,
Obserwuj
Ludzie

"Franz Kafka" wchodzi do kin. "Reakcje widzów są czasem zupełnie zaskakujące"

oprac. Marta Zdanowska
3 min. czytania
25.10.2025 20:13

Agnieszka Holland nakręciła filmową biografię pisarza Franza Kafki. - Czuję od jakiegoś czasu, że nasz świat staje się coraz bardziej światem Kafki - mówiła w TOK FM reżyserka.

Agnieszka Holland
Agnieszka Holland
fot. KAROLINA MISZTAL/REPORTER
  • Do kin wchodzi najnowszy film Agnieszki Holland "Franz Kafka";
  • To obraz odległy od klasycznego kina biograficznego. Jest zbudowany z drobnych, różnorodnych momentów z życia pisarza, granego przez Idana Weissa. 
  • Bohatera oglądamy jako małego chłopca rzucanego na głęboką wodę przez despotycznego ojca, artystę ślęczącego w zakładzie ubezpieczeń społecznych, szarmanckiego, czułego, ale też chwiejnego i neurotycznego mężczyznę. Samotnika, którego pisarskie ambicje są niezrozumiane przez bliskich.

W piątek na ekrany kin wchodzi najnowszy film Agnieszki Holland "Franz Kafka". Światowa premiera odbyła się we wrześniu podczas festiwalu w Toronto. W tym samym miesiącu „Franz Kafka” został polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Zdobył również Srebrne Lwy na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Jak mówiła w Magazynie Filmowym "Do zobaczenia" w TOK FM reżyserka filmu Agnieszka Holland, jej dzieło to nie tylko portret literackiej ikony.

- Czuję od jakiegoś czasu, że nasz świat staje się coraz bardziej światem Kafki. To zdehumanizowanie prawa, które jest arbitralne i nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Jednostka, która jest przez ten nieludzki system miażdżona w sposób pozornie łagodny. Ten system nie zostawia jej żadnych dróg wyjścia, ponieważ ona nie wie, że może mieć jakieś wyjście i o co tu w ogóle chodzi. Myślę, że coraz bardziej to odczuwamy, że to, co braliśmy za kryzys np. demokracji liberalnej, nie jest prawdopodobnie kryzysem, ale może jej końcem - wskazała w rozmowie z Patrycją Wanat.

Jak dodała, być może "się jakoś upraszcza Kafkę, jeżeli się go sprowadza do krytyki jakiegoś totalitarnego systemu czy do proroctwa pewnego systemu". - Ale elementy tego tam są bardzo istotne i aktualizujemy je za każdym razem, kiedy czujemy, że to się zbliża - zaznaczyła Holland. 

"Franz Kafka" wchodzi do kin. "Reakcje widzów są czasem zupełnie zaskakujące"

Reżyserka nie chciała jednak zakwalifikować "Franza Kafki" jako kina w pewnym sensie politycznego. - To jest film, w którym zostaje bardzo dużo do dopowiedzenia przez widza. I myślę, że każdy podchodzi do niego z jakimś innym nastawieniem i znajduje jakiś inny klucz do niego - powiedziała. 

Redakcja poleca

A, jak relacjonowała, "reakcje widzów są czasem zupełnie zaskakujące". - Wczoraj np. spotkania z widzami zaczęły się od tego, że młody człowiek powiedział: "Zrobiła pani film o najbardziej znanym autyku świata. Czy jest pani jedną z nas?". Więc ten klucz dla niego był oczywisty. I dla mnie w tym momencie, kiedy spotykam się z taką reakcją, nagle coś nowego się otwiera - mówiła Holland.

Jak dodała, z kolei na festiwalu w Gdyni kilka kobiet wyszło z projekcji i nagle zaczęły strasznie płakać. - Więc coś ten film w nich otworzył. A przecież to nie jest film, który jest sentymentalny albo który ma taką prostą emocjonalność. Tak że myślę, że udało nam się w nim zawrzeć jakąś sumę emocji, obrazów i przemyśleń, która może eksplodować u niektórych, a która niektórych pozostawia zimnymi - podsumowała reżyserka.

Źródło: TOK FM