Problem z e-receptami. Przychodnie alarmują. "Pomysł dobry, tylko wykonanie zawiodło"
Wprowadzenie takiego limitu szef resortu zdrowia, Adam Niedzielski, zapowiedział w ubiegłym tygodniu, nie było jednak jasne, od kiedy zacznie obowiązywać. - Będą ograniczenia w ilości wystawianych recept; w ciągu 10 godzin pracy lekarz będzie mógł maksymalnie wystawić ok. 300 recept - mówił Niedzielski.
- Pomysł wydawał się dobry, bo miał służyć walce z patologią hurtowego wystawiania recept bez badania pacjentów, tylko wykonanie zawiodło - mówi w rozmowie z reporterem TOK FM Tomaszem Fenske, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski.
Bo ograniczenie w systemie elektronicznym resort wprowadził z dnia na dzień, bez konsultacji z lekarzami. - Wydaje się, że wprowadzono zasadę, że jeden lek to jedna recepta. Dlatego ten limit tak szybko się kończy. Pewnie do łask wrócą papierowe recepty - ubolewa Jankowski.
Wysłaliśmy do resortu zdrowia pytania w sprawie limitów. Czekamy na odpowiedź.
Niedzielski chce walczyć z patologiami przy e-receptach
Min. Adam Niedzielski w środę rano poinformował na Twitterze, że w dwa dni '283 lekarzy próbowało przekroczyć granicę 300 recept dla więcej niż 80 pacjentów w ciągu tylko 10h swojej pracy'.
"Większość to pracownicy tzw. receptomatów. Rekordzista chciał wystawić w dwa dni 60 tys. recept. Czy to jeszcze medycyna, czy już tylko biznes" - przekazał szef resortu zdrowia.
W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że bierze się za lekarzy hurtem wypisujących leki i złożyło zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez 10-ciu rekordzistów, którzy w rok zdalnie wystawili od 100 do 400 tysięcy e-recept.
Według resortu dopuścili się oni co najmniej 5 przestępstw związanych z poświadczaniem nieprawdy i stwarzaniem zagrożenia dla zdrowia i życia.