,
Obserwuj
Ludzie

Parafie ruszają z kolędą. "Księża wiedzą, gdzie powinni się zabezpieczyć"

4 min. czytania
23.11.2025 07:31

Parafie powoli przygotowują się do wizyt duszpasterskich. Mimo coraz większej agresji wobec duchownych, księża nie obawiają chodzenia po kolędzie. - Zjawiska przemocy bywają spontaniczne. To raczej wulgarne okrzyki czy oplucie, a nie "zasadzenie się" na księdza podczas kolędy - wskazuje dr Karol Leszczyński z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC.

ksiądz chodzi po kolędzie
ksiądz chodzi po kolędzie
fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są nowe praktyki organizacji wizyt duszpasterskich w parafiach?
  • Dlaczego księża czują się bezpieczni podczas kolęd?
  • Co pokazują badania ISKK o agresji wobec duchownych?
  • Jakie są reakcje księży na przypadki agresji?

Wizyty duszpasterskie najczęściej ruszają tuż po Bożym Narodzeniu, ale jeśli parafia jest duża, zdarza się, że kolęda zaczyna się już wcześniej. Przykładowo - w Świętochłowicach na Śląsku rozpocznie się 1 grudnia i potrwa do 31 stycznia. "Odwiedziny duszpasterskie będą odbywały się wyłącznie po wcześniejszym zapisaniu się przez formularz, który będzie dostępny na stronie naszej parafii od 23 listopada" - podano w ogłoszeniach parafii Św. Apostołów Piotra i Pawła.

Zapisy na kolędę to coraz częstsza praktyka (zamiast tradycyjnych odwiedzin od drzwi do drzwi każdego mieszkania). Podobnie jest chociażby w Mysłowicach. "Kolęda odbywa się na zaproszenie kapłana przez rodziny" - napisano na stronie parafii Św. Józefa. Zapisy trwały tam do 9 listopada.

Bezpieczeństwo księży podczas kolędy

Czy podczas wizyt duszpasterskich księża czują się bezpiecznie? Temu tematowi regularnie przygląda się Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, który przeprowadza badania dotyczące agresji wobec duchownych. Z ostatnich - przeprowadzonych w październiku i listopadzie 2024 roku - wynikało, że niemal połowa ankietowanych księży doświadczyła agresji w ciągu ostatniego roku.

Ale - co ważne w kontekście wizyt duszpasterskich - księża nie obawiają się nadchodzącej kolędy. Mówi o tym w rozmowie z tokfm.pl dr Karol Leszczyński, wicedyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC. - Z naszych badań wynika, że księża nie czują się bezpiecznie przede wszystkim poza swoją parafią. Niebezpieczeństwo pojawia się, kiedy są postrzegani jako anonimowy przedstawiciel Kościoła - wyjaśnia badacz. - Powszechnie w parafiach, podczas kolędy, nie ma tego problemu: księża wiedzą, gdzie powinni się zabezpieczyć i chodzą tam z dorosłymi, nie tylko ministrantami - dodaje.

- Zjawiska przemocy i okazywania nienawiści wobec księży bywają spontanicznymi reakcjami. To raczej wulgarne okrzyki, agresywne potrącenie barkiem przy przechodzeniu obok czy nawet oplucie, a nie "zasadzenie się" na księdza podczas kolędy - opisuje dalej dr Leszczyński, dodając, że mało kto chce się awanturować na progu swojego domu. - Niechętni po prostu nie otwierają drzwi i nie przyjmują kolędy - mówi rozmówca tokfm.pl. I zaznacza, że są też miejsca, w których sutanna wręcz chroni przed agresją, a w dyskusji o ograniczaniu kolędy podnosi się raczej argumenty o stracie czasu i ewentualnym narzucaniu się niż braku bezpieczeństwa.

Z badań przeprowadzanych przez ISKK wynika jednak, że co do zasady agresja wobec duchownych, ale też miejsc i obiektów kultu w Polsce narasta.

