NFZ w opałach. Zamiast 7 proc. PKB, cięcia do 10 mld zł. Rząd zmniejsza finansowanie
Rząd 'grzebie' w ustawach związanych ze zdrowiem. Nadchodzą fundamentalne zmiany
Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej skrytykował plany rządu obcięcia wydatków budżetowych przeznaczonych na leczenie.
- To, co robi rząd, jest wręcz cyniczne — powiedział Jankowski.
Chodzi o projekty nowelizacji ustaw, dotyczących zmian w finansowaniu służby zdrowia.
Pierwsza zmiana dotyczy przesunięcia środków na staże podyplomowe dla lekarzy z ministerstwa zdrowia do marszałka województwa. Powodem zmiany jest 'ograniczenie wydatków budżetu państwa oraz kosztów administracyjnych' a skutkiem ma być 'ograniczenie przychodów Narodowego Funduszu Zdrowia, oraz wydatków budżetu państwa'.
NFZ ma też przejąć od ministerstwa zdrowia finansowanie ratownictwa medycznego oraz finansować ze środków własnych zakup szczepionek podawanych w ramach programu szczepień obowiązkowych i wysokospecjalistyczne leczenie.
Budżet NFZ skurczy się o 7 mld. Za to zadań będzie więcej
Jak wylicza Wyborcza.pl, budżet Narodowego Funduszu Zdrowia zostanie z powodu tych decyzji uszczuplony o ponad 7 do 10 mld zł:
- finansowanie przekazywane dziś do NFZ z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) to ponad 3,6 mld zł (w 2023 roku kwota miała wzrosnąć do 3,7 mln zł),
- brak finansowania ratownictwa medycznego to koszt 3 mld zł, (w 2023 miało być 3,5 mld zł.)
- szczepionki i leczenie specjalistyczne kosztują 1,3 mld zł,
Pieniądze z leczenia pójdą na węgiel? To może się stać za pośrednictwem funduszu COVID-19
Jednocześnie rządowy projekt przewiduje jednorazowe zasilenie w 2023 roku Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 środkami pochodzącymi z funduszu zapasowego NFZ. To fundusz, który znajduje się poza kontrolą społeczną.
Już w lipcu tego roku rząd ogłosił, że właśnie z tego funduszu będzie finansował dopłaty do węgla.
'Pieniądze z naszych składek na leczenie mogą więc trafić do handlujących węglem' - przewiduje Wyborcza.pl
Łukasz Jankowski, dziś prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, a przed laty jeden z rezydentów negocjujących z rządem wzrost wydatków na służbę zdrowia nie kryje oburzenia.
' W 2018 roku podpisaliśmy porozumienie z ówczesnym ministrem Łukaszem Szumowskim o tym, że będzie 7 proc. PKB na zdrowie. Rząd już dawno zerwał to porozumienie, ale ta obecna propozycja jest wręcz bezczelna. A tłumaczenie, że zabierają kasę na leczenie dla większej przejrzystości, jest wyjątkowo przewrotne — powiedział Jankowski.
Źródła: Gov.pl , Wyborcza.pl