,
Obserwuj
Gospodarka

Co dalej z kredytem 0 proc.? "Nie można wkładać ręki do ognia i dziwić się, że jest poparzona"

3 min. czytania
06.09.2024 06:40
Minister rozwoju i technologii zapowiedział, że rząd przeznaczy 500 mln zł na początkową fazę kredytu 0 proc. - Państwo nie będzie dopłacało Kowalskiemu, tylko będzie dopłacało do marż deweloperskich i do akcji kredytowej - skomentował w TOK FM Tomasz Lewandowski z Ministerstwa Rozwoju i Technologii.
|
|
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

W koalicji rządzącej nie ma zgody co do kredytu 0 proc. Początkowo przeciwko była tylko Lewica, z czasem dołączyła do niej także Polska 2050. Teraz kiedy wydawało się już, że to koniec zamieszania w tej sprawie, głos zabrała ministerka funduszy i polityki regionalnej. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła w serwisie X, że 'w budżecie jest okrągłe 0 zł na kredyt 0 proc.'. Na to szybko zareagował premier. - Wypowiedzi pani minister w tej kwestii są nieprecyzyjne, fakty są inne - mówił Donald Tusk. Podkreślił, że jeśli chodzi o prace nad kredytem 0 proc., to są one najbardziej zaawansowane. - Są środki na różne formy wsparcia mieszkalnictwa, w tym na kredyt 0 proc. - dodał.

Jak ocenił w TOK Tomasz Lewandowski, projekt do czerwoności rozgrzewa polityków. - Tymczasem byłoby nam wszystkim łatwiej, gdyby schłodzić tę dyskusję. Także dlatego, że w Polsce już trzykrotnie prowadziliśmy projekty dopłaty do kredytów na projekty wspierające zakup własności i akcję kredytową. Powiem obrazowo, przepraszam, ale nie można trzykrotnie wkładać ręki do ognia i dziwić, że jest poparzona - mówił podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Jak dodał, za każdym razem powodowały one wzrost cen. - Chciałbym, żeby w całej dyskusji było dużo więcej faktów, analiz, a mniej emocji. Mniej twitów, komentarzy i mniej rozgrzanych głów - zaapelował powtórnie.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >

"Niech Polak decyduje"

Minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk zapowiedział z kolei, że rząd przeznaczy 500 mln zł na początkową fazę kredytu 0 proc. Zauważył też, że średnie oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w Polsce wynosi około 8 proc. A dzięki programowi rządowemu oprocentowanie ma zostać obniżone do poziomu 5-4 proc., co przełoży się na znaczną redukcję miesięcznych rat kredytowych - nawet o 800 do 1200 zł.

- Mówienie o kredycie 0 proc. jest pewnym skrótem myślowym. Mówimy o dopłatach do odsetek i w istocie 0 proc. i tak nie będzie. To jest obniżenie rat kredytów i na tym ten projekt polega - skomentował Tomasz Lewandowski, podkreślając, że politycy są winni Polakom uczciwy przekaz.

To martwi ich bardziej niż atak Putina. 'Za biedni na mieszkanie, za mądrzy na kredyt'

Gość TOK FM zwrócił przy tym uwagę, że jeżeli weźmiemy pod uwagę drugi kwartał 2023 i 2024 roku, to średnia wartość udzielonych kredytów wzrosła o ponad 20 proc. - W praktyce z 370 tys. do 430 tys. zł przez to, że ceny nieruchomości bardzo mocno poszły w górę. Co to jeszcze oznacza? Że być może skorzystają z tej dopłaty do kredytu te osoby, które w pierwszym w drugim kwartale wezmą kredyt z dopłatą państwową, ale już w kolejnych kwartałach w sytuacji, której wartość nieruchomości wzrośnie, to dopłata państwa będzie konsumowana przez wzrost wartości mieszkania. Mówiąc zupełnie wprost: państwo nie będzie dopłacało Kowalskiemu, tylko będzie dopłacało do marż deweloperskich i do akcji kredytowej, co wydaje się to działaniem nierozsądnym - podkreślił.

Dodał, że w tej sytuacji teraz projekty powinny zasadzać się na tym, by dać wybór i umożliwić najem. - Wtedy niech Polak decyduje, czy chce zarzucać sobie na szyję pętlę zadłużenia i przez 30 lat spłacać kredyt, czy na rynku z zasobu publicznego wynajmie mieszkanie, powiedzmy za 20, 25 zł za metr kwadratowy - podsumował w TOK FM.