,
Obserwuj
Ludzie

"Galopująca ateizacja młodego pokolenia. "Coraz częściej polskie seminaria goszczą imigrantów"

oprac. Anna Siek
4 min. czytania
28.09.2026 18:27

Z jednej strony tłumy na pielgrzymkach, a z drugiej pustoszejące seminaria. - Jeśli szukamy przejmującego, dramatycznego symbolu tego, co się dzieje w Polsce, jeśli chodzi o galopującą ateizację młodego pokolenia, to można wskazać pusty gmach ogromnego seminarium w Gnieźnie - mówił w TOK FM ks. prof. Andrzej Kobyliński.

 Abp Adam Szal udzieli święceń diakonom Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu [zdjęcie ilustracyjne]
Abp Adam Szal udzieli święceń diakonom Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu [zdjęcie ilustracyjne]
fot. LUKASZ SOLSKI/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są powody coraz mniejszej liczby seminarzystów w Polsce? 
  • Kiedy nastąpiło "głębokie tapnięcie" jeśli chodzi o powołania do seminariów i klasztorów? 
  • Jak Polska wypada na tle Europy i świata pod względem religijności oraz odchodzenia młodych od Kościoła? 

Co roku jesienią pojawiają się informacje o coraz mniejszej liczbie kleryków. Jak poinformowała katowicka "Gazeta Wyborcza", w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownego, rok propedeutyczny (przygotowawczy) rozpoczęło 14 kleryków, "czyli o jednego mniej niż w zeszłym roku". 

Przemysław Iwańczyk cytował w "Przedpołudniu TOK FM" rektora, który mówił o niechęci pokolenia "Zet" "do podejmowania decyzji na całe życie".

- Możemy w Polsce mówić o głębokim kryzysie powołań kapłańskich i zakonnych. Oczywiście można wskazywać wiele przyczyn tego zjawiska, z pewnością jest coś na rzeczy, jeśli chodzi o charakterystykę obecnego pokolenia ludzi młodych - powiedział ks. prof. Andrzej Kobyliński.

Filozof, etyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie uważa, że dwie "najgłębsze przyczyny" spadku powołań to demografia i sekularyzacja. - Demografia, bo jest coraz mniej młodych ludzi, maturzystów i w konsekwencji coraz mniej kleryków. A sekularyzacja, bo jeśli (jest) mniej wiary w sercach ludzi młodych, to będzie mniej kandydatów do życia w klasztorach, seminariach - wyjaśnił. 

Redakcja poleca

Gość TOK FM wskazał, że "głębokie tąpnięcie", jeśli chodzi o religijność, nastąpiło "w drugiej połowie drugiej dekady obecnego stulecia".

- Wtedy zaczęły gwałtownie topnieć seminaria w Polsce, w ostatnich latach wiele zamknięto. Wystarczy podać przykład spektakularny: seminarium w Gnieźnie. Gniezno to jest siedziba prymasa Polski, grób św. Wojciecha, od Gniezna zaczyna się historia chrześcijaństwa w Polsce i Kościoła katolickiego. To kolebka, kołyska chrześcijaństwa na polskich ziemiach. Przez kilkaset lat funkcjonowało w Gnieźnie potężne seminarium, dzisiaj pozostał tylko ogromny gmach - mówił rozmówca Przemysława Iwańczyka.

Tak mało kleryków, że trzeba zamykać seminaria. Czy polski Kościół odwróci ten trend? 

Jak przypomniał ks. prof. Andrzej Kobyliński, kilku kleryków z gnieźnieńskiego seminarium zostało przeniesionych do Poznania. - Jeśli szukamy przejmującego, dramatycznego symbolu tego, co się dzieje w Polsce, jeśli chodzi o galopującą ateizację młodego pokolenia, to można wskazać pusty gmach ogromnego seminarium w Gnieźnie - dodał. 

W tym roku najwięcej powołań będzie w tarnowskim seminarium. - To jest 12, natomiast wszystkie inne diecezje będą poniżej 10 (...), a czasami może nie być nikogo. Ten dramat jest o wiele większy, niż to się może wydawać. Dlatego trzeba seminaria zamykać i dlatego coraz częściej polskie seminaria goszczą imigrantów (...). Nowym zjawiskiem w ciągu ostatnich lat są klerycy z innych krajów w seminariach diecezjalnych. W Kielcach obecnie jedna trzecia wszystkich kleryków, to są klerycy z Afryki - powiedział gość "Przedpołudnia TOK FM". 

Redakcja poleca

Czy można ten trend odwrócić? Zdaniem ks. prof. Kobylińskiego "potrzeba działań może nie tyle marketingowych, co moralnych".  - Żeby zmienić obraz Kościoła, biskupów, księży w domenie publicznej, w internecie, ponieważ ten obraz od wielu lat jest niezwykle negatywny i on odstrasza często uczciwych, wrażliwych młodych ludzi - argumentował. 

"Galopującą sekularyzację, ateizację młodego pokolenia" widać w Polsce nie tylko gołym okiem. Rozmówca Przemysława Iwańczyka przywołał też duże badania, jakie kilka lat temu przeprowadzili Amerykanie. 

- To były badania prowadzone w drugiej dekadzie obecnego stulecia (...); Amerykanie poddali badaniom religijność na całym świecie, gdy chodzi o wyznawców wszystkim możliwych religii i Kościołów. Z tego badania prowadzonego przez kilka lat wyszło, że Polska ma o pierwsze miejsce nie tylko w Europie, ale i na całym świecie, gdy chodzi o szybkość utraty wiary przez dzieci i młodzież w stosunku do religijności ludzi starszych. Wyniki zostały opublikowane w roku 2018 - przypomniał filozof, etyk, profesor nauk humanistycznych.

Redakcja poleca

Polacy coraz mniej religijni. Ksiądz cytuje "żarcik korporacyjny" 

Zdaniem gościa TOK FM, gdyby badania powtórzyć teraz, to "one z pewnością dałyby nam znowu pierwsze miejsce na świecie". - Ale mamy też pierwsze miejsce, gdy chodzi o Europę i intensywność życia religijnego, czyli nawet jeśli spadamy, to ciągle spadamy z bardzo wysokiego poziomu - podkreślił ks. prof. Kobyliński. I dodał, że jeśli chodzi o praktyki religijne, np. uczestniczenie w mszy, to przeważają osoby starsze. 

- Im mniej mamy młodych osób w parafiach, na mszach tym mniej będzie powołań kapłańskich i zakonnych i tym częściej trzeba będzie zamykać seminaria - podkreślił. 

Redakcja poleca

- Coraz częściej trochę żartując, mówimy, że sakrament bierzmowania to sakrament uroczystego pożegnania z Kościołem z błogosławieństwem biskupa. To jest taki żarcik korporacyjny, ale on coś wyraża. Coraz częściej będzie nowe zjawisko: żegnanie się z życiem religijnym już po przyjęciu I komunii świętej - uważa rozmówca Przemysława Iwańczyka. 

Posłuchaj w aplikacji TOK FM całej rozmowy z ks. prof. Andrzejem Kobylińskim, w której poruszono też m.in. temat pielgrzymki papieża Leona XIV do ateistycznej Francji.

Źródło: TOK FM, "Gazeta Wyborcza"