić o kilka groszy, ale w górę. - Jest to bezwład rynku, zazwyczaj niekorzystny dla tankujących - podsumował analityk rynku finansowych z Domu Inwestycyjnego Xelion.
Źródło: TOK FM