Bitcoin po kluczowym wydarzeniu. Jaki kurs kryptowaluty przed nami?
"Halving" to słowo trzyma w napięciu cały świat kryptowalut. Doszło do niego w nocy z 19 na 20 kwietnia i dotyczyło najstarszej i najbardziej znanej kryptowaluty, czyli bitcoina. Co to takiego jest i jak wpływa na notowania bitcoina? Że do halvingu dojdzie, było wiadomo od dawna. Jest to operacja zaprogramowana w kodzie kryptowaluty, który uważa się, że jest niezmienialny. Halving ma chronić bitcoina przed inflacją, bo nie będzie wydobywany w nieskończoność: na świecie będzie 21 milionów bitcoinów, z czego większość została już wydobyta. I właśnie przypadające co cztery lata halvingi mają spowolnić tempo wydobycia. W sumie będą 32 takie wydarzenia, z czego cztery już za nami.
Ale na czym w zasadzie polega halving? Bitcoin jest wydobywany przez tak zwanych górników, których komputery wykonują superskomplikowane operacje kryptograficzne. I za tę pracę górnicy albo kopacze, bo tak ich się nazywa, dostają nagrodę. Na początku było to aż 50 bitcoinów. Ale po każdym halvingu ta nagroda za wydobycie spada: od soboty, to już nieco ponad trzy bitcoiny. A to powoduje, że wydobywanie kryptowaluty staje się coraz mniej opłacalne. I właśnie to wydarzyło się kilka dni temu. Można powiedzieć, że o połowę spadła liczba wydobywanych bitcoinów. A kiedy spada podaż, ale wciąż utrzymuje się popyt, wtedy cena rośnie.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak już wiecie, halvingi są wpisane w kod bitcoina i wydarzają się co cztery lata. Pierwszy miał miejsce w 2012 roku i pół roku później kurs bitcoina po raz pierwszy przebił poziom 100 dolarów. Drugi nastąpił w lipcu 2016 roku i półtora roku później kurs sięgnął 20 tys. dolarów. Do trzeciego doszło w maju 2020 roku, półtora roku później bitcoin wzrósł do rekordowych 67 tys. dolarów. W sumie, od pierwszego halvingu 12 lat temu kryptowaluta zyskała... blisko 5,5 tys. procent!
A co stało się z kursem po ostatnim halvingu? W zasadzie nic. Bitcoin i przed i po tym wydarzeniu oscyluje wokół 64-65 tys. dolarów. Ale eksperci mówią, że ostatni rajd na bitcoinie - w ciągu ostatnich pięciu miesięcy zyskał prawie 80 proc., to właśnie był przedwczesny efekt halvingu. Inwestorzy kupowali bitcoina, bo wiedzieli, że wkrótce będzie go na rynku przybywać wolniej.
'Trutka na szczury' mówił o bitcoinie Buffett. A to dzięki kryptowalutom tyle zarabia
Bitcoin rozchwytywany. Kto to napędza?
A popyt się utrzymuje i teraz o drugim powodzie wzrostów w ostatnich miesiącach. Pęd po bitcoina napędziły fundusze ETF, dzięki którym kryptowaluty przeszły do inwestycyjnego mainstreamu. To wielkie światowe fundusze, dzięki którym można zainwestować w bitcoina bez potrzeby kupowania kryptowaluty na specjalnych giełdach. A to właśnie skandale i afery wokół giełd kryptowalut, w których inwestorzy tracili potężne pieniądze, strąciły bitcoina z piedestału, na jaki wdrapał się w 2021 roku.
Teraz ETFy kupują bitcoina na wyścigi i właśnie to winduje jego cenę. Tak bardzo, że w marcu bitcoin stał się na wagę... srebra. Globalna wartość, czyli kapitalizacja bitcoina sięgnęła biliona 300 mld dolarów, podczas gdy cały światowy rynek srebra wart jest zaledwie o 100 mld dolarów więcej. Zaledwie, bo taka różnica w tym świecie jest symboliczna. To oznacza, że bitcoin długo lizał rany po bolesnym upadku w 2021 roku, ale z problemów, jakie wtedy miał już się wylizał.
Tego Pekin nie przewidział. Chińskie elektryki 'korkują' europejskie porty
Bitcoin. Warto inwestować?
Powiedzieliśmy, jak jest, więc na koniec zastanówmy się, jak będzie. Analitycy są podzieleni w ocenach na temat tego, jak bardzo bitcoin może jeszcze wzrosnąć. Efekty ostatniego halvingu zobaczymy zapewne w cenach w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Poprzednie takie wydarzenia pokazały pewną prawidłowość: n a pół roku przed nim bitcoin rósł i ten wzrost utrzymywał się jeszcze mniej więcej rok. Czy i tym razem tak będzie tego nie wiadomo, w prognozach analityków padają najróżniejsze kwoty. Najczęściej, że w kolejnych miesiącach możemy zobaczyć poziom od 100 do niemal 180 tys. dolarów, teraz to niespełna 70 tys., choć są też takie mówiące o kwocie 400 tys. dolarów! Rozgrzanym inwestycyjnym głowom trzeba jednak przypomnieć: bitcoin jest nieprzewidywalny i tak jak mocno rośnie, tak w moment może runąć. A runąć może z wielkim hukiem, co pokazał już półtora roku temu, kiedy nawet wieszczono jego koniec.