,
Obserwuj
Ludzie

Grzesiowski pozbawia złudzeń. "Maseczki nigdy nie powinny zniknąć"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
23.08.2024 20:33
W tym roku fala zakażeń COVID-19 przyjdzie wcześniej. - Wiele osób sądziło, że to będzie choroba sezonowa, tymczasem staje się całoroczną. Znielubiliśmy maseczki, ale ja jestem zdania, że one nigdy nie powinny zniknąć - mówił w TOK FM dr Paweł Grzesiowski Główny Inspektor Sanitarny.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Lekarze biją na alarm i ostrzegają. W tym roku szczyt zachorowań koronawirusem przyjdzie znacznie wcześniej. Na COVID-19 choruje coraz więcej osób w Polsce.

Z danych ministerstwa wynika, że dziennie notowanych jest ponad tysiąc przypadków. - W rzeczywistości może być ich jednak o wiele więcej - mówił w TOK FM dr Paweł Grzesiowski Główny Inspektor Sanitarny.

Jak zaznaczył, mówimy już o pewnym trendzie, jeżeli patrzymy na ilość materiału wirusowego w ściekach czy kupionych w aptekach testów, to widać tendencję rosnącą.

COVID-19 w natarciu. Nawet kilkadziesiąt tysięcy zakażeń dziennie

- Nie jestem w stanie podać precyzyjnie liczby zakażonych, bo nie testujemy już masowo ludzi. Wiemy, że w lipcu kupiono ok. 180 tys. testów na COVID-19, to są duże liczby i one świadczą o tym, że zakażonych jest ok. kilkudziesięciu osób dziennie. Jednak pacjenci nie zawsze zgłaszają się do lekarzy, a nawet jeśli, to lekarze nie mogą wpisać do systemu testu, który samodzielnie wykonał w domu pacjent - wyjaśnił w 'Wywiadzie Politycznym' Grzesiowski.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Główny Inspektor Sanitarny podkreślił, że wcześniejsza fala zakażeń świadczy o tym, że COVID wbrew oczekiwaniom, stał się chorobą całoroczną, a nie sezonową jak kiedyś sądzono. Widać to mniej więcej od dwóch lat.

- Wirus jest na tyle ekspansywny, że on się zmienia genetycznie i w pewnym momencie jakiś wariat staje się bardziej zakaźny i on zdobywa w ciągu kilku miesięcy przewagę nad innymi i rozprzestrzenia się po świecie. I tak też to wygląda obecnie - dodał rozmówca Karoliny Lewickiej.

Jak wyjaśnił dr Grzesiowski obecnie dominują dwa warianty wirusa JN1 i KP3 i to one właśnie wywołały kolejną falę zachorowań, która w Europie Zachodniej zaczęła się w maju, a do nas dotarła pod koniec czerwca.

Czy małpia ospa to nowy COVID-19? Jest stanowisko WHO

COVID-19 powraca. Maseczki nigdy nie powinny zniknąć z ulic

W ocenie gościa TOK FM powinniśmy ponownie "zaprzyjaźnić się z maseczkami" i "przeprosić" ze szczepieniami na COVID-19.

- Jestem zdania, że maseczki nigdy nie powinny były zniknąć. Nawet jeśli nasze społeczeństwo je "znielubiło". To jest podstawowe narzędzie ochrony, żeby wirus nie przedostał się do naszego organizmu. Tak więc maseczki powinny być cały czas pod ręką. Nie tylko ochronią nas przed koronawirusem, ale też przez grypą, anginą czy szkarlatyną - przekonowyał dr Grzesiowski.

Jego zdaniem maseczki powinny koniecznie powrócić w miejsca, gdzie są ludzie chorzy, czyli do szpitali, przychodni, aptek.

Lekarz zaapelował również, by powrócić do szczepień na COVID-19. Nowe szczepionki powinny dotrzeć do Polski w październiku, bo procedura zakupowa już ruszyła. Na rynku wciąż dostępne są jednak "stare", z których także warto jeszcze skorzystać.

Superbakteria w Inowrocławiu. Szpital wstrzymuje przyjęcia

- Nawet jeśli nie mamy jeszcze dostępu do szczepionek przeciwko najnowszym wariantom COVID-19, to skuteczność obecnie dostępnych jest dość wysoka. To są szczepionki białkowe, działają szerzej, co pozwoli uchronić nas przed ciężkim przebiegiem choroby - skwitował dr Grzesiowski.