,
Obserwuj
Gospodarka

Polski gigant "idzie na zderzenie ze ścianą". Zatrudnia 30 tys. osób

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
07.10.2025 12:27

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej, zatrudniającej około 30 tys. osób, narasta kryzys - poinformował portal Money.pl. Spółka znalazła się na krawędzi bankructwa, a w ubiegły piątek odwołano prezesa Ryszarda Jantę. Obowiązki prezesa objął wiceprezes ds. ekonomicznych Bogusław Oleksy, który już wcześniej ostrzegał, że "aktualna sytuacja spółki jest bardzo trudna".

fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl
  • JSW znalazła się w poważnych tarapatach finansowych, notując 2 mld zł straty i borykając się z groźbą utraty płynności;
  • Eksperci i politycy podkreślają konieczność restrukturyzacji i dialogu ze stroną społeczną, przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów pracowniczych i wpływu związków zawodowych;
  • Spółka, jako jedyny w UE producent węgla koksowego, ma strategiczne znaczenie dla gospodarki i przemysłu zbrojeniowego.

Jak przypomina portal money.pl, w pierwszym półroczu 2025 roku JSW odnotowała 2 mld zł straty. Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz ocenił, że w styczniu-lutym płynność finansowa JSW może być zagrożona. Ratunkiem mają być m.in. zwrot 1,6 mld zł składki solidarnościowej, nowelizacja ustawy górniczej i rozmowy z konsorcjum banków w sprawie renegocjacji kredytów.

Związkowiec Bogusław Ziętek z WZZ "Sierpień 80" wskazuje, że odpowiedzialność za sytuację ponosi rząd. -  To było do przewidzenia, bo rząd robi wszystko, żeby zrzucić z siebie odpowiedzialność (...). Prezes Janta miał niewielkie możliwości, żeby działać (...). Reszta zależy od rządu, a ten tylko traci czas - powiedział w rozmowie z money.pl.

Koszty rosną, ceny spadają

Problemy JSW pogłębił pożar w kopalni Knurów-Szczygłowice ze stratami sięgającymi 1,36 mld zł oraz spadek cen węgla koksowego o ok. 30 proc. w latach 2022–2024. Ziętek przypomina, że roczny koszt utrzymania pracownika to 300–350 tys. zł, czyli ok. 9 mld zł łącznie.

Poseł PO Tomasz Głogowski zwrócił uwagę, że w latach 2022-23 koszty pracownicze wzrosły o blisko 30 proc. "Oto oczywiste źródła dzisiejszych problemów spółki (...). Zarząd JSW sprzed 2024 r. zgodził się na podwyżki płac i na 10-letnie gwarancje zatrudnienia" - napisał.

Według redaktora naczelnego Energetyka24 Jakuba Wiecha "połowa kosztów JSW to koszty świadczeń na rzecz pracowników, z których duża część nie znajduje uzasadnienia ani w wynikach, ani w ogóle w sytuacji rynkowej spółki". Ekspert przypomniał, że "w JSW wypłacono w tym roku 14. pensję oraz nagrodę roczną za rok 2024 (...). Jest tam prawie 70 organizacji związkowych, a uzwiązkowienie sięga 150 proc.". "JSW idzie na zderzenie ze ścianą. A tymczasem jest to ta spółka górnicza, którą naprawdę trzeba ratować" - czytamy we wpisie na platformie X.

JSW w kryzysie. Ekspert o "przerośniętym zatrudnieniu"

Analityk sektora energetycznego Wojciech Jakóbik potwierdza, że ratowanie spółki jest "uzasadnione gospodarczo", lecz musi odbyć się bez utrzymywania "przerośniętego zatrudnienia" i w oparciu o "dialog ze stroną społeczną, oparty na danych ekonomicznych, a nie sentymentalnych".

Były prezes PGNiG Piotr Woźniak dodaje, że Polska "nie może dopuścić do sytuacji, w której straci kontrolę nad sytuacją rynkową", a pomoc publiczna dla JSW jest dopuszczalna. "Koks jest niezbędny do produkcji stali potrzebnej w zbrojeniówce" - podkreśla.

Związkowcy oraz politycy PiS postulują połączenie JSW z hutnictwem i przemysłem zbrojeniowym. "To nasza racja stanu" - mówił były minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Eksperci przypominają, że do 2049 r. mają zostać zamknięte wszystkie kopalnie węgla kamiennego. - To konsekwencja decyzji podjętych przez poprzedni rząd w zakresie budowy morskiej energetyki wiatrowej i elektrowni gazowych. Jeśli ktoś postawił krzyżyk na polskim górnictwie węgla kamiennego, jest to poprzedni rząd. Obecny będzie tym skalpelem kroił, a operację i przygotowanie pacjenta wykonał w może nieudolny sposób, ale jednak, poprzedni rząd - wskazał Michał Hetmański z Fundacji Instrat.

Julia Cydejko z Polityki Insight zwróciła natomiast uwagę, że "społeczność górnicza w większości rozumie nadchodzące zmiany i czeka na pozytywną ofertę". - Można oczekiwać od pracowników tego sektora większej mobilności zawodowej, wszystko rozbija się o odwagę rządzących, żeby ten dialog podjąć - podsumowała.

Posłuchaj:

Źródło: Money.pl