,
Obserwuj
Kultura

Serial "Dojrzewanie" z nagrodami. Czy powinien być pokazywany w szkołach?

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
15.09.2025 20:52

Serial "Dojrzewanie", choć brutalny, to według Marty Wojtas, koordynatorki Poradni Dziecko w Sieci, oddaje rzeczywistość nastolatków, także tych w Polsce. Według niej należy jednak być ostrożnym z pokazywaniem go jako materiał edukacyjny. -  Zazwyczaj, myśląc o działaniach profilaktycznych, niekoniecznie trzeba pokazywać najbrutalniejsze wymiary tego, co mogłoby się zdarzyć - wskazała w rozmowie z TOK FM.

fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nagrody zdobył serial "Dojrzewanie" na gali Emmy?
  • Dlaczego ekspertka uważa serial "Dojrzewanie" za realistyczny?
  • Dlaczego pokazanie serialu w szkołach budzi kontrowersje?
  • Co według specjalistki z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę jest kluczowe dla młodzieży?

Na gali zorganizowanej w Peacock Theater w Los Angeles Amerykańska Akademia Telewizyjna przyznała nagrody Emmy, które nazywane są telewizyjnymi Oscarami. Najlepszym serialem limitowanym lub antologicznym zostało "Dojrzewanie", opowieść o 13-letnim chłopcu aresztowanym i oskarżonym o brutalne zamordowanie koleżanki z klasy. "Dojrzewanie" zdobyło w sumie sześć statuetek. 15-letni Owen Cooper, odtwórca roli chłopca, doceniony został w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy w miniserialu, antologii lub filmie telewizyjnym.

"Serial "Dojrzewanie" nie wydaje się być przesadzony"

Brytyjski serial porusza problemy, z którymi borykają się także nastolatkowie w Polsce, m.in. uzależnienia od internetu. - Jedną z relacji, którą dzieci często nawiązują, jest relacja z ekranem. Gdy pracujemy nad problemem np. nadużywania internetu, widzimy, że w ich rodzinach nie ma więzi między rodzicami a dzieckiem, natomiast jest więź między dzieckiem a ekranem. I to pokazuje tak naprawdę, jak poważny jest ten problem. To jest takie miejsce, od którego trzeba by było zacząć, zastanawiając się, co poszło nie tak. Co się zdarzyło, że rodzice utracili kontakt ze swoim dzieckiem, że zaczęli żyć iluzją o swoim dziecku? - mówiła w rozmowie z TOK FM Marta Wojtas, koordynatorka Poradni Dziecko w Sieci prowadzonej przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

Redakcja poleca

W jej ocenie serial "Dojrzewanie" pokazuje rzeczywistość. - Nie wydaje mi się, patrząc na to, z czym się spotykamy w gabinetach, przesadzony. Choć oczywiście jest to rzeczywistość w jej brutalnym wymiarze. Pokazane tam sytuacje nie są zjawiskiem powszechnym, ale się zdarzają. Myślę, że o tyle to jest plus tego materiału, że on trochę może potrząsnąć widownią i ją wystraszyć, trochę sprawić, że być może część osób dorosłych spojrzy na swoje dzieci trochę z innej strony i zacznie być bardziej uważna - wskazała Wojtas.

Czy serial "Dojrzewanie" powinien być pokazywany w szkołach?

Pojawiły się nawet pomysły, żeby "Dojrzewanie" pokazywać młodzieży w szkołach jako materiał edukacyjny. Zdaniem rozmówczyni TOK FM nie jest to jednak najlepszy pomysł. 

- Ten serial jest bardzo mocną treścią. Zazwyczaj, myśląc o działaniach profilaktycznych, niekoniecznie trzeba pokazywać najbrutalniejsze wymiary tego, co mogłoby się zdarzyć. Nie wiem, czy nie będzie to jednak służyło jako pewnego rodzaju instruktaż dla młodych ludzi, że w jakiś sposób można się zachować. Więc ja bym podeszła jednak do tego z pewnym dystansem - oceniła ekspertka Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. 

Redakcja poleca

- Tak naprawdę to, czego myślimy, że brakuje młodym ludziom i myślę, że w tym serialu jakoś też to się w różnych momentach okazuje, to pewne podstawowe umiejętności społeczne, których można uczyć w zupełnie pozytywny sposób. A rzeczywistość jest taka, że jesteśmy po pandemii, jesteśmy właściwie cały czas obok sytuacji wojennej i wiele osób wycofało się z życia społecznego. Cały czas niosą konsekwencje tych wydarzeń. I uczenie młodych ludzi, umiejętności społecznych jest bardzo ważne, bo samo dziecko, które nie ma np. wsparcia rodziców, nie jest w stanie takich umiejętności się nauczyć - podsumowała Wojtas.

Źródło: Tokfm.pl