,
Obserwuj
Gospodarka

Inflacja w lipcu. Znamy najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego

tokfm.pl
2 min. czytania
31.07.2023 10:02
Inflacja w Polsce w lipcu wyniosła 10,8 proc. - poinformował w tzw. szybkim odczycie Główny Urząd Statystyczny.
|
|
fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w lipcu 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 10,8 proc. (wskaźnik cen 110,8), a w stosunku do poprzedniego miesiąca obniżyły się o 0,2 proc. (wskaźnik cen 99,8)" - przekazał w poniedziałek GUS.


Inflacja w Polsce w czerwcu 2023 r. wyniosła 11,5 proc. Z kolei w maju inflacja wyniosła 13,0 proc.

Prezes NBP "chwali się" inflacją w Polsce

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński w bardzo dobrym nastroju mówił w lipcu o perspektywach polskiej gospodarki. Na konferencji, która jak co miesiąc odbyła się po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, Glapiński ogłosił, że RPP podjęła decyzję o zakończeniu cyklu podwyżek stóp procentowych. Dodał, że następnym ewentualnym ruchem jest obniżka stóp. Prezes NBP chwalił się, że inflacja w Polsce spada. - On zawsze był z siebie doskonale zadowolony - ocenił w TOK FM prof. Dariusz Rosati. I podkreślił, że "inflacja spada niestety nie dlatego, że NBP podjął właściwe działania, tylko dlatego, że na całym świecie eliminowane są czynniki pierwotne eksplozji inflacyjnej z zeszłego roku - czyli wzrost cen energii i żywności".

Potem w Sejmie, gdy przedstawiał sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej w Polsce, Glapiński ocenił, że inflacja stoi, a ponieważ "wygaszane" są skutki pandemii i wojny w Ukrainie, będzie jeszcze się obniżać. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, poproszony przez Karolinę Lewicką o komentarz do wystąpienia Adama Glapińskiego, głośno westchnął i stwierdził, że "problem polega nie na tym, że pan prezes Glapiński coś mówi, tylko na tym, w jakiś sposób obecna działalność banku centralnego ma się do jego mandatu". - Ten mandat jest sformułowany dosyć jasno - jeżeli nie jest się w stanie utrzymać inflacji blisko celu inflacyjnego, to trzeba się z tego jakoś wytłumaczyć. A tłumaczenie, z którym mamy do czynienia, to tłumaczenie, które ja nazywam "banerowym" - ocenił gość "Wywiadu politycznego".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>