,
Obserwuj
Gospodarka

Niemcy ruszają z wielkim eksperymentem. A co z Polską?

Anna Augustyn, Wojciech Kowalik
4 min. czytania
08.02.2024 20:48
W Niemczech zaczyna się właśnie eksperyment z czterodniowym tygodniem pracy. Przedsięwzięcie jest potężne, a oczekiania spore, bo gospodarka naszych sąsiadów mierzy się ostatnio z problemami. Również w Polsce firmy testują skracanie tygodnia pracy.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Pomysł skrócenia tygodnia pracy pojawił się lata temu i początkowo był zaliczany do projektów nieco "futurystycznych". Chodziło o to, by poprawić ludziom jakość życia, dać czas na wypoczynek i realizowanie się poza pracą, a jednocześnie nie zabierać części wynagrodzenia. Ostatecznym rezultatem miała być wyższa wydajność. Czy to wykonalne w każdej branży? Tu na reformatorską arenę wkraczają Niemcy, które zaczynają właśnie eksperyment z czterodniowym tygodniem pracy.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Nowy system od lutego testuje 30 firm. Jak mówią eksperci - w całym przedsięwzięciu mniej chodzi o satysfakcję załogi. Bardziej o lepszą wydajność i niższe koszty oraz o pożytek dla gospodarki, która cierpi na chroniczny brak rąk do pracy. I nie tylko.

Czterodniowy tydzień pracy. Skąd ten pomysł?

Niemiecka gospodarka ma ostatnio problem, bo systematycznie spada jej wydajność, czyli wynik dzielenia produkcji gospodarki przez liczbę przepracowanych godzin. Eksperci podkreślają, że nie chodzi o to, iż niemieccy pracownicy stali się leniwi. Zmieniło się coś innego. Gospodarka ma się gorzej, bo wzrosły koszty. Więcej kosztuje energia, komponenty, surowce czy transport. Żeby więc poprawić wskaźnik produktywności, Niemcy próbują obciąć godziny pracy. Dzięki temu spadną też koszty.

Jak to możliwe? Załóżmy, że prowadzimy bistro. Pięć dni w tygodniu otwarte od godziny 9 do 22. W tym czasie pracuje kuchnia, lokal jest oświetlony, włączone jest ogrzewanie lub klimatyzacja. Skracamy tydzień pracy, bar otwieramy później codziennie, pensje pozostawiamy te same, ale rachunki za prąd i wodę płacimy niższe. Przy tym robimy wszystko, by przez 11 godzin dziennie mieć tylu samo klientów, ilu wcześniej w ciągu 13 godzin.

Ekonomiści mają wątpliwość. Wskazują, że czterodniowy tydzień pracy nie jest dla wszystkich. A szczególnie wątpliwe jest, że skrócenie czasu pracy o 20 procent przyniesie gospodarce wzrost produktywności o 25 procent, co ma wynikać z dotychczasowych eksperymentów. Na przykład z eksperymentu brytyjskiego, który miał miejsce od czerwca do grudnia 2022 roku.

Wzięło w nim udział blisko 3 tysiące pracowników i 61 firm - od banków po restauracje. Przez pół roku obowiązywał w nich krótszy tydzień pracy, przy takim samym wynagrodzeniu. W zamian za trzydniowy weekend załogi zobowiązały się wykonać 100 procent firmowych planów produkcji czy sprzedaży. Czy się udało?

Nie tylko się udało, było nawet lepiej, bo przychody firm zwiększyły się średnio o około 4 procent. Dodatkowo pracownicy deklarowali niższy poziom stresu w pracy, mniej kłopotów ze snem, większą motywację. Mówili o poprawie jakości życia i radości ze spędzania czasu z rodziną czy znajomymi. Większość nie chciałaby wrócić do pięciodniowego tygodnia pracy, nawet za dopłatą. A co na to wszystko pracodawcy?

Pokolenie Z wywalczy czterodniowy tydzień pracy? 'Nie chodzi o to, Żeby się spocić'

Większość firm po zakończeniu eksperymentu postanowiła utrzymać czterodniowy tydzień pracy. Odkryto bowiem, że jedną piątą czasu pracownicy spędzali na zbędnych spotkaniach służbowych. Jeździli też w niepotrzebne delegacje, a programiści w jednej z firm ponad połowę czasu w pracy spędzali na... pisaniu e-maili. Dlatego jeden z biznesów skrócił wszystkie wewnętrzne spotkania do pięciu minut, a zewnętrzne z klientami do pół godziny. Inny wprowadził specjalne godziny załatwiania korespondencji elektronicznej. Wskutek eksperymentu zamarło też biurowe życie towarzyskie, bo ludzie musieli efektywniej organizować sobie czas. W ten sposób jedni drugim: pracodawcy pracownikom i pracownicy pracodawcom oszczędzali - marnowany wcześniej - czas.

Globalny przegląd czasu pracy

Belgia to pierwszy kraj w Europie, który zalegalizował czterodniowy tydzień pracy. Jesienią zaczęły obowiązywać tam przepisy, które pozwalają każdemu pracownikowi wybrać model pracy: cztero- lub pięciodniowy z taką samą pensją. Rząd uważa, że w ten sposób przekona do kariery zawodowej osoby skupione wcześniej na przykład na życiu rodzinnym, bo pozwoli łączyć je bardziej elastycznie z życiem zawodowym. Są też minusy - część pracowników pracujących cztery dni w tygodniu, pracuje dziennie długie godziny, by wypełnić swoje obowiązki.

W Portugalii od czerwca trwa eksperyment ze skróconym tygodniem pracy, w którym bierze udział ponad 40 firm. Z danych OECD wynika, że Portugalczycy są na pierwszym miejscu w Europie pod względem liczby przepracowanych godzin tygodniowo. Zresztą ex equo z Polakami.

Hiszpański rząd uruchomił program poprawy wydajności polegający na obcięciu jednej dniówki. Firmy, które biorą w nim udział, otrzymują rządowe wsparcie, ale muszą udowodnić, że poprawiają organizację pracy i prowadzić taki program przez co najmniej dwa lata.

Czterodniowy tydzień pracy w Polsce?

Jeśli chodzi o Polskę - jesteśmy najbardziej zapracowanym tygodniowo narodem w europejskiej części OECD. W pracy spędzamy 39 godzin i 36 minut. Na drugim końcu tej listy są Holendrzy z 30 godzinami. Obietnice skrócenia tygodnia pracy pojawiały się w ostatniej kampanii wyborczej, ale rządząca koalicja nie ma na razie takich planów, nawet jej najbardziej propracownicza część. Dlatego polskie firmy eksperymentują z czterodniowym tygodniem pracy na własną rękę. Kodeks pracy tego nie zabrania.

Czterodniowy tydzień pracy od początku tego roku mają w poznańskim Herbapolu. Na razie krótszy jest jeden tydzień w miesiącu. Docelowo - od października - krótsze będą wszystkie. Ten przypadek różni się od innych tym, że jest to firma produkcyjna, w odróżnieniu od agencji reklamowych czy biznesów technologicznych, które w Polsce wprowadzają skrócony tydzień pracy już od kilku lat.