Renta wdowia niesprawiedliwa? Jest inny pomysł. "Lepszy kierunek"
Sejm będzie w piątek głosował ws. renty wdowiej. To rozwiązanie zakłada, by owdowiała osoba mogła łącznie pobierać swoje świadczenie oraz rentę rodzinną po zmarłym małżonku. W polskim systemie świadczeń - jak przypominała w TOK FM dr Joanna Petelczyc - jest już rozwiązanie, które przygotowano dla osób, które są właśnie w takiej sytuacji, czyli straciły współmałżonka.
- To renta rodzinna. Jeśli ktoś wdowieje i ma niskie świadczenie, a najczęściej to kobiety, to może skorzystać z 85 proc. uposażenia po mężu lub żonie. A jeśli są dzieci na utrzymaniu, to świadczenie wzrasta do 95 procent. W tej chwili to rozwiązanie nie działa źle. Z badań wynika, że zapewnia spokój finansowy wdowom i wdowcom - oceniła ekspertka ze Szkoły Głównej Handlowej.
Zmiany w wieku emerytalnym w Polsce? Jest inny sposób
Zdaniem gościni Agnieszki Lichnerowicz, państwo powinno w tej sytuacji zachować się jednak inaczaj. - Renta wdowia brzmi dobrze, wzruszająco. Ja się absolutnie z tym zgadzam. Bycie wdową lub wdowcem to jest bardzo ciężkie przeżycie. Jednak niezależnie od tego, czy ktoś jest wdową, czy też po prostu samotną, starszą osobą, powinniśmy zadbać o dochody tych najstarszych seniorów, którzy są po prostu ubodzy. A nie tylko tych, którzy kiedyś byli w małżeństwie, a dokładnie byli w nim w momencie, kiedy zmarła ta druga osoba już uprawniona do świadczenia emerytalnego. Wystarczy być w małżeństwie nawet jeden dzień - wskazywała ekspertka.
Jako przykład dr Petelczyc przywołała rozwiązanie rodem z Niemiec. - Tam działa rozwiązanie, które polega na tym, że jeśli jesteśmy w związku partnerskim lub małżeńskim, to te składki dzielą się po połowie. Wtedy nie musimy mieć de facto renty po mężu czy żonie, bo po prostu to, co zostało wypracowanie w czasie trwania związku jest dzielone, gdy ten związek trwa. To moim zdaniem dużo lepsze rozwiązanie - podsumowała gościni Agnieszki Lichnerowicz.
Od kiedy renta wdowia?
W projekcie obywatelskim w sprawie renty wdowiej założono, by owdowiała osoba mogła zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 proc. renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub - jeśli taki wariant byłby korzystniejszy - pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia.
Oddaję mieszkania za renty. 'Każdy może wejść i zrobić z nami, co zechce'
We wtorek rząd przyjął stanowisko wobec projektu, w którym zaproponowano, by ustawa w sprawie renty wdowiej weszła w życie 1 stycznia 2025 r. z zastrzeżeniem, że nabycie prawa do korzystania z nowej formuły świadczeń i ich wypłata byłaby od 1 lipca 2025 r.
Ponadto rząd chce, aby drugie świadczenie wypłacane było w okresie od 1 lipca 2025 r. do 31 grudnia 2026 r. w wysokości 15 proc. i od 1 stycznia 2027 r. w wysokości 25 proc.
Obecnie w przypadku zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia. Dlatego po śmierci małżonka osoba owdowiała może zachować swoją emeryturę albo z niej zrezygnować i wybrać rentę rodzinną po zmarłym.