Trzy fale epidemii naraz. "Delta zderzy się z omikronem i grypą"
Nadchodzące miesiące mogą przynieść jeszcze szybszy wzrost zakażeń koronawirusem. Jak przekonuje mikrobiolog dr Małgorzata Fleischer, konsultantka ds. zakażeń USK, będzie to spowodowane niekorzystnym zbiegiem trzech elementów.
- Fala związana z omikronem pojawi się u nas w momencie, gdy jeszcze nie zakończyła się fala delty. W dodatku przełom stycznia i lutego to okres wzmożonej zachorowalności na grypę - tłumaczy dr Fleischer. - Zderzą się te trzy elementy i trudno przewidzieć, jakie będą tego skutki - dodaje.
"Liczba zakażeń podwaja się co 2-3 dni"
Na to nałoży się także fakt, że mamy już teraz w Polsce wyższy wskaźnik zgonów z powodu COVID-19 niż w państwach Europy zachodniej. Poza tym sam omikron jest wariantem bardzo zakaźnym. - Szacuje się, że jedna osoba może zakazić 10 innych, a liczba zakażeń podwaja się co 2-3 dni. Spodziewamy się więc dużej liczby przypadków, z których część będzie przebiegać ciężko - mówi też ekspertka Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Na dodatek trzecią dawkę szczepionki przyjęło zaledwie ok. 20 proc. Polaków, a ta - jak zapewnia - najskuteczniej chroni przez zakażeniem koronawirusem. Tak skutecznie nie jest już nawet nie samo przechorowanie COVID-19.
- Według WHO pandemię można powstrzymać, gdy 70 proc. populacji świata będzie zaszczepiona. W sytuacji, gdy daleko nam do takiego stanu, musimy postawić na profilaktykę - zapewnia dr Fleischer. - Absolutnie nie możemy tolerować braku maseczek i nieprawidłowego ich używania (bez szczelnego zakrycia ust i nosa) czy też noszenia zupełnie nieprzydatnych maseczek niemedycznych - kwituje.