Wśród przemocowych zachowań ankietowani - w ostatnim raporcie - wskazali m.in. szyderstwa, groźby i wyzwiska (41 proc.), ataki na obiekty sakralne (19 proc.) oraz przypadki zniszczenia mienia parafialnego (10 proc.). Znaczna część duchownych (33 proc.) deklarowała, że doświadczyła agresji również w Internecie, a prawie 4 proc. respondentów było ofiarami fizycznej napaści.

- Aż 27 proc. ankietowanych dla bezpieczeństwa unika chodzenia z koloratką lub w sutannie. Jedna trzecia księży w jakiś sposób ukrywa swoją tożsamość, co jest niepokojące, jako że żyjemy w chrześcijańskim społeczeństwie - wskazuje dr Leszczyński.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Dywersja na kolei, operacja "Horyzont" i pokojowy plan Trumpa. Quiz dla dobrze poinformowanych o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
    1/10 W zeszły weekend na torach kolejowych w Polsce doszło do aktów dywersji. Gdzie konkretnie wydarzyły się te incydenty?

    Duchowni nie zgłaszają przemocy. "Nadstawiają drugi policzek"

    Księża niechętnie zgłaszają przypadki agresji: zdecydowana większość (80 proc.) ankietowanych tego nie zrobiła. Jak wyjaśnia wicedyrektor ISKK, wynika to nie tylko z nagłego, krótkotrwałego charakteru przemocy - trudno ścigać kogoś, kto - przechodząc obok - wykrzyknął wyzwiska bądź opluł - ale też z ewangelicznego podejścia. - Księża mówią o nadstawianiu drugiego policzka i wybaczaniu swoim wrogom - tłumaczy dr Leszczyński.

    Jego zdaniem Kościół nie posiada też odpowiednich procedur reagowania na przypadki agresji, bo jest to sytuacja relatywnie nowa. - W okresie PRL-u to państwo było opresyjne wobec osób wierzących. Nie ma wojny kulturowej między Kościołem katolickim a prawosławnymi imigrantami. To bardziej kwestia konfliktu społecznego i zantagonizowanych nastrojów społecznych - uważa ekspert.

    Przestępstwami z nienawiści wobec chrześcijan - nie tylko księży - zajęło się również niedawno  Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE. W podręczniku przygotowanym przez tę organizację znalazła się mapa drogowa wyznaczająca kolejne kroki ku zmniejszeniu skali przemocy ze względu na przynależność religijną.

    - Pierwszym punktem jest zauważenie problemu - wyjaśnia dr Leszczyński. Jak podkreśla, to właśnie rola badań ISKK: "niezamiatanie problemu pod dywan". Kolejne kroki to np. zalecenia dla rządu w kwestii edukacji czy też budowania współpracy między instytucjami państwa a wspólnotami religijnymi, a także procedur wewnętrznych i narzędzi wsparcia dla ofiar.

    Badania agresji wobec zakonnic i zakonników. "Spodziewamy się trudniejszych danych"

    ISKK wychodzi ze swoimi ankietami też szerzej - nie tylko do księży diecezjalnych. - W tej chwili realizujemy badania wśród zgromadzeń zakonnych. Spodziewamy się trudniejszych danych z zakonów żeńskich - przyznał dr Leszczyński, wskazując, że zakonnice nie mogą ukryć swojej tożsamości tak łatwo jak księża. - Łatwiej też bezinteresownie zaatakować fizycznie słabszą kobietę niż mężczyznę - stwierdził badacz. I dodał, że sytuacja zakonnic jest o tyle trudniejsza, że ich średnia wieku jest wyższa niż zakonników czy księży. Ekspert zwrócił uwagę, że choć polskie społeczeństwo jest w wielkiej mierze chrześcijańskie, to nie brakuje przypadkowych aktów agresji.

    ISKK planuje przeprowadzać badania agresji wobec księży i osób zakonnych cyklicznie, co dwa-trzy lata. Przygotowany na ich podstawie raport ma zawierać również zalecenia, jak doprowadzić do większego bezpieczeństwa duchownych.

    Źródło: TOK FM