,
Obserwuj
Małopolskie

"Zimny prysznic, koniec dobrej passy Tuska". Wynik w Krakowie może pokrzyżować plany koalicji

2 min. czytania
28.09.2026 13:04

Wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich w Krakowie okazał się ważny nie tylko dla samego miasta. Łukasz Gibała wszedł do drugiej tury z Moniką Piątkowską, a komentatorzy w "Poranku" TOK FM zastanawiali się, czy to oznacza zimny prysznic dla koalicji rządowej?

Czy wynik w Krakowie odbije się Tuskowi czkawką?
Czy wynik w Krakowie odbije się Tuskowi czkawką?
fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Monika Piątkowska ma skąd czerpać nowy elektorat przed drugą turą?
  • Czy wybory w Krakowie pomogą partii Razem w wyborach w 2027 roku?

Pierwsza tura pokazała, że Kraków wymyka się prostemu podziałowi między największymi partiami. Michał Kolanko zwracał uwagę, że Łukasz Gibała pozycjonuje się jako kandydat spoza sytemu, bez powiązań z duopolem KO-PiS. Jednocześnie Magdalena Chrzczonowicz wskazywała na słaby wynik Darii Gosek-Popiołek w porównaniu z początkiem kampanii i wcześniejszymi sondażami. Jednak najwięcej komentarzy wzbudził wynik senatorki KO, Moniki Piątkowskiej:

- To jest zimny prysznic. Koalicja ostatnio czuła wewnętrznie, że jest całkiem nieźle - udało się odbić w sondażach, prezydent zagoniony w narożnik i jego notowania spadły. Ale od połowy wakacji mamy koniec dobrej passy Tuska: afera z Berkiem w Trybunale, szpitale w Warszawie. Nie jest to druzgocąca porażka Piątkowskiej, ale percepcja jest taka, że Tusk wcale jej nie pomógł - mówił Kolanko. Magdalena Chrzczonowicz dodaje, że Monice Piątkowskiej będzie trudno zebrać nowych wyborców, a Łukasz Gibała zdecydowanie łatwiej od niej przejmie np. elektorat PiS czy Konfederacji.

Redakcja poleca

Wynik Aleksandry Owcy może być z kolei dla partii Razem argumentem za dalszym samodzielnym budowaniem swojej pozycji. Według komentatorów, ugrupowanie może w dłuższej perspektywie aspirować do roli "trzeciej drogi" na scenie politycznej przed wyborami w 2027 roku. W ich ocenie, Zandberg i Razem mogliby próbować zająć przestrzeń pomiędzy dwoma głównymi obozami w Sejmie i zaskoczyć swoim wynikiem za rok.

Czy wybory w Krakowie to Polska w pigułce roku 2027 roku? O tym w pełnej rozmowie.

Źródło: TOK FM