Trwa sezon grypowy, a my się nie szczepimy. "Niechętni wymyślają dziwne teorie"
- Są osoby, które mówią, że się nie będą szczepiły. Dlaczego? Po prostu: "nie, bo nie". Są osoby, które wymyślają bardzo dziwne teorie - mówiła w TOK FM prof. Anna Boroń-Kaczmarska. Lekarka zachęciła do szczepień, bo według danych tylko 4 proc. Polaków zaszczepiło się w tym sezonie.
- Sezon grypowy trwa od września do kwietnia;
- Zaszczepiło się nieco ponad 4 proc. populacji, głównie osoby powyżej 65. roku życia;
- Szczepienia na grypę, COVID-19 i RSV są dostępne w aptekach.
Trwa sezon grypowy. Zaczął się we wrześniu i potrwa - jak pokazują statystyki - do kwietnia.
Jak mówiła w TOK FM prof. Anna Boroń-Kaczmarska liczba zdiagnozowanych przypadków grypy sięga obecnie kilkuset tysięcy zachorowań w Polsce. - Należy jednak oczekiwać, że liczba zachorowań na grypę sięgnie 3 mln osób w ciągu całego sezonu grypowego - prognozowała w "Pierwszym Programie TOK FM" kierowniczka Katedry Chorób Zakaźnych Akademii Śląskiej w Katowicach.
Przestrzegała przy tym, że "jest to choroba wysoce zakaźna, szybko szerzy się wśród ludzi".
"Wymyślają bardzo dziwne teorie"
- Jestem lekarzem pracującym stale bezpośrednio z pacjentami i wiem, że pacjenci niechętnie się szczepią - zwróciła też uwagę.
Choć, jak od razu dodała, liczba osób, które zostały zaszczepione przeciwko grypie w tym roku "jest nieco większa niż zazwyczaj".
Według danych odsetek osób, które zaszczepiły się przeciwko grypie, nie przekracza 4 proc. - Najwięcej wśród nich było osób powyżej 65. roku życia: stanowiły 14 proc. wszystkich zaszczepionych - wyjaśniła prof. Anna Boroń-Kaczmarska.
Dlaczego wciąż niechętnie szczepimy się przeciwko grypie?
- Są osoby, które mówią, że się nie będą szczepiły. Dlaczego? Po prostu: "nie, bo nie". Są osoby, które wymyślają bardzo dziwne teorie, np. że wirus grypy zmienia się co roku i w związku z tym szczepienia nie mają sensu - opisała rozmówczyni Wojciecha Muzala.
Szczepienia "w zasięgu apteki"
Lekarka przypomniała, że szczepienia na grypę są dla wielu osób bezpłatne. - Szczepienia są bardzo blisko, dosłownie w zasięgu praktycznie każdej apteki - przekonywała gościni TOK FM.
Przy czym, jak dodała, w aptece możemy zaszczepić się nie tylko przeciwko grypie, ale też przeciw COVID-19 i RSV. - Jednorazowo można przyjąć szczepienie przeciwko grypie oraz RSV, a szczepienie przeciwko COVID-19 należy odłożyć o co najmniej tydzień - podpowiedziała prof. Anna Boroń-Kaczmarska.
Grypa - co podkreśliła na koniec rozmówczyni Wojciecha Muzala - może stwarzać poważniejsze zagrożenie zwłaszcza dla osób w starszym wieku lub małych dzieci. - Sama choroba jest oczywiście nieprzyjemna, jeśli chodzi o przebieg, ale problemem są powikłania. To właśnie one mogą niekiedy zagrażać życiu i zdrowiu najsłabszych osób, w sensie biologicznym - zaalarmowała lekarka w TOK FM.
Źródło: TOK FM