"Ambaras" w PiS pod osłoną nocy. Morawiecki wyjdzie z PiS i założy partię?
- O, tam dopiero jest ambaras - tak Kamila Biedrzycka z "Super Expressu" komentowała w TOK FM zamieszanie w PiS na Dolnym Śląsku. W jej ocenie to dowód, że Morawiecki jest wypychany z głównych struktur PiS.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co oznacza wykluczenie radnych PiS na Dolnym Śląsku;
- Czy to uderzenie Jarosława Kaczyńskiego w Mateusza Morawieckiego;
- Jak odpowie były premier;
Jarosław Kaczyński wykluczył z klubu PiS siedmiu radnych w sejmiku województwa dolnośląskiego. Po tej decyzji w klubie, liczącym wcześniej 13 osób, pozostało zaledwie sześć. Wśród wykluczonych jest Przemysław Czarnecki, syn byłego polityka tego ugrupowania Ryszarda Czarneckiego. Jego zdaniem cała sytuacja jest "kuriozalna". - Daliśmy się wciągnąć w walkę na samym szczycie naszej partii, czyli pomiędzy pewnymi środowiskami i frakcjami - powiedział.
Jakie są frakcje PiS w tamtym regionie? Grupa wykluczonych radnych ma być związana z europosłem Michałem Dworczykiem, bliskim współpracownikiem Mateusza Morawieckiego. Natomiast pozostali radni PiS z Dolnego Śląska uważani są za zwolenników byłej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, która przewodniczy strukturom PiS na Dolnym Śląsku.
Wykluczeni politycy domagają się spotkania z Jarosławem Kaczyńskim, bo - jak twierdzą - prezes PiS został źle poinformowany o sytuacji w sejmiku. - Czy do takiej rozmowy dojdzie? - pytał w Wywiadzie Politycznym TOK FM Maciej Kluczka. Jego rozmówca - Piotr Muller, poseł PiS do Parlamentu Europejskiego i stronnik Morawieckiego - rozłożył ręce.
- Nie wiem, czy dojdzie do takiego spotkania. Ale liczę, że propozycja takiej rozmowy zostanie przyjęta. Chociaż rozumiem, że prezes największej partii opozycyjnej w kraju może mieć inne zadania w tym czasie - zastrzegł.
Na pytanie, o co poszło w sejmiku, europoseł stwierdził, że nie zna sytuacji. - To są sprawy wewnętrzne partii i one zostaną wyjaśnione. Znam część z tych radnych, którzy są na tej liście, i uważam ich za działaczy bardzo pożytecznych dla naszej formacji. W moim przekonaniu działają w interesie PiS - ocenił.
Prowadzący audycję zapytał wprost, czy wykluczenie radnych może być próbą osłabienia Mateusza Morawieckiego w PiS przez frakcję Elżbiety Witek. - Nie widzę tutaj celu dotyczącego polityki ogólnopolskiej. To spór lokalnych struktur - stwierdził gość Macieja Kluczki.
"To dopiero ambaras w PiS". Morawiecki jest "wypychany” przez Kaczyńskiego?
- O, tam dopiero jest ambaras - komentowała sytuację PiS na Dolnym Śląsku Kamila Biedrzycka z "Super Expressu", także gość TOK FM.
- Jarosław Kaczyński i Elżbieta Witek mieli pretensje do tych radnych, że są związani z Mateuszem Morawieckim. Prezesowi PiS nie potrzeba żadnych merytorycznych podkładek dla swoich decyzji. Siedmioro radnych wylatuje z roboty, bo tak ma być i koniec. Nie przez przypadek wydarzyło się to w poniedziałek, kiedy Jarosław Kaczyński był we Wrocławiu. Stało się to pod osłoną nocy, bo prezes lubi wtedy pracować - dodała w "Wywiadzie politycznym".
W jej ocenie to dowód, że Morawiecki jest wypychany z głównych struktur PiS. - Jesteśmy na półmetku kadencji Sejmu, więc to jest naprawdę ostatni moment, żeby zrobić zmiany w strukturach partyjnych i walczyć o wpływy. Prawdą jest, że Mateusz Morawiecki powolutku traci w oczach Kaczyńskiego, choć prezes jeszcze jakiś czas temu patrzył na niego zupełnie bezkrytycznie. Teraz jest pytanie: co zrobi sam Morawiecki? Pojawiają się nawet plotki, że być może zechce założyć swoją partię i wyprowadzać z PiS swoich ludzi. Ale nie wierzę w to - podsumowała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM