Czym płacimy za spokój? "Farmakoterapia to jeden z elementów leczenia"
23 lutego przypada Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. - Farmakoterapia to jest jeden z elementów leczenia, jeśli mówimy o osobach w kryzysie zdrowia psychicznego. I tak np. w okresie adolescencji, dzieciństwa, pierwszym wyborem powinny być oddziaływania psychoterapeutyczne i praca z rodziną - mówił w TOK FM prof. Piotr Gałecki z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
- 23 lutego przypada Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją;
- Prof. Piotr Gałecki tłumaczył w TOK FM, jak działają najczęściej przepisywane wówczas leki;
- Kierownik kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi zastrzegł też, że "farmakoterapia to jeden z elementów leczenia".
23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, który ma na celu zwiększenie świadomości o tej chorobie, przełamanie tabu i zachęcenie do leczenia. Jeśli chodzi o leki przepisywane na depresję i zaburzenia lękowe wciąż najczęściej są to: antydepresanty z grupy SSRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny) i SNRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny i noradrenaliny). Jak tłumaczył w TOK FM prof. Piotr Gałecki, choć to dwie grupy leków to mają jednak dość podobny mechanizm działania - zwiększają poziom neuroprzekaźników.
- Czasami w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, że dodajemy sobie np. sztucznej serotoniny. Nie! Ich mechanizm działania jest na tyle unikatowy - co też stanowi o ich bezpieczeństwie i przełomie w porównaniu z innymi grupami leków - że pozwala naszą endogenną, produkowaną, serotoninę lub noradrenalinę wykorzystać na dłużej. Stąd też zresztą wynika ich efekt kliniczny działania. Czytaj: pierwsze efekty zwykle występują po kilku lub kilka kilkunastu dniach - tłumaczył w "OFF Czarku" kierownik kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
"Farmakoterapia to jeden z elementów leczenia"
Rozmówca Cezarego Łasiczki był też pytany, z jakim skutkami ubocznymi możemy mieć do czynienia, kiedy przyjmujemy np. SSRI.
- Jeżeli uświadomimy sobie to, że receptorów serotoninowych w przewodzie pokarmowym jest znacząco więcej niż w ośrodkowym układzie nerwowym to możemy się spodziewać, że na początku przyjmowania leków z tej grupy możemy liczyć się z pewnymi dolegliwościami gastrycznych. W tym np. ze zwiększoną lub zaburzoną perystaltyką - wskazał prof. Piotr Gałecki.
Jak dodał od razu, często objawami niepożądanymi są też: nadmierna potliwość, ziewanie bez uczucia senności czy np. sny. Przy czym, jak zastrzegł, to objawy przemijające (ustępują zwykle do dziesięciu dni) i nie na tyle nasilone, że "skutkują przerwaniem leczenia".
- Jest jeszcze jedna grupa objawów niepożądanych, czyli objawy związane z dysfunkcjami seksualnymi. Te różnią się u mężczyzn i u kobiet. U mężczyzn najczęściej mamy do czynienia z obniżeniem popędu płciowego oraz kłopotami z wytryskiem i orgazmem. U kobiet jest to również obniżone libido, ale też zmiana charakterystyki orgazmu lub brak orgazmu - wyliczył ekspert Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Prof. Gałecki podkreślił też w tym kontekście, że farmakoterapia nie powinna być jedyną możliwością leczenia depresji.
- Farmakoterapia to jest jeden z elementów leczenia, jeśli mówimy o osobach w kryzysie zdrowia psychicznego. I tak np. w okresie adolescencji, dzieciństwa, pierwszym wyborem powinny być oddziaływania psychoterapeutyczne i praca z rodziną - przekonywał.
Zastrzegł przy tym, że "w sytuacjach trudnych farmakoterapia bywa jednak nieunikniona". - Choć też prawdą jest, że najlepsze efekty uzyskujemy, kiedy łączymy na pewnym etapie leczenia farmakoterapię z psychoterapią. Inna rzecz, że są momenty, kiedy psychoterapia staje się ważniejsza niż farmakoterapia - podsumował w TOK FM.
Źródło: TOK FM